Wyjątkowe wyzwanie - Sztuka architektury

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Wyjątkowe wyzwanie

 

Czas czytania: ~6 min


Muzeum Żydów Polskich, konkurs na Muzeum Żydów Polskich

 

Dlaczego przyjął Pan od Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny propozycję przewodniczenia konkursowemu jury? - Udział w sądzie konkursowym uważam za zaszczyt. To możliwość uczestniczenia w powstaniu miejsca o wyjątkowym znaczeniu historycznym, ideowym i emocjonalnym dla Polski i dla Warszawy. Natomiast pomysł przewodniczenia jury wydał mi się trudny do przyjęcia, choćby ze względu na wymiar autorytetów innych jego członków. Dzieliłem się tymi wątpliwościami we wstępnych rozmowach z przedstawicielami Stowarzyszenia ŻIH. Ostatecznie jednak dałem się przekonać do sprawowania tej funkcji. Doszedłem do wniosku, że jako osoba spoza środowisk bezpośrednio związanych z inicjatywą konkursu, która ma za sobą doświadczenia sądów konkursowych, być może, będę mógł pełnić w jury rolę bezstronnego pośrednika pomocnego w wyłonieniu wspólnej opinii, opinii skupionej wokół najtrafniejszej odpowiedzi projektowej. Kim są inni członkowie jury? - Nie sposób scharakteryzować każdego z osobna. Jury składa się z wiele osobowości reprezentujących różne dziedziny. Obok członków reprezentujących Stowarzyszenie i Żydowski Instytut Historyczny, pracujących od dawna nad projektem muzeum, obok naczelnego architekta miasta Warszawy, zasiada w nim zarówno prezes Stowarzyszenia Architektów Polskich, jak i przedstawiciel ministra kultury w osobie historyka sztuki i dyrektora Zamku Królewskiego w Warszawie, profesora Rottermunda. Prestiż jury na terenie międzynarodowym zapewnia obecność kierownika Szkoły Architektury Akademii Sztuki Bezalel w Jerozolimie, profesora Zvi Efrata, jak też największych autorytetów w dziedzinie teorii, krytyki i historii architektury, autorów znanych na całym świecie dzieł, profesorów Kennetha Framptona i Josepha Rykwerta, oraz udział naczelnego redaktora najważniejszego pisma architektonicznego Francji - "l'Architecture d'Aujourd'hui", architekta Axela Sowy. Zna Pan zarówno Polskę jak i historię polskich Żydów. Jakie to zadanie stworzyć projekt budynku dla muzeum historii tak trudnej i niejednoznacznej? O czym trzeba pamiętać? Czego unikać? Czy unikać? - Każdy konkurs jest swojego rodzaju wyzwaniem. Tu stoimy wobec wyzwania wyjątkowej wagi, o naturze szczególnie delikatnej. Z jednej strony należy pamiętać o konfliktach i napięciach, w jakie obfitowała przeszłość, którą ma się wyrazić, z drugiej pewną dwoistość tematu, rozpiętego między funkcjonalnością projektowanego budynku i jego ogromnym znaczeniem symbolicznym. Sądzę, że trzeba starać się unikać emfazy, pustej retoryki i dosłownych cytatów regionalistycznych. Język architektury przemawia środkami abstrakcyjnymi, wywołującymi skojarzenie i emocje, przy jednoczesnym zachowaniu powściągliwości pozwalającej uniknąć wszelkiego natręctwa, którego skutki są najczęściej odwrotne od zamiarów. Jaką rolę odgrywa budynek w całym projekcie muzeum? - Ma informować i wzruszać. Pobyt w nim powinien być przeżyciem pozostawiającym trwały ślad, wywołującym u zwiedzających rodzaj przemiany wewnętrznej, dzięki której to, co do niedawna mogło się wydawać odległe, staje się bliższe i bardziej zrozumiałe. Na czym polega „atrakcyjność” konkursu na budynek tego muzeum? - Nie wiem czy "atrakcyjność" jest tu określeniem właściwym. Jako "atrakcyjne" widziane są dziś przez architektów wszystkie niemal konkursy na projekty muzeów. Wielu krytyków architektury, socjologów, mediologów i innych obserwatorów życia współczesnego twierdzi, że muzeum stało się dziś jednym z głównych miejsc rytualnych tego życia. Rzecz w tym, że nie chodzi tu o konkurs na któreś z rzędu muzeum. Chodzi o zbudowanie miejsca wyjątkowego, w którym świadectwo dane historii musi znaleźć otoczenie godne losu narodu, na którym popełniona została w XX-tym wieku zbrodnia ludobójstwa o wymiarach bez precedensu. Czy można liczyć na zgłoszenia udziału w konkursie ze strony wybitnych przedstawicieli środowiska architektów? - Kilku architektów o reputacji międzynarodowej, na zapytanie, czy nie przyjęliby zaproszenia do jury konkursu odpowiedziało, że zamiast go sądzić, woleliby wziąć w nim udział. Krótko mówiąc, zainteresowania konkursem nie brak. Czym TEN różni się od innych konkursów architektonicznych? - Niewątpliwie szczególny jest sam temat konkursu. Chodzi w nim o uzyskanie takiego muzeum, które łączyłoby kilka wątków harmonijnie ze sobą współistniejących. Z jednej strony ma ono być centrum edukacyjnym, ilustrującym blisko tysiącletnią historię Żydów polskich i ukazującym bogactwo jej dorobku kulturalnego. Ma pełnić funkcję dydaktyczną, wykorzystując wszelkie nowoczesne techniki wystawiennicze i multimedialne. Z drugiej strony, choć zadaniem konkursowym nie jest stworzenie miejsca pamięci, zbliżonego do miejsc upamiętniających zagładę, to wymiar tragedii, jaka wstrząsnęła historią żydowską XX-go wieku i usytuowanie budynku w miejscu, gdzie mieszkała kiedyś jedna z największych społeczności żydowskich na świecie – zamordowana w większości przez niemieckich okupantów – i gdzie dokonał się bohaterski akt powstania w getcie, zakładają, że projektowany budynek musi zawierać w sobie odpowiednią siłę wyrazu. Ponadto organizatorzy konkursu oczekują budynku o własnym, rozpoznawalnym charakterze, inspirowanego tradycją i symboliką żydowską, przemawiającego jednocześnie językiem nowoczesnym, "wybiegającym w przyszłość". Budynku, który stanie się "jednym z żydowskich symboli współczesnej Warszawy". Czy muzeum, łączące przeszłość z przyszłością w takim mieście jak Warszawa, ma szansę – Pana zdaniem – stać się miejscem pojednania? - Myślę, że jeśli jest gdzieś miejsce, w którym ostateczne pojednanie pomiędzy ludźmi żyjącymi od wieków na tej samej ziemi może i musi się dokonać, to jest nim Warszawa. Szczególnie ta część miasta, w której muzeum ma stanąć. Jeśli zaś pojednanie to ma objąć w sposób trwały cały kraj, to jest istotne, żeby jego przesłanie promieniowało właśnie z Warszawy. Związki Żydów polskich z krajem, przy zachowaniu po części własnych tradycji, były zawsze głębokie i wzbogacały kulturę polską we wszystkich jej dziedzinach. Jeśli zaś do dziś czujemy potrzebę mówienia o pojednaniu, to wynika to w znacznej części ze złożonych splotów wspólnej historii. Pewny jestem, że ważnym przyczynkiem do pojednania stanie się głębsze poznanie historii, kultury i tradycji, jakie ukształtowały środowisko Żydów polskich, poznanie, którego jednym z ważnych źródeł ma być projektowane muzeum. Rozmawiała: Ewa Junczyk-Ziomecka, dyrektor ds. rozwoju Muzeum Historii Żydów Polskich. BOHDAN PACZOWSKI, architekt i publicysta Urodzony w Warszawie (1930). Dyplom wydziału Architektury Politechniki Krakowskiej (1957) nostryfikowany na Politechnice Mediolańskiej (1969) Asystent w katedrze projektowania Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (1953-1960) Pracownie:1969-1980 w Mediolanie, 1980-1990 w Paryżu, a od roku 1990 Atelier D'Architecture Paczowski-Fritsch w Luksemburgu, gdzie prowadzi też Fundację Architektury. Nagrody i wyróżnienia w konkursach międzynarodowych. Teksty i projekty publikowane w pismach Domus, Architectural Review, l'Architecture d'Aujourd'hui, d'A, Arca-International, Controspazio, Bauwelt, Wettbewerbe, Arquitectura, On Diseño, Architektura. Członek związków architektów w Luksemburgu (l'Ordre des Architectes et Ingénieurs OAI), w Paryżu (l'Ordre des Architectes-Conseil National-Paris) i w Mediolanie (l'Ordine degli Architetti di Milano).

Podepnij swój artykuł

tagi

Nowoczesny dom jednorodzinny na pochyłej działce
Nowoczesny dom jednorodzinny na pochyłej działce

Nowoczesny dom jednorodzinny projektu Łukasza Lewandowskiego stanął kilka lat temu w Rybniku. Na pro ...

Villa Metro – porządek w chaosie
Villa Metro – porządek w chaosie

Villa Metro – to nowoczesny i ekologiczny biurowiec, który stanął w zbiegu kilku wyjątkowo ruchliwyc ...

CWA House – nieregularna bryła architektoniczna od Beczak / Beczak Architekci
CWA House – nieregularna bryła architektoniczna od Beczak / Beczak Architekci

CWA House – realizacja architektoniczna z pracowni Beczak / Beczak Architekci – powstała niedaleko W ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera