Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Stare fabryki wracają do życia

 

Czas czytania: ~7 min


E2SdSgeVdq81Im6Zb57JLn33zAvMRJ0BeeGrtnrHoL1QT2le552Q8vXb2S9L_nowy-obraz-2.jpg
Zaanektowane przez angielszczyznę słowo „loft” pochodzi z języka islandzkiego. Tłumaczone na polski znaczy tyle co „powietrze”, „przestrzeń” i „piętro”, dobrze oddając istotę dużych fabrycznych pomieszczeń z wysoko zawieszonymi stropami. W dzisiejszym znaczeniu lofty to stylowe mieszkania w starych opuszczonych halach fabrycznych i magazynach, z widocznymi fragmentami murów i instalacji. Skąd w ogóle pomysł na lofty? Cofnijmy się do roku około 1900, kiedy to po raz pierwszy przekształcono na lofty dawne magazyny, fabryki lub składy, mieszczące się w przemysłowych dzielnicach miasta. Jednak mieszkanie w loftach nie było właściwie modne aż do roku 1960, kiedy nowojorscy artyści zaczęli zamieszkiwać zaadaptowane do celów mieszkalnych powierzchnie magazynowe. Wysokie sufity, nie otynkowana cegła i dobrze doświetlone, szeroko otwarte przestrzenie wydawały się wręcz idealne dla młodych twórców. Korzystne dla głodujących artystów były oczywiście także niskie ceny nieruchomości. W ciągu kolejnych kilkudziesięciu lat surowe fabryczne mury i duże, jasne przestrzenie zainspirowały architektów i projektantów wnętrz. Za artystami podążali inni ludzie, którzy cenili sobie niestandardowe rozwiązania architektoniczne i ich unikalny klimat. W ten sposób odrodziły się zapomniane porty, hale fabryczne, magazyny i stare dzielnice wielu amerykańskich i europejskich miast. Przestrzeń uprzednio związana z przemysłem i starymi magazynami, dzisiaj jest nie tylko miejscem zamieszkania artystów i bohemy, ale stanowi także atrakcyjne nieruchomości. Co ciekawe zainteresowanie tym typem mieszkań stało się tak duże, że zaczęto projektować współczesne mieszkania w stylu loftów. W przeciwieństwie do ich magazynowych poprzedników, często budowane są jako replika oryginalnych loftów z charakterystyczną wyeksponowaną cegłą i drewnianymi dźwigarami. Siła napędzająca powstawanie coraz większej liczby loftów w przestrzeni miejskiej, jest pozytywnie widziana przez ekspertów, jako element rewitalizacji starszego sąsiedztwa, podnoszenie wartości nieruchomości i przede wszystkim jakości życia. Cztery główne cechy które definiują lofty to: wysokie sufity, otwarta przestrzeń, wyeksponowane materiały budowlane i duże okna. Pozostałe określają: wygląd budynku utrzymany w duchu industrialnym, eksponowanie drewnianych dźwigarów, instalacji, przewodów, betonowych podłóg, stalowych lub kamiennych ścian; otwarty plan piętra i w niektórych przypadkach wykorzystanie starej windy towarowej. Kilka terminów związanych z loftami:  Wysoki sufit: 4,25 m lub więcej licząc od podłogi do stropu.  „Ciężki” loft (Hard loft): otwarta przestrzeń z wyjątkiem łazienki.  „Surowy” loft (Raw loft): Niewykończona przestrzeń, często bez toalety lub zlewu.  „Delikatny” loft (Soft loft): ściany takiego loftu nie sięgają do samego stropu. Typowe lofty zawierają czasami elementy Hard loftu.  „Umiarkowany” loft (Moderate loft): ma średniej klasy kuchnię i wykończoną łazienkę.  „Ekskluzywny” loft (Upscale): całkowicie wykończony z kuchnią o wysokim standardzie i elementami instalacji. Łódź to szczególne miasto, fabryki stoją tu wzdłuż głównych ulic miasta, sąsiadując z kamienicami czy pałacami dawnych fabrykantów. W innych miastach rzecz właściwie niespotykana. Każdy właściciel fabryki musiał cały czas doglądać swojego interesu, chciał słyszeć jak pracują jego maszyny (kiedy nie pracowały, nie zarabiał). To właśnie tutaj nastąpił przełom - inwestycja firmy Opal Property Developments, która w Łodzi urządziła mieszkania w XIX-wiecznej fabryce Karola Scheiblera, zapoczątkowała modę na lofty w naszym kraju. Jednak pierwszy loft urządzono na terenie dawnych Zakładów Górniczo-Hutniczych "Orzeł Biały" w Bytomiu. Tam w dawnej lampiarni powstał słynny już Bolko Loft. Budynek wznosi się osiem metrów na ziemią, spoczywa na potężnych żelbetowych słupach (trafił do grona 20 budynków uznanych za ikony polskiej architektury po 1989 r.). Jego wnętrze, mimo adaptacji, zachowało swój charakter. Stalowe elementy konstrukcji zostały wyeksponowane i pomalowane na szaro. Architekt nie zakrył też surowego, betonowego sufitu i biegnących po ścianach instalacji. Do industrialnej stylistyki nawiązuje również betonowa podłoga. W lofcie znalazło się także miejsce dla przemysłowych lamp, drzwi, szafek robotniczych i pełniących rolę dekoracji tabliczek BHP.
i6WFY85GDlkmdq3fqRpl9nBRmGQ59dn1BpeTzfOKwAgl31SLwjfKGzvKatn1_nowy-obraz.jpg
Karol Scheibler nabył tereny zlokalizowane na wschodnim krańcu posiadłości fabrycznych - przemysłowej dzielnicy rozkwitającej Łodzi na pocz. XIX wieku. Zapewne według jego wizji powstało tu wzorcowe założenie, składające się z fabryki, osiedla robotniczego i rezydencji. Tkalnia na Księżym Młynie, zbudowana w latach 1876-78 stanowi najlepszy, obok fabryki Poznańskiego, przykład przemysłowego obiektu z lat łódzkiej prosperity. Olbrzymi, liczący cztery kondygnacje budynek zawierał w swym wnętrzu hale produkcyjne, rozlokowane symetrycznie od wschodu i zachodu względem części środkowej. Rewitalizacja zakłada przywrócenie budynkom przędzalni dawnej świetności i nadanie im nowej funkcji użytkowej poprzez wykorzystanie najnowszych technologii i rozwiązań architektonicznych. W powstających apartamentach mają zostać zachowane XIX – wieczne elementy konstrukcji. Zabytkowa fasada fabryki będzie kontrastować z jasnym i przestrzennym wnętrzem zbudowanym z cegły, stali i szkła. W mieszkaniach planowano wprawdzie pozostawić zabytkowe elementy konstrukcji, jednak już wiadomo, że ceglane ściany pokryto płytkami oraz gipsem, tworząc apartamenty jak w nowym bloku. Lofty zostaną doświetlone zarówno od zewnątrz, jak i przez wewnętrzne patio, w którym planowana jest zieleń i fontanny. „U Scheiblera” powstanie kilkaset nowoczesnych apartamentów jedno- i dwupoziomowych o powierzchni od 50 do 100 metrów kw.
7i3LFP3Vp0KlxOlLsl9dDtdGpXaE5qm0w7cD9bMGG7F14zWbYOkIA1xNw78h_nowy-obraz-1.jpg
Architekci (P. Łukasik i Ł. Zagała) nie chcą żeby budynek stracił swój przemysłowy charakter. Gliwickie lofty nie będą więc przypominać łódzkich. Zachowane zostaną wszystkie oryginalne elementy budynku, wyłożona granitem klatka schodowa oraz stare okna. Nie otynkowane ściany Spichlerza kontrastować będą z drewnianymi stropami, słupami i podłogami z grubych desek. Na czterech piętrach powstanie 16 mieszkań o powierzchni od 180 do 300 m2.
vYPVpVhGA6bS6H25CNa9B7J3eF9WvbCSj1BweYUhwsTpYzTCmItvCzuvTCLI_nowy-obraz-3.jpg
Jan Boguszewski zaprojektował bardzo nietypowy dom, którego wnętrza kojarzą się z nowojorskimi czy londyńskimi loftami. Oszczędność formy jest najważniejszym motywem architektury domu. Zarówno właścicielom, jak i architektowi zależało jedynie na tym, by bryła domu była możliwie najprostsza i lekka, a przy tym ładnie się wpasowywała w otaczający krajobraz. Inaczej z wnętrzami. Nietypowe dla przestrzeni mieszkalnych metalowe słupy konstrukcyjne, stalowe schody o surowej, powściągliwej formie stanowią dobre tło dla dobieranych z iście artystyczną fantazją detali wyposażenia wnętrz. Postanowiono, że dom - niczym loft - będzie miał duże, otwarte przestrzenie bez ścian działowych i ciasnych korytarzy, duże przeszklenia, łącznie z efektownym świetlikiem w suficie, tak by był jasny, pełen światła o każdej porze roku i przy każdej pogodzie. Projektowanie mieszkań w poprzemysłowych obiektach to doskonały pomysł na rewitalizację często zaniedbanych kwartałów miasta. Dla architekta to także spore wyzwanie. To praca nad surowymi ścianami z żelbetu lub cegły, zmaganie się z fragmentami instalacji, słupów, podpór, maszyn i urządzeń fabrycznych, które trzeba "oswoić", ale w taki sposób, żeby nie zatracić klimatu. Lotfy nie nadają się dla każdej rodziny. Rozwiązania przestrzenne w takich mieszkaniach kierują się innymi regułami niż np. w nowych apartamentach. Trzeba pamiętać, że fabryka ma swoją plastykę i klimat. Na całym świecie podobne procesy rewitalizacyjne trwają już od kilku lat. Dzięki nim ożywają nie tylko same kompleksy pofabryczne, lecz także dzielnice, w których się one mieszczą. Istniejące lub planowane Lofty w Polsce: - Warszawa - dawna fabryka Polskich Zakładów Optycznych przy ul. Grochowskiej – S. Fiszer opracował projekt adaptacji przedwojennych budynków na lofty na zlecenie firmy Polnord - Poznań – zabytkowy browar w Kobylepolu i dawna spalarnia odpadów na Wilczaku – inicjatywa Howard Holding z Irlandii - Wrocław – dawny pasaż handlowy Pokoyhof przy ul. Św. Antoniego chce zaaranżować na lofty spółka Verity Develompent - Łódź – dawna Wytwórnia Papierosów przy ul. Kopernika – spółka Arche; dawna przędzalnia i dawne domy robotnicze na Księżym Młynie – australijska Opal Property Developments - Gliwice – dawny Stary Spichlerz wg projektu P. Łukasika i Ł. Zagały - dawny magazyn zbożowy i browar w Siemianowicach Śląskich - obiekty biurowe i przemysłowe Famoru w Bydgoszczy - Żyrardów – Stara Przędzalnia – firma Matbud - Bytom – Bolko Loft Małgorzata Drozdowska

Brałeś udział w projekcie? Opowiedz nam swoją historię.

tagi

Renaissance Warsaw Airport Hotel od JEMS Architekci
Renaissance Warsaw Airport Hotel od JEMS Architekci

Renaissance Warsaw Airport Hotel - to projekt architektoniczny pracowni JEMS. Jak w każdym dużym mi ...

Webinarium H+H: Rozwiązania ścienne w kontekście aktualnych wymagań akustycznych i termicznych
Webinarium H+H: Rozwiązania ścienne w kontekście aktualnych wymagań akustycznych i termicznych

Zapraszamy na bezpłatne szkolenie dla architektów, studentów, wykonawców i wszystkich zainteresowany ...

Webinarium Ruukki - System ścienny Ruukki Forma 27.09.2018
Webinarium Ruukki - System ścienny Ruukki Forma 27.09.2018

Zapraszamy na bezpłatne szkolenie dla architektów, studentów, wykonawców i wszystkich zainteresowany ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera