Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Rok wielkiej ściemy

 

Czas czytania: ~2 min


sHLhNQGpWSDWNjAIFQWn95jvAmZDw46cMPeq2Nmj9puyAtKbHHbEFB5RMFwg_morzeczar2.jpg
Kapusta i ekologiczna ideologia oto dwa główne wydarzenia ubiegłego roku. Prezentujemy krótkie podsumowanie 2007 roku w architekturze. Niewątpliwie poprzedni rok był rokiem "kapusty" - czyli wielkich pieniędzy. Wspaniała koniunktura na rynku nośników energii pozwoliła na inwestowanie pachnących jeszcze farbą petrodolarów w ekspresyjne, przyciągające uwagę budynki planowane przez międzynarodowe gwiazdy architektury. Pogłębił się więc rozpoznany już wcześniej proces tabloidyzacji architektury oraz przeniesiony z show biznesu kult gwiazd nakręcany przez żądne gwiazd media. Marketing, który jak wiemy od Philipa Kotlera jest dzisiaj głównie komunikacją, zdominował całkowicie inwestorów i wielka, globalistyczna maszyna kreowania wartości poprzez komunikację ruszyła pełną parą. Beneficjentami tego procesu są przede wszystkim laureaci Pritzkera zatrudniający w swoich biurach od Pekinu po Dubai tysiące młodych ludzi wykonujących za nich czarną robotę. Kreowanie nazwiska jako dobrze sprzedającego się brandu kusi prawie wszystkich wielkich gwiazdorów na rynku architektonicznym. Niewiele osób, jak chociażby Peter Zumthor czy niektóre zbuntowane, młode zespoły, ma odwagę przeciwstawić się temu trendowi i kwestioniować wykreowane przez wzajemnie nakręcający się system hierarchie. Drugim ważnym zjawiskiem w architekturze 2007 roku jest zjawisko komercjalizacji ekologii. Napis na budynku "CarbonFree" staje się dzisiaj niezbędnym elementem projektów, które chcą być trendi i kul. Minimalizacja generowania dwutlenku węgla i samodzielność energetyczna staje się więc niezbędnym elementem zaliczenia projektu do grona godnych publicznej uwagi. Foster buduje dla Formuły 1 nowy tor w Hiszpanii – ale oczywiście tor ten będzie działał bez wydzielania dwutlenku węgla. Biuro Erica van Egeraata ma zbudować na Morzu Czarnym wzorowaną na arabskich projektach wyspę dla rosyjskich milionerów, która będzie miała walor pozytywnego oddziaływania na środowisko. W obu przypadkach widać śmieszność i skomercjalizowanie ekologicznej argumentacji. Ekologiczność wielkiego cyrku Formuły 1 budzi spore wątpliwości - jest to chyba najmniej ekologiczny sport, jaki można sobie wyobrazić. Środowiskowe walory usypywania sztucznych wysp na morzu są wątpliwe w równym stopniu. Budowa niszczy życie podwodne. Oba te symptomatyczne zjawiska pokazują, że żyjemy w coraz większej, kreowanej głównie przez media, bańce informacyjnej symulakry. I nie bardzo wiadomo, jak z niej wyjść. Może rok 2008 pokaże jakaś ścieżkę? Na razie w Polsce ulegamy tym międzynarodowym trendom z typowym zachwytem nuworysza. I dołączamy do stada ludzi wodzonych za nos przez media i PR. Coraz mniej wieżących własnym zmysłom, a coraz bardziej zdanych na kreowane i tendencyjne przekazy medialne. My, jako biali rycerze internetu, w każdym razie staramy się tym trendom nie ulegac i nie stosowac narzędzi przemocy symbolicznej. Czego i Państwu życzymy w nowym roku. Straczeńczej z definicji nadziei, że może jednak popkultura nie pożre wszystkiego.

Podepnij swój artykuł

tagi

B3000 – projekt architektoniczny z koleją w tle
B3000 – projekt architektoniczny z koleją w tle

B3000 – tak nazwano projekt przebudowy i rozbudowy dawnego budynku wielopoziomowego parkingu, jaki o ...

Najlepsze realizacje architektoniczne Gdańska lat 2016 – 2017
Najlepsze realizacje architektoniczne Gdańska lat 2016 – 2017

Najlepsze realizacje architektoniczne Gdańska lat 2016 – 2017 zostały właśnie docenione. Po raz drug ...

Niezwykły dom dla gości
Niezwykły dom dla gości

Dom dla gości, jaki pracownia Studio 512 zaprojektowała w Teksasie sami autorzy projektu architekton ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera