Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Miasto i wieś

 

Czas czytania: ~5 min


Wywiad z Mirosławem Pęczakiem - socjologiem

 

iivPPZNYBXeN3oVjwN1b9iKPQMDQzUm7toVq03Jl6eB17WmDTXovxgwUIlvy_15-miasto.jpg
Czy duże aglomeracje miejskie są dobrym miejscem do życia? Nie w sensie ekologicznym, lecz socjologicznym. Mirosław Pęczak: Dla tych, którzy lubią żyć szybko i mieć wszędzie blisko, miasto jest jedyną przestrzenią codziennego funkcjonowania. Dla podatnych na stres współczesne miasto nie jest najlepsze. Mówisz o sytuacji komfortowej, w której człowiek ma możliwość wyboru. Wiele osób jednak mieszka w mieście z konieczności. Mirosław Pęczak: Tak, ale współczesna kultura jest kulturą miejską, a nie rustykalną. Tak pewnie pozostanie do końca świata. Nie mamy więc specjalnego wyboru. Poza tym nawet ci, którzy mieszkają poza miastem, mają jednak pewne wyobrażenie o tym, czym jest życie w aglomeracji, gdyż uczestniczą w kulturze nasyconej środkami masowego przekazu. Miasto wydaje się jednak czymś toksycznym. Jak ma sobie poradzić w nim ktoś kto nagle znajduje się w miejskiej przestrzeni? Mirosław Pęczak: Kłopoty z przystosowaniem mógłby mieć tylko ktoś, kto nigdy nie był w mieście. A takich jest jednak niewielu. Antonina Kłoskowska w książce „Społeczne ramy kultury” pisała o Bełchatowie, mieście powstałym w PRL na fali industrializacji. Tam rzeczywiście napłynęli ludzie z nikłymi albo żadnymi doświadczeniami życia w aglomeracji. Okazało się, że musieli uczyć się podstaw funkcjonowania w mieście, np.: przechodzenia przez ulicę. Czy aby poradzić sobie w mieście i umieć wykorzystać jego potencjał, potrzeba jakichś szczególnych predyspozycji? Mirosław Pęczak: Nie. Dzisiaj kultury pozamiejskie czy rustykalne na Zachodzie praktycznie nie istnieją. Są odtwarzane na potrzeby folkloru. Jednak to właśnie mieszkańcy dużych miast skarżą się na samotność, popadają w depresje. Mirosław Pęczak: Specyfiką miasta współczesnego jest mnogość, a zarazem powierzchowność kontaktów międzyludzkich. Aglomeracja jest raczej stowarzyszeniem niż wspólnotą. Więzi społeczne są relatywnie słabe. Wieś sprzyja wspólnotowości, miasto zaś indywidualizmowi.Z badań wynika, że więzi sąsiedzkie odgrywały dużą rolę w życiu pierwszego pokolenia ludzi, którzy przybyli do miasta. Człowiek, który przybył do miasta, był przyzwyczajony do tego, aby przebywać z innymi, więc chciał mieć kontakty z sąsiadami z bloku. Osiedla miejskie budowane np. w latach 60. miały w sobie dużo z wiejskości – np. na podwórkach rozwieszano pranie. Dzisiaj raczej tego się nie spotyka, może poza Śląskiem czy częścią łódzkich Bałut. Cechą szczególną miasta współczesnego jest atomizacja. Stąd bierze się samotność. A jakim doświadczeniem dla jednostki jest miasto? Mirosław Pęczak: Przede wszystkim miasto uczy otwartości i tolerancji. Pokazuje, że ludzie są różni. Możesz pójść do klubu pedalskiego i czuć się tam dobrze, bo akceptujesz fakt, że takie miejsce istnieje. Oczywiście w obrębie kultury miejskiej są różne enklawy, także ksenofobiczne. Mamy więc paradę gejów i lesbijek, która od razu spotyka się z kontrakcją Młodzieży Wszechpolskiej, która ma inne poglądy. Czy ludzie, którzy przybywają do miast, uczą się miejskości, „wsiąkają w miasto”? Mirosław Pęczak: Ludzie, którzy urodzili się na wsi, nawet jeśli będą tego bardzo chcieli, nigdy z siebie tej wsi nie wykorzenią. Nie chcę powiedzieć niczego negatywnego. Ale oni nigdy do końca nie będą podświadomie uznawać tej przestrzeni, w której żyją, za naturalną. Czy różnice między aglomeracjami a małymi ośrodkami będą się zacierać, czy pogłębiać? Mirosław Pęczak: Kultura miejska będzie nadal wchłaniała kulturę pozamiejską. Np. zawsze myślałem, że clubbing jest zjawiskiem miejskim. A jakiś rok temu dowiedziałem się, że istnieje też na wsi. Niedługo nic od siebie nie będzie się różniło. Jak traktujesz inicjatywy ekologów blokujących budowę mostu czy protestujących przeciwko przeprowadzeniu drogi przez miasto? Mirosław Pęczak: To ma sens. Kontroluje to niepohamowaną niczym ekspansję, której podłożem jest zysk. Nie chodzi o to, czy doraźnie ci ludzie mają rację, czy jej nie mają. Tak jak ekonomii nie można do końca puszczać na żywioł, tak nie można puszczać ekspansji miast. Ale trudno na przykład zaprzeczyć, że Warszawie jest potrzebny kolejny most. Mirosław Pęczak: Oczywiście. W miejskości bardzo silnie zakorzeniona jest mitologia wygody. Ludziom miasta wydaje się, że nowa inicjatywa architektoniczna czy urbanistyczna ułatwi im życie. Tak przeważnie jest. Ale inaczej na to patrzą użytkownicy, a inaczej mieszkańcy. To kwestia diametralnych różnic interesów poszczególnych grup, środowisk. Miasto jest paradoksalne. Krzyżuje różne potrzeby, interesy, temperamenty ludzi. W jakim kierunku miasta będą się rozwijać? Mirosław Pęczak: W wariancie optymistycznym wzrośnie wielofunkcyjność przestrzeni. W krajach bogatych będzie się nadal przeciwdziałać nadmiernemu zagęszczeniu. Ludziom będzie się żyło wygodniej niż teraz. Tak jak w biznesie coraz bardziej uważa się na aspekty etyczne robienia interesów, podobnie w urbanistyce będzie się zwracać uwagę na przyjazność otoczenia.To, co mnie ciągle denerwuje w polskich miastach, to hałas w miejscach, które powinny być od niego wolne. Na przykład w pubach. W tradycyjnym pubie w Londynie jest zakaz emitowania muzyki mechanicznej. To jest miejsce, w którym pije się piwo, rozmawia, czyta. A tu decybele walą ci po bańce. Z czego wynikają takie różnice? Mirosław Pęczak: Przyczyną jest to, że w sensie kulturowym wciąż nie możemy sobie poradzić z miastem. Ciągle jest to zaplecze jakiejś wioski, i to jakiejś wioski chujowej. Bo żeby to była wieś dostatnia jak na południu Niemiec, to proszę bardzo. Ale to jest taki burdel w głowie i w obejściu. Dyskoteka w remizie. Nikt nie zwraca uwagi na to, że granice wolności wyznaczają granice wolności drugiego człowieka. Ignorowanie tego jest błędem podstawowym. Miejskość wymusza istnienie tych granic. W historycznej skali okazuje się, że nasz miejski staż jest dość krótki. Źródło: Gazeta Studencka

Podepnij swój artykuł

tagi

Najlepsze realizacje architektoniczne Gdańska lat 2016 – 2017
Najlepsze realizacje architektoniczne Gdańska lat 2016 – 2017

Najlepsze realizacje architektoniczne Gdańska lat 2016 – 2017 zostały właśnie docenione. Po raz drug ...

Niezwykły dom dla gości
Niezwykły dom dla gości

Dom dla gości, jaki pracownia Studio 512 zaprojektowała w Teksasie sami autorzy projektu architekton ...

Skra – wyniki konkursu architektonicznego
Skra – wyniki konkursu architektonicznego

Konkurs architektoniczny na projekt nowego zagospodarowania terenu sportowego Skra w Warszawie władz ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera