Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Łaty na tkance miasta

 

Czas czytania: ~7 min


Gff1D1wwWfSai0r3prIEKymKfuE6JFEh3VaZy1hbMdGif9xWj0GB4agefi9M_kamel-02.JPG
Stare Miasto we Wrocławiu podzielone jest na dwie części – lepszą i gorszą. W tej lepszej jest Rynek z Ratuszem, plac Solny, Uniwersytet, dziesiątki knajpek i mrowie ludzi. O każdej porze dnia i nocy. Gorsza – to kilka sklepów i specyficznych knajpek oraz jedno świeżo otwarte muzeum. Między obie części wcina się szeroka i ruchliwa arteria wytyczona w miejscu dawnej zabudowy – ul. Kazimierza Wielkiego, czyli trasa przelotowa przecinająca miasto ze wschodu na zachód. Załatanie tej rany w tkance miasta było zadaniem architektów biorących udział we wrocławskiej Akcji-kreacji.

Południowa, ‘gorsza’ część Starego Miasta, wkrótce przeżyć ma swój renesans – w ubiegłym roku w dawnym Pałacu Królewskim otwarto nowoczesne Muzeum Historyczne, w jego pobliżu, przy pl. Wolności, trwa budowa Narodowego Forum Muzyki, wkrótce ma też powstać obiekt leniej sceny Opery Dolnośląskiej. Tyle, że może się okazać, że wielkie inwestycje nie sprowadzą tam ludzi. Odcięcie tej części miasta wielką arterią doprowadziło do jej fizycznej i mentalnej marginalizacji. Dyskusje o tym, jak scalić centrum Wrocławia, toczą się od lat i co jakiś czas powracają hasła usunięcia z niego ruchu tranzytowego czy schowania samochodów w tunelu. Ale, chociaż pojawiają się coraz to nowe koncepcje, żadna do tej pory nie zbliżyła się do fazy realizacji.

Może zatem należy porzucić schematy i myślowe przyzwyczajenia i zacząć od początku? O pomoc w rozwiązywaniu wrocławskiego węzła gordyjskiego poprosiliśmy pięć młodych pracowni – CH+, KameleonLab, KMA Architekci, S3NS Architektura i VROA! Architekci. Ich propozycje podzielić można na dwie grupy – koncepcji teoretycznych i praktycznych.
tourrbKOsEfsox2dcPeK5V30T0VHz8gpF4MH6Q3DOwKJ8l8uB8HnGYy9v2jg_ch10.jpg
fNgwvDB6Qq2PjZCnOmQTkvT4QAh3J3dHQZ8YOtbKvHrhr5dI045amQZbTBQt_ch15.jpg
Wśród tych pierwszych znalazły się wizje VROA! i CH+. I o ile na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że obie są architektonicznymi żartami i propozycjami zupełnie abstrakcyjnymi, które trudno byłoby wcielić w życie, bardzo trafnie diagnozują istniejące problemy. Architekci z CH+ postulowali przekształcenie ul. Kazimierza Wielkiego, w miejsce, które będzie dla centrum tym, czym podjazd z czerwonym dywanem i szwajcarem przed eleganckim hotelem. Podobnie jak hotel, byłoby ono bardzo elitarne – na przyjechanie do centrum i zostawienie samochodu pod opieką lokaja stać byłoby jedynie najbogatszych. Statystyczna gawiedź mogłaby jedynie podziwiać z chodnika specyficzny spektakl próżności, podobny to tego który rozgrywa się przy Hollywood Blvd podczas ceremonii rozdania Oscarów. Pokrycie trasy W-Z czerwonym dywanem i zatrudnienie setki szwajcarów obsługujących lokalne gwiazdki i miłośników ekskluzywnego lansu jest oczywiście mało realne, jednak koncepcja CH+ dotyka ważnego problemu, który staje się coraz bardziej zauważalny – postępująca elitaryzacja centrum zmienia miasto nie do poznania.
w2vvkoMxqkpqipZZtCtDqJKm8PppP2HBpb6XNXRxsEV1pGUiED7B3krSQEgu_11.jpg
Architekci z pracowni VROA! postawili na rozwiązanie radykalne – postanowili zalać całą ul. Kazimierza Wielkiego. Zatopienie przy pomocy wody uznali jednak za zbyt dosłowne i nacechowane negatywnie (być może w związku z powodziowymi doświadczeniami miasta). Inspiracją stały się dla nich XVIII i XIX-wieczne przedstawienia miast, na których ulice i place nie są rygorystycznie podzielone na strefy dla pieszych, ruchu kołowego, handlu, usług itp., a wszystkie wymienione obszary przenikają się – pozornie chaotycznie, a jednak w sposób na tyle sprawny, że robi wrażenie samoistnie zorganizowanego. VROA! Architekci zaproponowali więc zalanie wskazanego fragmentu miasta substancją, która po zastygnięciu przekształci się w pofałdowaną, pokrytą nieregularnymi muldami i koleinami powierzchnię. Miałaby ona pokryć nie tylko samą trasę, ale też odchodzące od niej podwórza i ulice. Wprowadzenie takiej nawierzchni spowodowałoby nie tylko zaskakujący efekt estetyczny, ale – dekonstruując liniowy układ ulicy – spowolniłoby ruch, wprowadzając ahierarchiczną strukturę, skłaniającą do samoorganizacji komunikacji kołowej i wszelkich innych aktywności.
E8vNwbei5AdvsNmlONwfNZGYupo7C5pgXz721Ng82CALud2peYwjLenuf3Tn_sns4.jpg
q0OddEzitiHUTJFj3G6NtP19t24Y4aoJjy1TxbfSLxDCE73eJ2Co1KPwg19J_sns14.jpg
Projekty S3NS, KMA i KameleonLab były zdecydowanie bardziej konkretne. Co nie znaczy, że łatwe w realizacji. Architekci z pracowni S3NS trafnie dostrzegli paradoks – wyrzucenie ruchu z ulicy Kazimierza Wielkiego może co prawda sprawić, że stanie się ona bardziej przyjazna, ale jednocześnie może spowodować jej śmierć. Uznali więc, że Kazimierza Wielkiego powinna nadal doprowadzać ludzi na Stare Miasto. W tym celu postanowili umieścić pod ziemią parkingi umożliwiające pozostawienie samochodu tak blisko atrakcyjnego centrum, jak to tylko możliwe. Pod ziemię miałby także zostać przeniesiony tranzyt, któremu służy obecnie trasa W-Z. Na powierzchni pozostałby jedynie ruch kołowy obsługujący najbliższą okolicę oraz komunikacja miejska. Uwolniony od nadmiernej liczby samochodów teren miałby szansę stać się atrakcyjną, zieloną przestrzenią publiczną.
53pN8AIEGR37kDNCIqaGfh3lllS6g6oYBsxJxDpG1W0kfPwIZHjKppyeGbN7_kma17.jpg
qvIbISu0rW0WxaI9d29hiFCw6FgBcB0X05k3A25v0wNvlDoOHG6MyrrjwVXM_kma20.jpg
Projekt pracowni Kabarowski Misiura Architekci proponuje powrót do historii wskazanej części miasta. Do drugiej połowy XIX wieku, na linii mniej więcej pokrywającej się z ul. Kazimierza Wielkiego, płynęła Czarna Oława – ślad wewnętrznych, XIII-wiecznych obwarowań miasta. Choć szybko straciła znaczenie militarne jako fosa, stała się ważnym elementem infrastruktury gospodarczej. Gdy w XIX wieku, wobec dynamicznego rozwoju przemysłu i to znaczenie zaczęło maleć, stała się miejskim rynsztokiem. W końcu, po kolejnej epidemii w 1866 roku, zapadła decyzja o jej zasypaniu. Projektanci z KMA postanowili odtworzyć Czarną Oławę w nieco uwspółcześnionej formie. Według nich, ruch tranzytowy powinien zostać przeniesiony poza obszar Starego Miasta, dzięki czemu przekopany na nowo kanał mógłby sięgać aż do pl. Dominikańskiego. Aby zwiększyć jego atrakcyjność, jeden z jego brzegów miałby formę opadającej do samego lustra wody skarpy ze schodami. W miejscach, w których obecna Kazimierza Wielkiego jest wystarczająco szeroka, nad kanałem mogłyby stanąć kilkukondygnacyjne obiekty z usługami na najniższych, a apartamentami i biurami na górnych kondygnacjach.
v4o0IK49qtkP3bmXp1PsOR8MO3yKz0Dzz9YHNrSxmbaSAhstoBDBnI4cCK9r_kamel-03.JPG
Główną ideą, jaka przyświecała architektom ze studia KameleonLab, było przekształcenie ul. Kazimierza Wielkiego w śródmiejski bulwar podobny do barcelońskiej Rambli – tętniący życiem, pełen małych i dużych sklepów, knajpek, służący nie tylko turystom, ale także okolicznym mieszkańcom. Ale jak zamienić autostradę w bulwar? Pomysł KameleonLab zakłada przeniesienie głównego ruchu kołowego pod ziemię. Na całej długości ulicy, jej środkiem, miałaby przebiegać zielona, pokryta murawą wstęga, która to wznosiłaby się, kryjąc pod spodem pawilony usługowe, to obniżała do poziomu gruntu tak, by umożliwiać komunikację pomiędzy przylegającymi ulicami. Tam, gdzie pozwala na to szerokość obecnej ulicy oraz w miejscach skrzyżowań szczególnie istotnych ciągów, takich jak przecięcie trasy W-Z z ul. Świdnicką, ponad wstęgę wyniesione byłyby większe obiekty o skali zbliżonej do otaczającej zabudowy. Właśnie tę koncepcję publiczność uznała za najlepszą drogę do załatania 'pęknięcia' w tkance miejskiej.

Zobacz specjalny serwis poświęcony Akcji-Kreacji

Czy miejscy planiści wyciągną wnioski z zaproponowanych koncepcji? Z pewnością nasuwa się ich wiele. Skoro tęsknie patrzymy na Ramblę, widząc jednocześnie powolny upadek kolejnych śródmiejskich ulic, postępujący mimo gigantycznych środków pompowanych w ich rewitalizację, to może należy spojrzeć na zagadnienie szerzej. Jeżeli ulice mają się stać przeciwwagą dla pasaży w centrach handlowych, nie można poprzestawać na wymianie nawierzchni i wstawianiu różnej jakości mebli miejskich, ale tworzyć znaczenie bardziej rozbudowane i kompleksowe programy ich funkcjonowania. Inspiracji szukać można nie tylko w świecie, ale również w tak na pierwszy rzut oka szalonych wizjach, jak te, które powstały podczas wrocławskiej Akcji-kreacji.

Podepnij swój artykuł

tagi

Filharmonia w Jekaterynburgu nowy projekt architektoniczny od Zahy Hadid
Filharmonia w Jekaterynburgu nowy projekt architektoniczny od Zahy Hadid

Filharmonia w Jekaterynburgu – to jeden z nowszych projektów architektonicznych pracowni Zahy Hadid, ...

Webinarium SSAB: Tworzenie innowacyjnych dachów i fasad zaczyna się od szwedzkiego oleju rzepakowego
Webinarium SSAB: Tworzenie innowacyjnych dachów i fasad zaczyna się od szwedzkiego oleju rzepakowego

Zapraszamy na bezpłatne szkolenie dla architektów, studentów, wykonawców i wszystkich zainteresowany ...

Respite Pavilion – niezwykły obiekt architektoniczny
Respite Pavilion – niezwykły obiekt architektoniczny

Respite Pavilion powstał w Irvine w Wielkiej Brytanii. Projekt architektoniczny tego niezwykłego obi ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera