Zwierz wśród dachówek - Sztuka architektury

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Zwierz wśród dachówek

 

Czas czytania: ~6 min


prezentacja Kunstahause Graz

 

DR9zL5J7jssvL3q24ssjYW8YPBm1ki36HSjiVhX3a78r0hrrQmmNMU7YZBbw_kunsthause.jpg
Przy projektowaniu każdego muzeum trzeba odpowiedzieć sobie przede wszystkim na pytanie o sztukę, która ma w nim być prezentowana. W Grazu nie ma żadnej stałej wystawy. Oznacza to zmienność potrzeb. I ten fakt miał decydujący wpływ na kształt projektu. To, że nie ma potrzeby poddawania się ściśle zdefiniowanym funkcjom, otwiera przed projektem dwie możliwości. Można zdecydować się na bardzo efektywną, wysoce idiosynkratyczną formę, która egoistycznie chwali się swoją niekonwencjonalnością, jak muzeum Guggenheima w Bilbao. Można też przyjąć bardziej wstrzemięźliwą postawę i za najważniejszy cel przyjąć stworzenie nienagannie funkcjonującej skrzynki na wystawy. Projekt muzeum w Grazu przynależy w równym stopniu do obu kategorii. Z jednej strony przyciąga niepowtarzalnością formy, ale z drugiej strony funkcjonuje jako maszyna wystawiennicza, która oferuje użytkownikom wielką elastyczność kształtowania przestrzeni. Jasne, że obiekt rzuca się w oczy, ale w bardzo różny sposób. Jego istotą jest niespodzianka: wygląd fasady może być zmieniany elektronicznie, podczas gdy wnętrze, jak czarna skrzynka, ma inspirować kuratora do indywidualnej aranżacji. We wnętrzu można za każdym razem mieć nowe doświadczania przestrzeni, iluzję przebywania w nieznanej jeszcze budowli. Biomorficzna bryła ma swoją historię. Jej źródłem jest fascynacja obecnością tego, co biologiczne w architekturze. Z drugiej strony wpływ na fasadę miała skomplikowana historia konkursu. Początkowo muzeum miało powstać w pieczarze wydrążonej w górze zamkowej, w centrum miasta. Wtedy to powstał pomysł, żeby fasada przypominała organiczną membranę osłaniającą życie wewnętrzne muzeum i żeby ta membrana wystawała w kierunku miasta jak język smoka z pieczary. Kiedy zdecydowano, że muzeum powstanie jednak na prawym brzegu rzeki Mur, smocza skóra została dostosowana do nowej działki, okryła przestrzeń strukturą w której stopnione są w jedność wszystkie klasyczne elementy budynku: dach, ściana i podłoga. Płynność podwójnie skręconej fasady nadaje obiektowi miękkość. Liczne „nosy” i „oczy” fasady doprowadziły do ukucia nazwy „przyjazny kosmita” (friendly Allien). I rzeczywiście – muzeum dzięki swej formie i przyjazności dla zwiedzających zyskał szybko akceptację publiczności i stało się elementem życia codziennego miasta. Muzeum pozwala też mieć nadzieję na rewitalizację zaniedbanej, zachodniej części miasta. Jak pokazują przykłady Centre Pompidou w Paryżu, muzeum Guggenheima w Bilbao czy też Tate Modern w Londynie, muzea sztuki współczesnej mogą być ważnym impulsem i katalizatorem zmian zaniedbanych urbanistycznie kwartałów miast.
A7qpRli5dnmZlhrUVEzlIsWc4Hk6b5Pqa2Sr6PsTYO4NY0bOKQj5kN5sRAc4_kunsthause3.jpg
MPi6SEvikbyiU38OsDa7qXEXCwkAijVdquYY3Xza24EZaHIe0JeEOlxO0G8f_kunsthause4.jpg
gZN7eB6zIWvTxTJABVcJrSv6m8H4DoBmYWjgjAUKmTAV3xw9CRk3oEQNAZfs_kunsthause7.jpg
g3QOdp5YVgzh7zNX98Ue4VclW73PIRuj1wEVPHpIECfxpg4JbjiqzdwVtTR2_kunsthause10.jpg
Impresje projektantów Peter Cook Tylko słabe miasta nie są w stanie przetrwać nowej, odważnej architektury. Budynek jest jednak podobny do człowieka – tym bardziej interesującym, im głębiej w niego wnikamy i im lepiej jesteśmy go w stanie poznać. W tym sensie muzeum w Grazu jest okrągłą, roześmianą twarzą, która przyjaźnie mruga na przechodniów. Prosty, otwarty obszar wejściowy, element uwodzicielski (Travelator), który zaprasza do wejścia w obszar nieznanego. Misterium nabiera intensywności w ciemnym, magicznym pomieszczeniu dalej - tu pokazujemy nowe, nieznane oblicze obiektu. Na szczęście chwilę później, w obszarze Needle, okazuje się, że to tylko żart. Colin Fournier Zdecydowaliśmy się całkiem świadomie na zbudowanie kosmity, który w żadnej mierze – ani w zastosowanym materiale, ani w formie, nie nawiązuje do otoczenia z jego czerwonymi dachami. Nowe muzeum pojawia się tutaj jak istota z innego świata i widać już dzisiaj, że miasto jest tym zarówno przestraszone, jak i zauroczone. Zjawiska, które przekraczają pewne granice mają to do siebie, że przyciągają następnych, odważnych ludzi. Mam nadzieję, że Graz pozwoli zaistnieć tu nowej sztuce i nasza realizacja nie skończy się nagle konserwatywną kontrrewolucją. Pomimo swojej złamanej geometrii, pomimo zastosowaniu akrylu, trójkątnego szkieletu stalowego i wyrafinowanych, energooszczędnych systemów klimatyzacyjnych, muzeum nie jest ekspresjonizmem w stylu high-tech. Nie mieliśmy na to ani budżetu ani ochoty. Technologiczne zaawansowanie tego obiektu zasadza się na całkowitej zmianie procesu projektowego oraz powiązaniu projektowania z pracą dostawców materiałów budowlanych. Taki nieeuklidesowy obiekt nie mógł być prezentowany w postaci konwencjonalnych planów, przekrojów i rzutów. Projektowanie było możliwe tylko dzięki zastosowaniu trójwymiarowego renderingu nie traktowanego jako sposób wizualizacji, lecz jako rama konceptualna dla nowoczesnego projektowania. Elias Canetti powiedział kiedyś, że stopniowe wymieranie różnych gatunków zwierząt prowadzi do zubożenia ludzkości. W ten sposób zmniejsza się ilość metafor ułatwiających opis ludzkiej fizjonomii, ludzkiego zachowania i ludzkich artefaktów. Ciąle jednak istnieją zwierzęta i muzeum porównuje się do małego hipopotama, ślimaka, jeżozwierza czy wieloryba. Całkiem świadomie wygląda on jak mieszanina gatunków, klasyfikowana hybryda, bimorficzny twór, który jest jednocześnie znajomy i obcy. Obcy, gdyż nie odnosi się bezpośrednio do żadnego, konkretnego zwierzęcia, lecz wygląda jak stwór, który ewolucja umieściła przypadkowo na jakiejś innej planecie. Znajomy, gdyż ma wdzięk dziwaczej hybrydy o trudnym do odgadnięcia pochodzeniu. Nasz obcy połyka wszystko dzięki swoim chodnikom ruchomym (Travelator). Jest jak gigantyczny odkurzacz, jak brzuch wielkiego wieloryba, budzi w nas dawne wspomnienia z dzieciństwa, nieświadome lęki przed pożarciem przez smoka, przypomina delikatną przyjemność bycia polizanym przez kota. W ciemnymn brzuchu można znaleźć wszystko: buty, zagubione skarby, zagubione ryby, a nawet samego Jonasza. I tym dokładnie powinno być muzeum: miejscem, które delikatnie gra z naszymi tęsknotami za rzeczami zaskakującymi i nieoczekiwanymi. Miejsce dziwacznych połączeń, pełne rzeczy, które nie zostały jeszcze przetrawione.
YFk0xbtCIlWOdHFWPxJ3Fopnz0uRwaeLDVndhaSzb4ZR1G2Ss9r7JM06EXuR_kunsthause11.jpg
zkr1TPpTsVvB1xs0ecGwLiCBIhcQkBeE0IMMKSc6nzknRu3LfsXgoFBI89mu_kunsthause12.jpg
5NxuT7zyGo7ygXjMreyp61oxM1jWHFi5Ua61VVWgdQjLvnC2u2jG9xyNLKNY_kunsthause16.jpg
Maszyna wystawiennicza Konsthaus odpowiada funcjonalnie i technicznie najnowszym potrzebom wystawienniczym. Powierzchnia użytkowa wynosi ponad 11 tysięcy metrów, nowoczesna, energooszczędna technika klimatyzacyjna pozwala na spełnienie wszystkich warunków utrzymania zbiorów w odpowiednich warunkach. Jak wielka bańka mydlana unosi się niebiesko pobłyskująca powłoka nad przeszklonym parterem. Bimorficzna konstrukcja o rozpiętości ponad 60 metrów unosi się bez żadnych podpór nad powierzchniami wystawienniczymi. Ze skóry wykonanej ze szkła akrylowego wystają słynne „dzioby” – świetliki zorientowane na północ. Na wyższych kondygnacjach mosty łączą budynek z tzw. domem lodowym – obiektem z najstarszą w Europie konstrukcją żeliwną. Dzięki 30 metrowemu chodnikowi ruchomemu widzowie są transportowani z parteru na wyższe kondygnacje. Przez „dzioby” rozciąga się widok na miasto. W obiekcie nie ma magazynów, pracowni artystycznych i badawczych. Ma on wyłącznie funkcje prezentacyjne. Fasada BIX Berlińska pracownia realities:united stworzyła wyjątkową instalację - połączenie architektury i technologii medialnej. Na fasadzie ze szkła akrylowego umieszczona została instalacja medialna o powierzchni 900 metrów kwadratowych. Jest to instrument artystycznych produkcji dzięki którym muzeum komunikuje się z przestrzenią publiczną. Każde światło fasady jest traktowane jako pixel, którego działanie jest sterowane przez komputer centralny. Dzięki temu można na fasadzie pokazać rysunki, teksty i filmy. Pozwala to na wymienność informacji pomiędzy architekturą, medium i pracą artystyczną wewnętrz budynku. Bix funkcjonuje jako membrana pomiędzy muzeum i przestrzenią publiczną. Nadaje nowy wymiar architekturze z którą jest zintegrowana. Budowa ekranu daje wrażenie, jakby multimedialne prezentacje pojawiałay się bezpośrednio na fasadzie. Muzeum Sztuki Współczesnej w Grazu, Austria Oddanie do użytku: 27.09.2003 Powierzchnia użytkowa: 11 100 metrów kwadratowych Powierzchnia wystawiennicza: 2 500 metrów kwadratowych Garaż podziemny dla 146 samochodów Projekt: Peter Cook, Colin Fournier - Designers spacelab cook/fournier Współpraca: Niels Jonkhans, Mathis Osterhag, Marcos Cruz, Nicola Haines, Karim Hamza, Anja Leonhäuser, Jamie Norden. Koszt: 40,5 mln Euro
zWP0KLCbbrXex8MjVHbsuTIMGuXCYPo5KqBavLMnbKtadl1x3BUxIxB0fnQQ_kunsthause17.jpg
brEcx68OPqbR8YC25VefNqBxEQqp48FCqnm4xkNArlFTtQxnYvhSxfIiTx9s_kunsthause18.jpg

Brałeś udział w projekcie? Opowiedz nam swoją historię.

tagi

CWA House – nieregularna bryła architektoniczna od Beczak / Beczak Architekci
CWA House – nieregularna bryła architektoniczna od Beczak / Beczak Architekci

CWA House – realizacja architektoniczna z pracowni Beczak / Beczak Architekci – powstała niedaleko W ...

Dom Kota – niezwykła realizacja architektoniczna pod Szczecinem
Dom Kota – niezwykła realizacja architektoniczna pod Szczecinem

Dom Kota – to budynek dla zwierząt. Powstał na terenie schroniska w miejscowości Dobra pod Szczecine ...

Mieszkanie Plus w Krakowie 2018 - wyniki konkursu architektonicznego
Mieszkanie Plus w Krakowie 2018 - wyniki konkursu architektonicznego

Wyniki konkursu architektonicznego na projekt osiedla w programie Mieszkanie Plus w Krakowie ogłoszo ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera