Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Z daleka od wieży

 

Czas czytania: ~3 min


WPbNf5ERMUN65xZ9rZlqW7ayqFncd7ENHwXIvj0ENZmx9VO5jlyau0esl8uk_wtc.jpg
W Nowym Jorku rozpoczynają się prace nad Wieżą Wolności. Jednak w budynku, który zastąpi zniszczone 11 września 2001 r. wieże WTC, nikt nie chce pracować. Nowojorska Wieża Wolności jest budowana głównie jako symbol. Ma pokazać, że Nowy Jork podniósł się po ataku i że nie boi się terrorystów. Dlatego jest tak wysoka i dlatego państwowe instytucje zapowiedziały, że będą miały w niej swoje siedziby. W ten sposób chcą dać przykład prywatnym firmom, które nie kwapią się na razie do wynajmowania powierzchni w tym powstającym biurowcu. Koszmarne wspomnienia Jak jednak piszą nowojorskie media, tego entuzjazmu nie podzielają pracownicy państwowych firm, które mają mieć siedzibę w nowym wieżowcu – m.in. Agencji Ochrony Granic, nowojorskiego Departamentu Podatków i Finansów czy Departamentu Pracy. Wiele z tych instytucji miało swoje biura w starych wieżach WTC i straciło pracowników w czasie ataku 11 września 2001 r. – Nie będę tam w stanie ponownie pracować – powiedział „The New York Times” Ely Yulman, jeden z audytorów Departamentu Podatków i Finansów. Ten wydział stracił w atakach aż 40 pracowników. Yulman przeżył, bo w czasie zamachu był na spotkaniu poza biurem. Inna audytorka, Alicia Ferrer, pracująca zwykle na 87. piętrze właśnie wracała do biura, gdy samoloty uderzyły w wieże. Do dziś pamięta pył nad dolnym Manhattanem, spadające z wieżowców ciała, buty i tysiące dokumentów. – Nawet gdyby od tego zależała moja kariera, nie wrócę tam. Nie zależy mi tak bardzo na pracy – tłumaczyła Ferrer. – Na razie jest za wcześnie, by nawet mówić o takiej przeprowadzce. Zmuszanie ludzi, którzy ciągle przeżywają tamten atak, do przenoszenia się w miejsce, gdzie dokładnie do niego doszło, jest niezdrowe – podkreślał Ken Brynien, psycholog i szef Federacji Publicznych Pracowników w Nowym Jorku. Na razie tylko jedna instytucja oficjalnie przeciwstawiła się tym planom – Port Authority, agencja zarządzająca nowojorskim transportem – m.in. lotniskami, mostami i autobusami. – Moi pracownicy już dwukrotnie byli ofiarami ataku terrorystów w WTC (pierwszy, mały atak przeprowadzono w 1993 r. – red.) i nie zamierzam prosić ich o to, by ponownie wprowadzili się na ten teren – wyjaśniał Anthony Coscia z PA. Kosztowne plany Wieża Wolności ma mieć aż 541 m wysokości. Zniszczone przez Al-Kaidę budynki WTC miały tylko 417 m, ale i tak były najwyższymi budowlami na Manhattanie. Eksperci wskazują, że przeprowadzka państwowych urzędników nie tylko będzie zła ze względu na ich psychikę, ale i na miejski budżet. Czynsz w nowej wieży będzie bowiem o wiele wyższy niż te, które obecnie płacą agencje. Corocznie z miejskiej kasy trzeba będzie zapłacić dodatkowe dziewięć mln dolarów. Co ciekawe, o konieczności zmiany lokalizacji najbardziej przekonuje gubernator Nowego Jorku George E. Pataki. On już wielokrotnie zapowiadał, że jego biuro jako pierwsze wynajmie pomieszczenia w Wieży Wolności. Problem polega jednak na tym, że Pataki za pięć lat nie będzie już gubernatorem, więc nie musi się bać o swoje bezpieczeństwo. Źródło:Życie Warszawy

Podepnij swój artykuł

tagi

Mies van der Rohe Award: polskie nominacje
Mies van der Rohe Award: polskie nominacje

EU Prize for Contemporary Architecture - Mies van der Rohe Award – to najważniejsza nagroda architek ...

Nowy obiekt architektoniczny od Art-Projekt
Nowy obiekt architektoniczny od Art-Projekt

Szkoła i przedszkole przy ul. Twardowskiego w Stargardzie – to pierwszy obiekt architektoniczny, pow ...

Rusza XI edycja Plebiscytu Polska Architektura XXL - czekamy na zgłoszenia realizacji
Rusza XI edycja Plebiscytu Polska Architektura XXL - czekamy na zgłoszenia realizacji

Zapraszamy do udziału w jedenastej edycja Plebiscytu Polska Architektura XXL, którego celem jest wsp ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera