Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Handel wieje sztuką

 

Czas czytania: ~4 min


jJNA4hDaq9wtJEgm3IOG8foFBbuH8mDMbYmvtmsxaMdBNeO6ZgDctU8Nnxcq_leon-tarasewicz-maluje.jpg
Coraz częściej właściciele galerii handlowych próbują je „ukulturalnić”, wprowadzając na ich teren dzieła sztuki. Abstrahując od komercyjnego i marketingowego wymiaru tych przedsięwzięć, cieszy to, że sztuka zdobywa nowe przestrzenie i coraz częściej postrzegana jest jako narzędzie do ich „oswajania” i uatrakcyjniania, a także podnoszenia prestiżu. Takie właśnie artystyczne przedsięwzięcie zafundowała mieszkańcom Bielska-Białej firma Gemini Holding, właściciel centrum handlowo-rozrywkowego Gemini Park, którego otwarcie zaplanowano na 21 maja tego roku. Na jednej ze ścian budynku Leon Tarasewicz wykona monumentalny mural. Decydując się na przeznaczenie jednej ściany centrum handlowego na dzieło sztuki, inwestor zwrócił się z prośbą o pomoc do władz miejskich, dając im możliwość wyboru wykonawcy. Początkowo zakładano powierzenie malowidła bielskim artystom, ostatecznie jednak zdecydowano się na bardziej spektakularny krok i współpracę z twórcą, którego nazwisko znane jest szerszemu gronu odbiorców i zapewni przedsięwzięciu rozgłos w całym kraju. Ścianę galerii oddano więc w ręce Leona Tarasewicza. Praca, którą stworzy, będzie długim na 147 i wysokim na 2,6 metra fryzem biegnącym wzdłuż ściany, przy której znajduje się chodnik i ścieżka rowerowa. Przemieszczający się nimi ludzie będą mogli obserwować, jak zmieniają się kolory tworzących kompozycję pasm. Agata Smalcerz, dyrektor Galerii Bielskiej BWA, która pełni opiekę merytoryczną nad przedsięwzięciem, tak opisuje projekt Tarasewicza: „Kolory rozpoczynają się od czystych błękitów, przez brązy i czernie, różne odcienie zieleni i żółcieni, a kończą się ciepłymi oranżami z akcentem pomarańczowych brązów. Przywołują cztery pory roku i wprowadzają świeży powiew natury w industrialną przestrzeń nowoczesnej architektury”. W formie zaproponowanego przez Tarasewicza malowidła dostrzeżono również nawiązania do tradycji przemysłu włókienniczego w Bielsku-Białej. Jak zauważył były rektor katowickiej ASP, prof. Michał Kliś, barwne linie, jakie mają znaleźć się na ścianie Gemini Park, będą „jak nitki osnowy, do których wątek dopisywać będą mieszkańcy miasta”.
y4GlPm1vJdHdPrgzoqDoOQkPmpyFhgIjO4fXzUjNgs78upUgzZDDUIvS2Mwi_ignacy-bieniek.jpg
Artystyczne przedsięwzięcie, na jakie zdecydował się inwestor, ma zrekompensować mieszkańcom miasta zniszczenie innego dzieła sztuki – mozaiki autorstwa Ignacego Bieńka. Zdobiła ona jedną ze ścian hali maszyn Zakładów Przemysłu Wełnianego „Welux”, na których miejscu stoi dziś Gemini Park. Kiedy decyzją firmy Interimpex, która kupiła teren po Weluxie, w 2000 r. wyburzono pofabryczne budynki, razem z nimi w gruzach legła mozaika. Stało się tak dlatego, że, mimo istotnej wartości artystycznej, nie wpisano jej do rejestru zabytków, ani nawet nie objęto ochroną w zapisach prawa miejscowego. Ignacy Bieniek – absolwent krakowskiej ASP, malarz, grafik i projektant, był przez jakiś czas pracownikiem bielskiej fabryki. Wtedy właśnie – w latach 1966-69 – przy pomocy innych plastyków i uczniów, przykrył jedną ze ścian hali potężną kompozycją. Do jej stworzenia, oprócz elementów ceramicznych, wykorzystał również kamienie, piasek, szkło, żywicę epoksydową z pobliskich zakładów szybowcowych, a także kawałki desek i papy. Na 500 metrach kwadratowych powierzchni opowiedział historię Polski i Bielska od czasów, kiedy zamieszkiwały je plemiona Słowian, przez średniowiecze i nadanie statutów cechom sukienniczym, aż po drugą wojnę światową. Jak podkreśla Agata Smalcerz, dzieło Ignacego Bieńka, którego pasją zawodową było wprowadzanie do podbeskidzkiej kultury nowoczesnych rozwiązań formalnych i awangardowych trendów, było niezwykle nowatorskie w skali całego kraju. Było też lubiane i doceniane przez mieszkańców Bielska, których oburzyło zniszczenie wyjątkowego dzieła. Po wyburzeniu dawnych zabudowań fabrycznych, odtworzenie cennej mozaiki nie było możliwe. Requiem dla niej ma być mural Tarasewicza. Prace nad nim trwać będą od 11 maja do września 2009 r. Pierwsze metry malowidła mają być widoczne podczas otwarcia centrum handlowego za 10 dni. Jak podkreślają organizatorzy przedsięwzięcia, Leon Tarasewicz będzie pracował podobnie jak Bieniek – mural będzie malował osobiście, korzystając jedynie z pomocy dwóch uczniów Liceum Plastycznego. Los mozaiki Bieńka jest kolejnym przykładem na opieszałość władz polskich miast w kwestii ochrony dziedzictwa kulturowego ostatnich dziesięcioleci. I choć mozaika Ignacego Bieńka zyska następcę, trudno uznać to za wystarczające pocieszenie.

Podepnij swój artykuł

tagi

Rusza XI edycja Plebiscytu Polska Architektura XXL - czekamy na zgłoszenia realizacji
Rusza XI edycja Plebiscytu Polska Architektura XXL - czekamy na zgłoszenia realizacji

Zapraszamy do udziału w jedenastej edycja Plebiscytu Polska Architektura XXL, którego celem jest wsp ...

Wieża ciśnień w Ciechanowie jak nowa
Wieża ciśnień w Ciechanowie jak nowa

Wieża ciśnień w Ciechanowie – to jeden z najbardziej znanych obiektów architektonicznych w tym mieśc ...

Mirosław Nizio projektuje na Ukrainie
Mirosław Nizio projektuje na Ukrainie

Pracownia Nizio Design International Mirosława Nizio, we współpracy z ukraińskim biurem Project Sys ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera