Galeria to nie muzeum - Sztuka architektury

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Galeria to nie muzeum

 

Czas czytania: ~6 min


Opis autorski Centrum Handlowo-Rozrywkowego Pasaż Grunwaldzki we Wrocławiu

 

8tuUR844RHPigWXrikO1F2TalvnntrNJLM0jzTEjSiT05inmLs9d1ArRpJLl_placgrunwaldzkiel-frontowa-2.jpg
Próby, zrobienia z centrum handlowego wyrafinowanego dzieła sztuki, jakim budynki architektoniczne czasami się stają, można porównać do emitowania w programie telewizji komercyjnej 24 godz. na dobę koncertów muzyki poważnej, przerywanej teatrem telewizji. Wydaje nam się, że lepiej szczerze podjąć zadanie projektowe i tak zorganizować przestrzeń, aby doprowadzić do pełnej identyfikowalności obiektu mając na uwadze zasady harmonii i kompozycji architektonicznej nie popadając jednocześnie w kicz i banał – piszą twórcy Pasażu Grunwaldzkiego we Wrocławiu w odpowiedzi na zmasowaną krytykę ich projektu.
Dtg66Zs7Z5l3gq5mkWFAeBqRQoNdezTeFNbThDP0saVQOmev2lTHm50EH1Kb_placgrujnwaldzkirondo.jpg
Wrocław, stolicę Dolnego Śląska, aglomerację blisko 700 tys. społeczności, największe z polskich miast ziem zachodnich, czeka realizacja największego centrum handlowego w tej części kraju. Wielofunkcyjny obiekt o powierzchni całkowitej przekraczającej 120 tys. m2 zlokalizowany będzie u zbiegu ulic: Marii Curie-Skłodowskiej, Piastowskiej, Grunwaldzkiej i w rejonie ulicy Mikołaja Reja, będzie zawierać ponad 200 sklepów, wielosalowe kino, zespół restauracji, ogród spacerowy, fontanny, kawiarnie oraz parking wielopoziomowy na ok. 1500 miejsc postojowych. Wszystko to będzie się mieścić na niespełna 24 tys. m2 powierzchni zabudowy niemal szczelnie wypełniającej działkę. Struktura przestrzenno-funkcjonalna centrum na etapie koncepcji została opracowana przez renomowane biuro Chapman & Taylor z Londynu i dostosowane przez nas do konkretnych realiów i potrzeb na prośbę inwestora. Idea tej koncepcji odnosi się pośrednio do założeń funkcjonalnych obiektu Blue Water pod Londynem, gdzie mamy do czynienia z trzema pasażami handlowymi połączonymi w geometrię trójkąta tak, iż stojąc przy którymkolwiek wierzchołku trójkąta widzimy dwa pasaże jednocześnie. Zasada ta – przeniesiona do Pasażu Grunwaldzkiego - narzuciła układ dwóch siatek konstrukcyjnych stykających się w środkowej osi symetrii budynku pod kątem wynikającym z nierównoległości ulic M. Curie Skłodowskiej i Piastowskiej. Trzecia kontradykcja geometryczna jest skutkiem podparcia ścian sal audytoryjnych kina wielosalowego, które zlokalizowane jest na dachu obiektu, i które posiada siatkę konstrukcyjną równoległą do osi głównej (symetrii) obiektu.
TQxssAodPA8hcCoWBKrTzTa6mftuEC3ku378jKLc7Io2nKNJgVOWjHvdbRYt_placgrunwaldzkiperspekt1.jpg
Zawiłości geometryczne wnętrza budynku nie przenoszą się na zewnętrze centrum, którego elewacje projektowane były tak, aby obok spełnienia wymogów planistycznych zadośćuczyniły determinantom urbanistyczno-architektonicznym tego obszaru miasta. Rondo Grunwaldzkie – jeden z głównych węzłów komunikacyjny Wrocławia – posiada szczegółowe zapisy w miejscowym planie, które narzuciły pochylenie i zakrzywienie łukowe elewacji frontowej oraz jej pionowy gabaryt. Naszą intencją było otworzenie budynku na rondo poprzez zastosowanie szklanej fasady i zintegrowanie z eliptycznym placem przed budynkiem tak, aby owa fasada była raczej „czytana” jako część zamysłu urbanistycznego tego fragmentu miasta. Natomiast fakt, iż jest ona transparentna siłą rzeczy „opowie” o budynku, którego wnętrze pokazuje. Odwrotnemu zabiegowi poddaliśmy wszystkie inne elewacje, gdzie ściana zakrywa to, co się dzieje wewnątrz, natomiast jej artykulacja jest echem najbliższego otoczenia Placu Grunwaldzkiego jak i dalszych „odgłosów” całego miasta. W przypadku elewacji od ulicy Piastowskiej wyraźnie odcięty szklany parter zaopatrzony w „ślepe” kolorowe witryny oraz wertykalne „okna” nadaje miejski charakter, natomiast cztery pylony definiują wielkomiejska skalę. Pomysł na elewację do ul. Grunwaldzkiej wyniknął między innymi z planu, który nakazywał umieszczenia w tym miejscu dominanty, czego realizacją jest wieża reklamowa wysoka na 32m – podkreślająca ważny narożnik jak i drugie wejście do budynku od strony ul. Piastowskiej. Tutaj również mamy do czynienia z konsekwentnie odciętym witrynami parterem. Ponad nim zaproponowaliśmy dużą płaszczyznę pokrytą okładziną drewnianą jako miejsce pod półtransparętną tkaninę z nadrukiem reklamowym. Optyka ulicy Grunwaldzkiej nie pozwala na percepcję całej elewacji centrum od tej strony, dlatego podzielona została ona na fragmenty, które podporządkowują się hierarchii ważności, zgodnie z którą, wieża reklamowa rozpoczyna elewację, natomiast bryła zewnętrznej klatki schodowej z ekranem akustycznym zamyka ją nadając ramy temu, co dzieje się pomiędzy. Z punktu widzenia przechodnia nie ma znaczenia, co dzieje się w dalszej części elewacji od ul. Grunwaldzkiej, dlatego propozycja odnośnie tego fragmentu ograniczyła się do zachowania tego samego materiału ceramicznego w rytmie i podziale ustalonym na innych częściach obiektu.
IF6htz1vOT7BOsoKiEDHsNoRvrIQXyNPHETiNQPUTCTDQvSSkWcLFwXCl3mG_placgunwaldzperspekt1grunwaldzka2.jpg
W warstwie ideologicznej przyświecały nam dwa zasadnicze cele przy pracy nad formą obiektu: po pierwsze kontynuować to, co jest wartościowe w miejscu gdzie tworzymy oraz nadać jednoznaczny kod wizualny, który pozwoli na rozpoznanie funkcji budynku. Wartości zastanej architektury Wrocławia trudno przecenić, gdyż okres dwudziestolecia międzywojennego jak i czasów wcześniejszych należy do kanonu architektury różnych prądów i kierunków. W naszym odczuciu, nie staraliśmy się za wszelką cenę szukać oryginalności w formie nowoprojektowanego centrum. Raczej w sposób naturalny odnieść się do tego, co rozpoznaje każdy mieszkaniec Wrocławia i Polski jako „wrocławskie”. Poszukać takiej formy, która wywoła poczucie przynależności do tego regionu i miasta. Jakkolwiek modernizm międzywojnia pozostawił po sobie obiekty handlowe, które w bezpośredni sposób mogły wytyczyć kierunki poszukiwań naszego zespołu nad formą centrum, to jednak nie zdecydowaliśmy się na tą drogę w prostej linii. Zadania, jakie musiał rozwiązać inwestor z biurem projektów, wtedy i dzisiaj są inne, natomiast bierne kopiowanie gotowych rozwiązań sprzed kilkudziesięciu lat przypomina najgorsze wcielenia postmodernizmu. Forma historyczna, do której pośród innych należy również ta modernistyczna jest możliwa do użycia bezpośrednio tylko przez wyznawców eklektyzmu, do których my nie należymy. Nasze rozumienie modernizmu streszcza się w zdaniu: architektura odpowiada na współczesne zadania współczesnymi środkami. Całe napięcie, natomiast w formie architektonicznej objawia się w pogodzeniu powyższej zasady z prawem dobrej kontynuacji i szacunku do zastanej substancji. Wobec tak zdefiniowanego zadania projektowego pytanie o architekturę modernistyczną czy postmodernistyczną wzbudzi zainteresowanie tylko u historyka sztuki na akademickim spotkaniu.
Rozpoznanie budynku jako miejskiej galerii handlowej, jest drugim równie ważnym celem, jaki nam przyświecał. Identyfikacja funkcji obiektu, przez użytkowników wymagała od nas takiego kształtowania elewacji, aby uniknąć monumentalności biorąc pod uwagę gabaryty całości założenia. Ciepłe kolory, naturalne materiały takie jak ceramika, szkło, aluminium i panele drewnopochodne pozwoliły na rozbicie skali budynku. Kolorowe aplikacje podświetlane w nocy w postaci półtransparentnych wypełnień „okien” i wież reklamowych na elewacjach i pylonach wprowadzają – naszym zdaniem – ogólnie pozytywny klimat festynu, zabawy, jarmarku, na których spotykają się ludzie, aby odpocząć od codziennych spraw i spędzić przyjemnie czas na rozrywce. Patrząc na galerię handlową musimy zdać sobie sprawę, że jej funkcja prymarna to sprzedaż przestrzeni handlowych pod wynajem, natomiast sekundarna to dostarczenie ludziom rozrywki. W tym sensie, obiekt taki jest środkiem masowego przekazu tak jak telewizja i rządzi się podobnymi regułami gry, gdyż tak jak w telewizji komercyjnej liczy się oglądalność, tak tutaj liczy się „odwiedzalność”. Wszelkie próby, zrobienia z centrum handlowego wyrafinowanego dzieła sztuki, jakim budynki architektoniczne czasami się stają, można porównać do emitowania w programie telewizji komercyjnej 24 godz. na dobę koncertów muzyki poważnej, przerywanej teatrem telewizji. Wydaje nam się, że lepiej szczerze podjąć zadanie projektowe i tak zorganizować przestrzeń, aby doprowadzić do pełnej identyfikowalności obiektu mając na uwadze zasady harmonii i kompozycji architektonicznej nie popadając jednocześnie w kicz i banał. Dlatego jedynym pytaniem pozostającym bez odpowiedzi jest to czy lokowanie tego rodzaju funkcji w centrach miast jest słuszne i prawidłowe. Paweł Zieliński, Filip Daszkiewicz Studio Mofo

Podepnij swój artykuł

tagi

CWA House – nieregularna bryła architektoniczna od Beczak / Beczak Architekci
CWA House – nieregularna bryła architektoniczna od Beczak / Beczak Architekci

CWA House – realizacja architektoniczna z pracowni Beczak / Beczak Architekci – powstała niedaleko W ...

Dom Kota – niezwykła realizacja architektoniczna pod Szczecinem
Dom Kota – niezwykła realizacja architektoniczna pod Szczecinem

Dom Kota – to budynek dla zwierząt. Powstał na terenie schroniska w miejscowości Dobra pod Szczecine ...

Mieszkanie Plus w Krakowie 2018 - wyniki konkursu architektonicznego
Mieszkanie Plus w Krakowie 2018 - wyniki konkursu architektonicznego

Wyniki konkursu architektonicznego na projekt osiedla w programie Mieszkanie Plus w Krakowie ogłoszo ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera