Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Miasto marzeń?

 

Czas czytania: ~6 min


Miasto marzeń?

 

3ZbJruTgTKXVqnSOwugArWsNDrXJ9iqF7mZpqmarmVXNE8GBI6qyhooYWqjk_brasilia.jpg
Takiego miasta nie było nigdy wcześniej. Brasilia - pierwsze futurystyczne miasto na świecie, została zaplanowana od początku do końca i wybudowana od podstaw. Miała być nowoczesną stolicą z szerokimi bulwarami i monumentalnymi budynkami, pozbawioną problemów współczesnych metropolii, takich jak nadmierny ruch uliczny, wysoka przestępczość czy dzielnice biedy. Co pozostało z marzenia o mieście idealnym jej głównego architekta Oscara Niemeyera? Brasilia, będąca imponującym wcieleniem utopii w życie, zachwyciła świat. Miasto, zbudowane pół wieku temu po to, by stać się nową stolicą Brazylii, wyróżniało się śmiałą, awangardową architekturą i świetnym położeniem. Harmonia i piękno nowej stolicy przywodziły na myśl cud technologiczny i napawały optymizmem. Ówczesny prezydent Brazylii Juscelino Kubitschek, podczas inauguracji Brasilii, ogłosił nadejście nowej ery dla kraju, a zaraz potem miasto zostało wciągnięte na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Brasilia stała się żywym muzeum futuryzmu. Marzenie a rzeczywistość Jednak 50 lat po jej wybudowaniu, przyszłość miasta zaczęły spowijać ciemne chmury. To, co miało być uporządkowanym miastem z dopracowanymi szczegółami, stało się centrum wzmożonego ruchu ulicznego i siedliskiem przestępczości. "Prawdziwe oblicze Brazylii zaczęło przesłaniać utopijną wizję idealnego miasta". Taki jest słodko-gorzki werdykt Oscara Niemeyera, legendarnego architekta, który zaprojektował większość monumentalnych budowli Brasilii. 100-letni, lecz nadal aktywny zawodowo, Niemeyer, przyznaje, że jego "dzieło wymknęło się spod kontroli". "Problem Brasilii polega na jej nadmiernym rozwoju. Już jakiś czas temu miasto powinno przestać się rozrastać. Ruch uliczny jest coraz bardziej natężony, a ilość mieszkańców przewyższyła tą, jaka była zaplanowana. Wszelkie granice zostały przekroczone". Zamiast 500 tys. osób, jak założyli to urbaniści, populacja Brasilii wzrosła do 2,2 mln. mieszkańców. Spowodowało to problemy z infrastrukturą, a zaniedbane przedmieścia stolicy, które stały się sceną brutalnych porachunków między gangami, zaczęły przypominać favele z Rio de Janeiro. Niektóre dzielnice zaczęto kolokwialnie określać mianem "baixada federal", nawiązując do "baixada fluminese", części Rio o najwyższym wskaźniku zabójstw. Niemeyer, przez wielu uważany za najwybitniejszego architekta, broni koncepcji miasta i swoich projektów, takich jak Katedra, Kongres Narodowy czy Pałac Sprawiedliwości, które stały się atrakcjami architektonicznymi Brasilii. "Brasilia jest tylko jedna. Nie ma drugiego takiego miasta na świecie" - mówi Niemeyer. Jego apel o to, żeby Brasilia przestała się rozrastać brzmi ironicznie biorąc pod uwagę fakt, że miasto to zostało zbudowane w rekordowo szybkim tempie. Marzenie, by przenieść stolicę z Rio de Janeiro, położonego na wybrzeżu atlantyckim, do centrum kraju istniało od ponad 100 lat, jednak dopiero Kubitschek postanowił wprowadzić je w życie. Budowa Brasilii rozpoczęła się 1956 roku, a po zaledwie 41 miesiącach, w kwietniu 1960 roku miasto, wraz z przylegającym terenem określanym jako Dystrykt Federalny, oficjalnie zostało stolicą Brazylii. Problemy Brasilii Dzielnice handlowe i mieszkaniowe zostały tam wyraźnie od siebie oddzielone. Samochody ruszyły szerokimi ulicami, mijając po drodze futurystyczne budynki o prostej formie - z subtelnymi liniami i falami. Mniej subtelne były fale imigrantów, które wkrótce zalały miasto, wśród nich rzesze bezrobotnych. Wzrost populacji Brasilii utrudnił dostęp do służby zdrowia i edukacji. Badania przeprowadzone ostatnio przez Uniwersytet Brasilii pokazały, że bezrobocie wśród młodzieży zamieszkującej stolicę wzrosło z 21 proc. w 1992 roku do 40 proc. w 2003 roku. Jeszcze bardziej wzrosła przestępczość, szczególnie na obrzeżach miasta. Plinio Araujo, burmistrz Cidade Ocidental, zubożałego miasteczka w sąsiadującym stanie Goiás, określił przedmieścia Dystryktu Federalnego jako "wrzący tygiel", który, jeśli nie podejmie się żadnych działań, rozleje się na pałac Alvorada, rezydencję prezydenta i główny przedmiot chluby Niemeyera. Ponad 100 członków elitarnych jednostek ochrony zostało ostatnio oddelegowanych na granicę Dystryktu Federalnego i stanu Goiás, żeby zahamować przemoc. Brazylię szczególnie wstrząsnęła wieść o postrzeleniu Amaury Ribeiro Juniora, dziennikarza śledczego z dziennika "Estado de Minas". Zanim doszło do incydentu, Ribeiro opublikował serię artykułów zatytułowanych: "Handel narkotykami, przestępczość i strach", opartych na materiałach, jakie udało mu się zdobyć w niebezpiecznych rejonach stanu Goiás, na obrzeżach Dystryktu Federalnego. Wrócił tam, żeby zebrać materiał na artykuł o przemocy seksualnej w tak zwanym Entorno, podupadłej strefie składającej się z około 30 miast, okalających stolicę Brazylii. Kiedy Ribeiro siedział w barze czekając na swój "kontakt" nieznajomy nastolatek oddał w jego kierunku trzy strzały z 38mm rewolweru. Jeden ze strzałów dosięgnął 44-letniego dziennikarza. Do tej pory nie zostało wyjaśnione, czy Ribeiro, któremu udało się przeżyć, stał się celem ze względu na charakter swojej pracy, czy był to zamierzony atak na niego, czy też przypadkowy napad na bar. - Miejsce, gdzie mnie postrzelono znajduje się w odległości zaledwie 15 km od siedziby prezydenta - mówi Ribeiro. - To jest prawdziwy Dziki Zachód. Najbardziej zszokowało mnie to, że tak blisko stolicy ma miejsce takie barbarzyństwo. - Wzrost przestępczości w Brasilii jest wynikiem ogromnego napływu ludności do tego regionu przy niewystarczającej liczbie policjantów i pracowników społecznych - wyjaśnia Ribeiro. Jedyne takie miasto Jednak mimo rozczarowań, jakie niesie Brasilia, utopijne marzenie o idealnym mieście jest nadal żywe. Mieszkańcy stolicy twierdzą, że nigdy nie mają dość podziwiania wspaniałej, wręcz nieziemskiej architektury miasta, a rodzice przekonują, że jest to lepsze i bezpieczniejsze miejsce do wychowywania dzieci niż Rio de Janeiro czy Sao Paulo. Niemeyer, człowiek, który urzeczywistnił marzenie o futurystycznej stolicy, mówi o mieście jak pełen dumy ojciec o swoim nieobliczalnym, ale ukochanym dziecku. W swoim studiu w Rio de Janeiro, wyglądającym na plażę Ipanema, Niemeyer pokazuje projekt wieży z dwoma platformami widokowymi, która ma powstać w Brasilii. Architekt ekscytuje się, opisując jak wieża będzie górowała nad horyzontem miasta, tym horyzontem, który sam ukształtował pół wieku temu i który nadal ubóstwia. - Nie ma drugiego takiego miejsca. Brasilia jest monumentalna. Jej krzywizny przypominają kształty pięknej kobiety - mówi Niemeyer. Plan by zbudować nową stolicę Brazylii na środkowym-zachodzie zaczął stawać się realny w kwietniu 1955 roku podczas kampanii prezydenckiej Juscelino Kubitscheka. Na pytanie wyborcy, czy Brasilia zostanie kiedykolwiek wybudowana, przyszły prezydent uczynił z niej jedną z głównych obietnic wyborczych. Zaledwie 5 lat później odbyła się inauguracja Brasilii. Tysiące zubożałych robotników napłynęło do brazylijskiego interioru w nadziei na znalezienie pracy m.in. przy budowie planowanych 13 tys. km autostrad, które połączyłyby stolicę z innymi miastami. Twórcy Brasilii - Oscar Niemeyer i urbanista Lucio Costa obmyślili swój projekt w najdrobniejszych szczegółach. Oryginalne plany zakładały np., jak mają wyglądać taksówki jeżdżące ulicami Brasilii oraz jakiego koloru mają być uniformy kierowców autobusów. Źródło: The Guardian
7TTzXLFX1RIdkPqg0tGzN3HleOZkeWgZsomk5R4kzfjqMkEz5FbfDS4AhJ7e_brasilia2.jpg
2ARef5h7SihMlGVOXI73Dtl3MOz3pLggYkxxwFwMBvrmslct4HHPT0g9ceVH_brasilia3.jpg

Podepnij swój artykuł

tagi

Dom jednorodzinny JRV2 z drewna i betonu ze studia de.materia
Dom jednorodzinny JRV2 z drewna i betonu ze studia de.materia

Projekt architektoniczny tego domu jednorodzinnego zdeterminowało jego położenie: na stoku skarpy, n ...

Budynek jako pomnik
Budynek jako pomnik

Budynek – pomnik, miejsce pamięci połączone z dziełem architektonicznym – to pomysł, który nie jest ...

Mies van der Rohe Award: polskie nominacje
Mies van der Rohe Award: polskie nominacje

EU Prize for Contemporary Architecture - Mies van der Rohe Award – to najważniejsza nagroda architek ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera