Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Idealne miasta

 

Czas czytania: ~5 min


Idealne miasta

 

CxA07FTlWirCamIvaDB9YHw9rFJbMb3Vi5NY1RPUJWHK5opBY4sQbkxRs2K3_brazilliamap1.jpg
Eksperyment miasta Idealne miasta XX wieku - Brasilia i indyjski Chandigar - kończą właśnie 50 lat. W Korei Południowej powstaje tymczasem New Sengdo - miasto XXI wieku. Czy utopie architektoniczne powinny być testowane na ludziach? W 1957 roku brazylijski architekt Lucio Costa wygrał konkurs na projekt nowej stolicy swojego kraju (miała zostać przeniesiona z Rio de Janerio w głąb kontynentu). William Holford, przewodniczący jury konkursowego, nazwał wtedy projekt Costy "objawieniem geniuszu i jednym z najważniejszych przejawów współczesnej urbanistyki". W cztery lata zbudowano miasto na pustkowiu Wyżyny Brazylijskiej, które dziś liczy ponad 2 mln mieszkańców. Na planie samolotu Lucio Costa zaprojektował układ przestrzenny stolicy, do stworzenia zabudowy zaprosił zaś swojego rodaka, Oscara Niemeyera. Projekt Brasilii do dziś, choć upłynęło pół wieku, uważany jest za niezwykle nowoczesny (choć jednocześnie niełatwy do mieszkania). Plan miasta przypomina samolot (Costa twierdzi, że taki właśnie mu się przyśnił) - główna arteria pokrywa się z linią kadłuba, skrzydła zajęte są przez gigantyczne osiedla mieszkaniowe, a w miejscu kabiny pilotów znajduje się sektor budynków rządowych. Brazylijska stolica jest ucieleśnieniem najważniejszych idei XX-wiecznego modernizmu. Rozdzielono tam strefy mieszkania, handlu, przemysłu, administracji. Ultrafunkcjonalne miasto jest uporządkowane, każdy ruch w nim jest przewidziany i zoptymalizowany. Ruch kołowy obywa się na granicach stref, wewnątrz każdej z nich jest sprowadzony do minimum - szczególnie na osiedlach mieszkaniowych. Pomiędzy sektorami znalazły się tereny zielone i rekreacyjne. Niemeyer w kształtach budynków także zrealizował ideał modernistyczny. Proste formy nie są ukryte pod warstwą ornamentu i dekoracji, ich forma odpowiada funkcji. Katedra przypomina wigwam zbudowany z wygiętych na zewnątrz żeber; Teatr Narodowy wygląda jak piramida o ściętym czubku; ministerstwo sprawiedliwości to szklany budynek ukryty wewnątrz wielkiego betonowego szkieletu, a najsłynniejsza budowla - Kongres - to kompleks czterech gmachów: dwa proste drapacze chmur sąsiadują z dwoma budynkami w kształcie misek, z których jedna jest odwrócona do góry dnem. Na planie ludzkiego ciała Drugim miastem wyrosłym z tych samych koncepcji jest indyjski Chandigar. To miasto zbudowane z niczego po odłączeniu w 1947 roku od Indii części regionu Pendżab (włączono go do Pakistanu wraz z dotychczasową stolicą). Autorem koncepcji był ówczesny premier Indii Jawaharlal Nehru, któremu zależało na stolicy w europejskim stylu. Pierwsze plany Chandigaru powstały pod koniec lat 40. XX wieku, a autorem tamtej koncepcji był Maciej Nowicki, polski architekt, który zrobił międzynarodową karierę. Nowicki wymyślił geometryczny plan miasta w ludzkiej skali - z przewagą zabudowy jednorodzinnej i terenów zielonych. Jego pomysły nie wyszły jednak poza fazę szkiców - Nowicki zginął w katastrofie lotniczej w 1950 roku. Projekt przejął po nim Le Corbusier i w kilka lat skonstruował miasto eksperyment. Dziś mieszka tu milion ludzi. Podzielony na ponad 50 sektorów Chandigar nie ma centrum - każdy wycinek jest samowystarczalny, ma swoje sklepy, biura, mieszkania. Le Corbusier twierdził, że człowieka najlepiej wyraża linia prosta - i tu decyduje ona o kształcie miasta. Układ sektorów inspirowany jest zgeometryzowaną sylwetką człowieka (wymyślonym przez architekta układem ludzkich proporcji, tzw. Modulorem) i tylko miejsce "głowy" zajmuje sektor bez mieszkań - mieści wszystkie budynki administracyjne. Trasy przelotowe leżą pomiędzy sektorami, zaś każdy z nich skierowany jest do wewnątrz - im bliżej środka, tym więcej mieszkań przy maleńkich uliczkach, a mniej usług, sklepów itp. Obu tym projektom zarzuca się dziś niedostosowanie do ludzkich potrzeb oraz "europejskość" - wynikłe z idei zrodzonych na Starym Kontynencie zostały przeniesione do krajów o całkowicie innych tradycjach budowlanych i innej kulturze. I Brasilia, i Chandigar nie miały mieć milionowej populacji, więc dziś ich idealne plany są coraz mniej czytelne - obrastają spontanicznie powstającymi osiedlami. Podzielenie funkcji miejskich na sztucznie określone sektory także się nie sprawdziło - mieszkańcy Brasilii mają wszędzie daleko, prawie nie istnieje tam "przestrzeń publiczna", miejsca, gdzie spotykają się mieszkańcy. Oba te miasta zostały jednak oddolnie przystosowane do lokalnej kultury - np. w uporządkowanym Chandigarze pojawiły się indyjskie bazary. Ludzie dostosowali utopie architektów do swoich codziennych potrzeb. A jednocześnie podczas badań socjologicznych okazuje się, że Chandigar jest uważany przez mieszkańców Indii za jedno z najlepszych miejsc do mieszkania - mimo jego sztuczności w tamtej kulturze, można tam znaleźć dobrą pracę, wygodne mieszkanie, jakoś też przyzwyczaić się do specyficznego podziału na sektory. Miasto wszechobecne W 2014 roku w odległości 65 kilometrów od Seulu powstanie New Songdo, miasto na miarę XXI wieku. Już dziś wyrasta ono z ziemi na sztucznej wyspie. Złożona z drapaczy chmur metropolia została nazwana miastem wszechobecnym - bo jej główną ideą jest komputerowe kontrolowanie absolutnie każdego ruchu mieszkańców. W pojemnikach na śmieci będą np. czujniki, które poinformują, gdy ktoś wrzuci szkło do kosza na papier; w mieszkaniach będą wrażliwe na nacisk podłogi - żeby wiedzieć, gdy ktoś się przewróci (by w przypadku osób starszych móc wysłać pomoc); systemy informatyczne będą gromadzić informacje o zdrowiu, pracy, życiu osobistym każdego z mieszkańców. Bezprzewodowy dostęp do internetu dostępny w każdym miejscu w mieście to już oczywiście standard. Brzmi to jak scenariusz filmu science-fiction - tymczasem mieszkania w New Songdo sprzedają się błyskawicznie. W ubiegłym wieku architekci poszukiwali idealnej formy miasta ze zrównoważonymi przestrzeniami przeznaczonymi na pracę, sen, rekreację. Dziś - jak się okazuje - człowiek chce być sprawdzany na każdym kroku; ma mu to zapewnić bezpieczeństwo i oszczędzić czas marnowany na niepotrzebne czynności. Tamte utopie zrealizowano - i nie wyszło to na dobre mieszkańcom. Czy tak samo będzie z urbanistycznymi wynalazkami XXI wieku? Źródło; GW
y8re3CbiS7ySzpYqTXKzaKATveepSHeTR9A4brZTj27OTPUmlBTSJWYJSzV1_chandighar.jpg
PlsdmBsLvwUxYhGlvJTka3Nomy1RPCDeRbDFPvhcOBvtSLvX1X6yvpIgd7bK_brasilia.jpg

Brałeś udział w projekcie? Opowiedz nam swoją historię.

tagi

Znamy zwycięzców Konkursu Koło 2018
Znamy zwycięzców Konkursu Koło 2018

Konkurs Koło w tym roku obchodził swój jubileusz – odbyła się jego 20. edycja. Jego celem od początk ...

Face2Face Business Campus
Face2Face Business Campus

Face2Face Business Campus swoją nazwę zawdzięcza wzajemnemu ustawieniu dwóch budynków, z których zło ...

Ażurowy szpital
Ażurowy szpital

Na gmach szpitala, który powstać ma w mieście Tambacounda w południowej części Senegalu rozpisany by ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera