Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Kamieniem w zmysły

 

Czas czytania: ~4 min


F5XiondLspao45vV5VOL8z7yh0jMRJBzipRkARkTut8FiPLbyYGcxRAl6MNl_prezvals-10.jpg
„Góry, kamień, woda. Budowanie w skale, budowanie ze skały, w zboczu góry, wewnątrz góry – jak przełożyć na język architektury te skojarzenia, związek między nimi, zmysłowość?” – to pytanie, które nurtowało Petera Zumthora, kiedy zaczynał prace nad projektem budynku łaźni termalnych w szwajcarskim Vals. Budynku, który stał się symbolem symbiotycznego niemal związku między architekturą a naturą. Zaprojektowane przez Zumthora i otwarte w 1996 r. SPA powstało nad jedynymi źródłami termalnymi w kantonie Graubünden i zastąpiło poprzednie, przylegające do hotelu łaźnie wybudowane w latach 1962-70, które nie spełniały współczesnych standardów i wymagałyby rozbudowy i gruntownej modernizacji. W tej sytuacji władze miasta zdecydowały się ogłosić konkurs na projekt nowego obiektu. Wzniesiony według zwycięskiej koncepcji Zumthora budynek jest całkowicie niezależny od hotelu, łącząc się z nim jedynie podziemnym korytarzem. Operuje też zupełnie innym językiem architektonicznym niż obiekty z lat 60-tych ubiegłego wieku – skupia się przede wszystkim na kontekście oraz stworzeniu relacji z pierwotną naturą i krajobrazem szwajcarskich Alp. Zamiarem architekta było nawiązanie jego formą do jaskini lub kamieniołomu. Dlatego masywny obiekt, wzniesiony na zboczu góry, jest w niej częściowo wydrążony, a do jego budowy użyto wydobywanego w lokalnym kamieniołomie gnejsu. Płyty skalne są podstawowym elementem konstrukcji projektu – nie stanowią wyłącznie okładziny elewacji, ale, ułożone warstwa po warstwie, tworzą ściany, podłogi i dach budynku. W sumie użyto około 60 tysięcy płyt o różnym wykończeniu powierzchni – od łupanej, przez ciętą i szlifowaną po polerowaną. Dzięki swojej formie i materiałowi, budynek łaźni sprawia wrażenie, jakby istniał tam „od zawsze” i był znacznie straszy niż okoliczne zabudowania. Jego związek z naturalnym otoczeniem podkreśla również dach porośnięty trawą i kwiatami, którymi usiane są alpejskie łąki. Proces, który doprowadził do powstania ostatecznego projektu łaźni, daleko wykraczał poza czysto architektoniczne kwestie. Jak wspomina Zumthor, był odkrywaniem i cierpliwym poszukiwaniem, u których podstawy leżała fascynacja mistycyzmem kamiennego świata. Dopiero kiedy wstępna koncepcja była właściwie gotowa, architekci odwiedzili stare łaźnie w Budapeszcie, Istambule i Bursie i wtedy zrozumieli, dlaczego od początku narzucały im się wizje obiektu archaicznego – „najwidoczniej drzemały w wirtualnej, archetypicznej świadomości”. W budynku term nie pojawiają się typowe dla obiektów SPA nowinki technologiczne, gry wodne, strumienie, wodospady czy zjeżdżalnie. Panuje tu pełne ciszy skupienie, a na pierwszym miejscu stawiane jest doświadczenie kąpieli, rozumianej jako oczyszczenie oraz odprężenie poprzez uczucie otaczającej ciało wody i fizyczny kontakt z prymitywnym kamieniem. Całość została pomyślana tak, by umożliwić gościom odkrywanie i doświadczanie antycznego, rytualnego podejścia do kąpieli. W termach w Vals pełnię wyrazu znalazło tak charakterystyczne dla Zumthora skupienie na zmysłowym odczuwaniu architektury i budowaniu nastroju. Połączenie mroku i światła, refleksów, jakie tworzy ono na wodzie i w nasyconym parą powietrzu, odgłos nieustannie buzującej wody, odczucie ciepłego kamienia na nagiej skórze mają wprowadzić gości w świat niezwykłych, fizycznych i duchowych doznań. Układ otwartych i zamkniętych przestrzeni, przypominających wydrążony w skale labirynt jest wyreżyserowaną przez architekta ścieżką, wyznaczającą szlak, który prowadzi kąpiących się przez pewne określone punkty, ale jednocześnie pozwala im na samodzielne eksplorowanie innych pomieszczeń. W każdym z nich precyzyjnie określona perspektywa odsłania albo zasłania widoki na inne pomieszczenia, wśród których są między innymi basen ognisty, lodowy, kwiatowy, grota parowa, a także basen muzyczny, gdzie w czasie kąpieli można słuchać muzyki skomponowanej przez Fritza Hausera. „Meander łączy wewnętrzną przestrzeń, tworząc spokojnie pulsujący rytm. Przemieszczanie się w tej przestrzeni jest jak odkrywanie. Poruszasz się jak w lesie. Każdy szuka swojej ścieżki.” (Zumthor) Jednocześnie, w mistycyzmie i magicznej atmosferze nie ma miejsca na przypadek. Wszystkie elementy – począwszy od układu i wystroju poszczególnych pomieszczeń, a skończywszy na najdrobniejszych detalach – muszą być idealnie dopasowane, by razem tworzyć harmonijną całość. Zumthor jest bowiem architektem, który celebruje architekturę, dba o precyzyjne dopracowanie każdego szczegółu, twierdząc, że budynek musi być jak mistrzowskie dzieło rzemiosła.
Q7foohnPUnb9hmahMWVvFvWgQ3I3W4WGG5uKWYC5t2qmd2SBqHYywB56tI5d_prezvals-2.JPG
DT2zQ8iL6weyQh7ptNfiTj53i9Lf64trM1ltnDi0mS7nsu5wsJlJ7bBkx0LR_prezvals-4.JPG
FXnfh5k82DJjYJl0sZsh9lhB6b9tnduCKhIVjM0JvpSCDq5amQu71oDI669t_prezvals-5.JPG
CjbGS9euUzKeJTLF92cOJogiR59ZdIGS58gZrMFqJbE3j20O4b4d6aidKNsY_prezvals-7.JPG
VRzxyaNBN8dReze9bW840vw9K4cM8dpY177mEoSEU7zaLXPdzFRYg1bNx30E_prezvals-8.JPG
VwkCHXEiLzXCRnDKLY6WDCIkr1zVsbEZotwfJp3ITFjR7i1OC3lSxSbw4j3X_prezvals-9.JPG

Brałeś udział w projekcie? Opowiedz nam swoją historię.

tagi

Heinle, Wisher und Partner Architekci projektują w Krakowie
Heinle, Wisher und Partner Architekci projektują w Krakowie

Dziś każde miasto chce mieć swoje centrum nauki – placówki takie są bowiem niezwykle atrakcyjnymi ob ...

Projekt zielonej biblioteki
Projekt zielonej biblioteki

Projekt zielonej biblioteki sami architekci nazwali „Zielonym statkiem kosmicznym” - co od razu suge ...

Dom jednorodzinny w nowym wydaniu
Dom jednorodzinny w nowym wydaniu

Polskie miasta i wsie pełne są domów jednorodzinnych sprzed 30, 40, 50 lat. Zwykle nie są to wysokie ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera