Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Walka o dworzec

 

Czas czytania: ~4 min


PurzrYI6iesNpk48RdsHgYZewdkU0h8soMdQaVN3vQnbpWfHYQWUat59lemC_dworzec.jpg
Na marginesie toczącego się konkursu na plan zagospodarowania centrum Katowic odbywa się zacięta debata dotycząca przyszłości katowickiego dworca. Przypomnijmy – Decyzja o budowie w Katowicach nowego dworca zapadła pod koniec lat 50 XX wieku, gdy stary dworzec znajdujący się przy ulicy Dworcowej okazał się za mały dla tak dużego miasta. Budowa rozpoczęła się w 1965 roku. Pod budowę zburzony został kwartał budynków przy ulicy 3 Maja, Młyńskiej i Stawowej. Wyburzono wtedy jedne z najstarszych, neorenesansowych kamiennic w mieście. Budynek stacji zbudowany został w 1972 roku i utrzymany jest w formie późnego modernizmu. Projektantami są: Wacław Kłyszewski, Jerzy Mokrzyński i Eugeniusz Wierzbicki. Architekci przy konstrukcji wykorzystali bardzo efektowne ówcześnie formy wielkich betonowych "kielichów", które podtrzymują strop górnej hali. Budynek jest dwukondygnacyjny i ma 140 metrów długości oraz 53 metry szerokości. Kubatura obiektu wynosi 76 314 m³, natomiast pojemność pomieszczeń obliczono na 25 000 osób. Początkowo dworzec był reprezentacyjnym miejscem miasta, jednak od dawna nie remontowany oraz uzupełniony o przypadkowe elementy we wnętrzu hallu stracił swój pierwotny blask. Dziś budzi skrajne uczucia. Architektoniczny potwór? Wielu mieszkańców Katowic uważa, że należy na nowo wykorzystać stary dworzec na ul. Dworcowej, a obecny wyburzyć. Stary budynek z początku XX w. popadł w zapomnienie, pełni funkcję sklepu, dyskoteki i biurowca. Kiedyś był za mały dla podróżnych, dziś - w czasach kiedy liczba osób podróżujących koleją spadła do poziomu sprzed budowy "nowego potwora" - jest w sam raz. Stare dworce mają Gdańsk, Kraków, Bielsko-Biała czy Wrocław. Niewielu wie, że mają taki też Katowice. Katowice mają to, czego nie ma Warszawa - wybór. Dla Dworca Centralnego nie ma alternatywy (jedynie budowa nowego budynku), dla Katowic Głównych jest - dworzec na ul. Dworcowej. Może więc zamiast snuć plany budowy nowego dworca, należy odnowić i zrewitalizować stary? Wiązałoby się to z remontem i przebudową (a może rozbudową), ale byłoby tańszym rozwiązaniem niż budowa nowego dworca. Inaczej myślą architekci. Ratujmy prawdziwe wartości Czy Katowice, słynące ze śródmieścia wypełnionego budowlami późnomodernistycznymi, których zwieńczeniem jest unikatowy Spodek, powinny mieć dworzec tak mało szczególny jak stary na Dworcowej, o mało oryginalnym secesyjnym wystroju – argumentuje Tomasz Makowski? Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, to miasto nie ma szans konkurować z innymi swoją XIX-wieczną zabudową, eklektyczną, neobarokową czy późniejszą secesyjną. Natomiast ma czym się chwalić - choćby południową stroną śródmieścia, wypełnioną zabudową funkcjonalistyczną z lat 30., która zachowała się na szczęście w pierwotnym kształcie. Dworzec nie wyskoczył nikomu z kapelusza, nie zaprojektowali go spadochroniarze z Warszawy. Owszem, Kłyszewski, Mokrzyński i Wierzbicki to architekci, którzy dużo projektowali w Warszawie, ale w ich dworcu katowickim widać kontynuację wątków awangardowych prądów architektonicznych, które trwale zmieniły oblicze tego miasta. I to właśnie jest największą wartością Katowic. Nie rynek, który był prowincjonalny i nijaki. Nie ma już powrotu do XIX wieku! A jeśli ktoś nie potrafi tego przyjąć do wiadomości, proponuję emigrację do Krakowa. Zabudowa funkcjonalistyczna i modernistyczna powinny stać się wizytówką Katowic, a odnowiony dworzec - godną bramą zapraszającą do zwiedzania miasta. Ratunkiem dla dworca byłoby wpisanie go na listę zabytków, bo dzieła takiej rangi nie mogą być czyjąś własnością, należą do nas wszystkich, to część dziedzictwa tej ziemi, to obraz jej kultury, aspiracji. Samo odnowienie dworca - jako zadanie architektoniczne - będzie tylko wisienką wieńczącą tort. Bo wpierw trzeba odwalić kawał roboty - zmienić myślenie ludzi i władz o architekturze XX-wiecznej, zwłaszcza tej powojennej. Rozmawiajmy o architekturze, dyskutujmy o niej. Jeśli aspirujemy do społeczeństwa obywatelskiego, musimy zdać sobie sprawę, że oprócz chodzenia do urn powinniśmy także interesować się kształtem przestrzeni wokół nas. Obecne prawo daje nam na to szansę – kończy Makowski. Tomasz Studniarek, prezes katowickiego oddziału SARP Nie dopuszczam do siebie myśli, że ten budynek zniknie. Architekci zrobią wszystko, by do tego nie dopuścić. Nie widzę żadnych słabych punktów tego gmachu. To olbrzymia przestrzeń, w której można zaprojektować wszystko. Ten odrapany beton przy dobrym oświetleniu i zieleni w środku też wyglądałby fantastycznie. Dworzec w Katowicach to jeden z najlepszych budynków, jakie znam. Jego wyburzenie będzie skandalem. Źródło: gazeta.pl, opr.K.S.

Podepnij swój artykuł

tagi

Finale Apartments – nowa część osiedla Eco-Park
Finale Apartments – nowa część osiedla Eco-Park

Finale Apartments – to nowa część osiedla Eco-Park, które jest jednym z bardziej znanych nowych osie ...

Widok Tower – wieża obok Rotundy
Widok Tower – wieża obok Rotundy

Widok Tower – tam się nazywać wysoki na 95 metrów gmach, który powstanie obok (też nowej) Rotundy, w ...

Christian de Portzamparc zdobywcą Praemium Imperiale Award
Christian de Portzamparc zdobywcą Praemium Imperiale Award

Praemium Imperiale Award przyznawane jest od 30 lat. W tym roku w gronie laureatów znalazł się franc ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera