Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


NIK widzi

 

Czas czytania: ~2 min


20 czerwca Najwyższa Izba Kontroli poinformowała o wynikach swej kompleksowej kontroli urzędów administracji budowlanej. - Stwierdziliśmy liczne nieprawidłowości w wydawaniu pozwoleń na budowę oraz pozwoleń na użytkowanie obiektów budowlanych - poinformował wiceprezes NIK, Zbigniew Wesołowski. Na 2 tysiące 389 badanych decyzji o pozwoleniu na budowę prawie 13 proc. wydano z naruszeniem prawa. NIK wykryła 114 przypadków, w których organy administracji wydawały decyzje o budowie na podstawie projektu zagospodarowania działki lub terenu sporządzonych na nieaktualnych mapach, w 50 przypadkach brak było dowodu dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Ponadto w czasie kontroli okazało się, ze pracownicy administracji rządowej i samorządowej, zajmujący się sprawami architektoniczno-budowlanymi, coraz częściej wykonują dla inwestorów projekty budowlane lub są kierownikami budów. Taka praktyka jest bezprawna i rodzi podejrzenia korupcji - alarmuje wiceprezes. W co czwartym skontrolowanym urzędzie urzędnik wydający decyzje budowlane jednocześnie dorabiał na budowie u swojego petenta. Na przykład pracownik Urzędu Gminy w Bledzewie (woj. lubelskie) sześć razy był autorem projektu budowlanego, a pięć razy kierownikiem budowy. Działalność - sprzeczną z art. 18 ustawy o pracownikach samorządowych - prowadził za zgodą wójta. - Wynajęcie urzędnika bardzo przyspiesza uzyskanie pozwolenia na budowę - powiedział Andrzej Głowacki, dyr. Departamentu Środowiska, Rolnictwa i Zagospodarowania Przestrzennego w NIK. - Można je wówczas uzyskać w ciągu 10 dni. W innym przypadku trwa to kilka razy dłużej. Zdaniem NIK tą korupcjogenną praktykę mógłby powstrzymać nadzór budowlany. Wykazuje on jednak znikomą aktywność. Powiatowi inspektorzy nadzoru tłumaczą, że brakuje pieniędzy na benzynę, a na odległe budowy jakoś trzeba dojechać. Kłopot jest również z rozbiórką samowoli budowlanych. Najłatwiej byłoby wynająć firmę, która przeprowadzi rozbiórkę, a jej kosztami obciążyć później właściciela. Na to również brakuje funduszy. Delegatura NIK w Olsztynie ujawniła 285 nielegalnie wybudowanych domów letniskowych. Spośród wydanych 173 ostatecznych decyzji o rozbiórce samowoli budowlanych, wykonano jedynie 66. - Nie chodzi nam o to, aby kontrolowano każdą budowę. Wystarczyłoby, aby nadzór budowlany kontrolował gminy - uważa Andrzej Głowacki. - Najwięcej machlojek jest przy wydawaniu decyzji o warunkach zabudowy, które często są sprzeczne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Wówczas dochodzi do sytuacji, że inwestor buduje legalnie, bo otrzymał korzystną decyzję, choć urzędnik wydał ją niezgodnie z prawem. Spośród 2389 skontrolowanych przez NIK decyzji o pozwoleniu na budowę prawie 13 proc. wydano z naruszeniem prawa. Na 1428 skontrolowanych pozwoleń na użytkowanie obiektów budowlanych aż 20 proc. wydano bezprawnie - urzędnicy wielokrotnie wydawali tego typu decyzje, nie ruszając się zza biurka, bez sprawdzenia, czy budynek postawiono zgodnie z warunkami pozwolenia na budowę.

Podepnij swój artykuł

tagi

Przedszkole w Lądku-Zdroju
Przedszkole w Lądku-Zdroju

Przedszkole w Lądku-Zdroju powstało dla 180 dzieci. Miało pomieścić – poza salami dla kilkulatków – ...

Webinarium: VELUX Archi-Vizje: Światło w architekturze 21.06.2018
Webinarium: VELUX Archi-Vizje: Światło w architekturze 21.06.2018

Zapraszamy 21 czerwca 2018 na bezpłatne szkolenie dla architektów, którego tematem będzie: „VELUX Ar ...

Mundial 2018 – gdzie grają piłkarze
Mundial 2018 – gdzie grają piłkarze

Mundial 2018 wzbudza sporo kontrowersji, krytykowana jest lokalizacja mistrzostw (choćby to, że Rosj ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera