Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Śmierć ikony?

 

Czas czytania: ~6 min


9f3fvEiHBm7K3nmmYnYYQ4EwmfilG5IMKcG0leLmppLcXtSxuQc2z2S6S5Uo_dworzeckat.jpg
Dni dworca PKP w Katowicach są policzone. Jedno z najlepszych osiągnięć polskiej architektury późnego modernizmu ma zostać zburzone, bo PKP, zamiast obiekt wyremontować, woli go sprzedać i już teraz, ustami rzecznika Michała Wrzoska, zapowiada, że jeżeli katowiczanie chcą mieć nowoczesny dworzec „wysokiej jakości, przyjazny pasażerom i eliminujący wiele problemów związanych z eksploatacją obecnego dworca, to nie da się tego zrobić bez zburzenia tej konstrukcji. Nie da się mieć nowego dworca w Katowicach i jednocześnie starego”.
uX7ulPQZJABm9pSwJHjlv3gmh4JEV4c3PINL7XGWozHLIFW39NGFqouVyKv5_dworzeckat2.jpg
Jak widać, dla obecnego właściciela nie ma znaczenia, że katowicki dworzec to perła polskiej architektury powojennej, najlepszy w naszym kraju przykład brutalizmu. Surowy, rzeźbiarsko kształtowany beton połączony jest z mistrzowską konstrukcją – strop hali podtrzymują imponujących rozmiarów kielichy. Realizowany w latach 1959-72 budynek zaprojektował zespół „warszawskich tygrysów” czyli Wacław Kłyszewski, Jerzy Mokrzyński i Eugeniusz Wierzbickiego oraz konstruktor Wacław Zalewski. W swoim czasie był to obiekt nowoczesny i reprezentacyjny, a i dziś mógłby taki być. Właśnie – mógłby. Tymczasem, na skutek wielu lat zaniedbań ta świetna architektura jest w opłakanym stanie. Jednak zamiast przeznaczyć pieniądze na remont budynku, lepiej go wyburzyć i zastąpić nowym – strach pomyśleć, jakim. To smutne i żenujące, że w naszym kraju ludzie, podejmujący tak ważne i nieodwracalne w skutkach decyzje, wciąż nie potrafią docenić wartości innej, niż materialna. Może dworzec katowicki to nie jednostka marsylska Corbusiera, ale na skalę naszego kraju jest dziełem unikatowym.

Co ważne, budynek jest w dobrym stanie technicznym – jego konstrukcja jest przystosowana do terenu zagrożonego wstrząsami tektonicznymi, spowodowanymi wielowiekową eksploatacją górniczą i bez przeszkód może być w dalszym ciągu użytkowana. Sama architektura zaś daje możliwość zaadaptowania obiektu do celów komercyjnych – takie min. argumenty w obronie wyjątkowego dworca wysunęło w zeszłym roku śląskie środowisko pracowników naukowych i architektów. Za zachowaniem obiektu wstawiły się też międzynarodowe organizacje Europa Nostra i Docomomo, a także MIT, gdzie wykładał konstruktor dworcowej hali – Wacław Zalewski. Wówczas PKP zapowiedziało, że dopilnuje zachowania znacznej części dworca. Ale widocznie zmieniło zdanie…

Okazuje się, że głosy ekspertów nie mają znaczenia, kiedy w grę wchodzą pieniądze. Duże pieniądze. W zderzeniu z nimi walory architektoniczne nie mają szans. Stary dworzec lepiej zastąpić nowym, bo to przedsięwzięcie i prostsze, i tańsze. Budynek ma zostać wyburzony w 90%. Jaka część pozostanie? Póki co nie wiadomo, może będzie to konstrukcja hali, a może tylko perony… Za kilkanaście dni mają być znane wyniki trwających od półtora roku negocjacji PKP z firmami chętnymi do „zaopiekowania” się dworcem.

Sytuację tę trafnie podsumowała historyk sztuki z Uniwersytetu w Katowicach, Irma Kozina: „Inwestorom nie chodzi o dworzec, ale o atrakcyjną działkę w samym sercu miasta. Niestety, Katowice powtórzą błąd Krakowa, gdzie dworzec zupełnie znikł, a jego w miejscu powstała nijaka galeria handlowa. Zamiast arcydzieła będziemy mieć pudło supermarketu! Obecna hala wymaga remontu, po oczyszczeniu jej finezyjna konstrukcja mogłaby stanąć w jednym rzędzie z dworcem Calatravy w Lyonie czy nowym dworcem głównym w Berlinie. Niestety, kolej to postsocjalistyczny kolos, który wyzbywa się swoich obiektów, by reperować finanse. Ale dworzec w Katowicach to nie własność decydentów, ale dobro narodowe."
Bartek Nawrocki – młody śląski architekt z pracowni Jojko+Nawrocki architekci mówi sztuce-architektury o planowanym wyburzeniu Dworca Głównego PKP w Katowicach: Katowicki dworzec uważam za zabytek klasy światowej i jedyny tak spektakularny obiekt w swoim stylu (beton brut) w Polsce. Stwierdzenia ludzi, dotyczące braku jakichkolwiek walorów estetycznych tego budynku, świadczą o ich niewiedzy, a nade wszystko o prymitywnym spojrzeniu na architekturę. Zabytki modernistyczne czy też brutalistyczne są niemniej ważne i wartościowe niż budynki średniowieczne lub barokowe. Niestety, o architekturze ostatnich dziesięcioleci, osiągnięciach modernistów, postmodernistów itd. mówi się bardzo niewiele, a dla naszemu społeczeństwu dodatkowo źle się ona kojarzy z czasami komunizmu. Budynek katowickiego dworca możne stać się wizytówką miasta, podobnie jak modernistyczny Spodek, ale tylko dzięki umiejętnej renowacji, odczyszczeniu, odpowiedniej wymianie stolarki, przystosowaniu dla niepełnosprawnych. Władze miasta powinny skupić się na zagospodarowaniu placu Szewczyka, aby odpowiednie jego ukształtowanie z jednej strony eksponowało zachowaną bryłę dworca, a z drugiej – ukrywało przed przyjezdnymi tyły budynków przy ul.3-go Maja i Słowackiego oraz dachy autobusów. Gdyby przez zwykła głupotę i zaślepienie władz PKP i miasta nie udało się uratować dworca, natomiast ogłoszono by konkurs na zagospodarowanie terenu po nim, zbojkotowałbym go i jednocześnie namawiał wszystkich do zrobienia tego samego. Niestety, żyjemy w czasach dzikiego, polskiego kapitalizmu, gdzie chęć zysku i szybkiego pozbywania się problemów sprawia, iż podejmowane są decyzje biorące pod uwagę tylko aspekty ekonomiczne. Jakiekolwiek wartości historyczne i obowiązek dbania o wspaniałą architekturę XX wieku w Katowicach nie ma dla większości znaczenia. Przy aktualnych technologiach, stosowanych w naszym kraju materiałach i postrzeganiu budowania tylko przez pryzmat zysku (szybko i tanio) obawiam się, że cokolwiek powstałoby na terenie obecnego dworca, zestarzałoby się w bardzo szybkim tempie i nigdy nie dorównałoby istniejącemu budynkowi, zarówno pod względem trwałości jak i śmiałych rozwiązań konstrukcyjnych, na które w dzisiejszym świecie jest coraz mniej miejsca.
Mobius Architekci z Krakowa: W kraju, w którym tak mało mamy dobrych przykładów architektury współczesnej, burzenie jednego z najlepszych budynków powojennego modernizmu - dworca kolejowego w Katowicach - jest kardynalnym błędem. Ekspresyjna forma hali dworcowej do dziś zachwyca swoją śmiałością i finezyjną geometrią konstrukcji. Cały obiekt powinien być poddany rewaloryzacji w oparciu o projekt architektoniczny, najlepiej wyłoniony w drodze otwartego konkursu w randze międzynarodowej (do którego chętnie przystąpimy). Odnowiona hala wzbogacona o nowe funkcje ma szansę znaleźć się w gronie najwspanialszych dworców świata: obok dzieł Calatravy, czy Fostera. Dzieło Kłyszewskiego, Mokrzyńskiego i Wierzbickiego - pomimo upływu 4 dekad pozostaje niedościgłym wzorem architektury odważnej, poszukującej. Nasze biuro, tworzone przez młodych architektów, jednomyślnie określa katowicki dworzec jako znakomity i awangardowy. Chcielibyśmy za kilka lat napić się dobrej kawy w dizajnerskiej kawiarni pod oczyszczonymi betonowymi kielichami.

Podepnij swój artykuł

tagi

Filharmonia w Jekaterynburgu nowy projekt architektoniczny od Zahy Hadid
Filharmonia w Jekaterynburgu nowy projekt architektoniczny od Zahy Hadid

Filharmonia w Jekaterynburgu – to jeden z nowszych projektów architektonicznych pracowni Zahy Hadid, ...

Webinarium SSAB: Tworzenie innowacyjnych dachów i fasad zaczyna się od szwedzkiego oleju rzepakowego
Webinarium SSAB: Tworzenie innowacyjnych dachów i fasad zaczyna się od szwedzkiego oleju rzepakowego

Zapraszamy na bezpłatne szkolenie dla architektów, studentów, wykonawców i wszystkich zainteresowany ...

Respite Pavilion – niezwykły obiekt architektoniczny
Respite Pavilion – niezwykły obiekt architektoniczny

Respite Pavilion powstał w Irvine w Wielkiej Brytanii. Projekt architektoniczny tego niezwykłego obi ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera