Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Innowacja i optymizm

 

Czas czytania: ~11 min


Innowacja i optymizm

 

QvGaPewsySkGeQNCjBg4TNbd9CiKTZliS7dQ4QylXOuS7HkyjDwK8sSYgsIR_dymaxionhouse.jpg

 O architekturze lat 60-tych

Architektura modernizmu popularność zaczęła tracić po Drugiej Wojnie Światowej. Była krytykowana za wiele rzeczy: utopijność myślenia, funkcjonalizm, który doprowadził do nieludzkiej standaryzacji, oderwanie od tradycji i kontekstu. Frank Lloyd Wright określił styl międzynarodowy mianem totalitaryzmu, a ostateczny upadek można powiązać z 1956 rokiem i  ostatnim Kongresem CIAM w Dubrowniku. Na nim właśnie modernizm poddano silnej krytyce, protestowano przeciwko jego geometrycznej regularności i ekspresji racjonalności.

Kolejne lata przyniosły świeże spojrzenie na architekturę. Hasło poprzedniego okresu: "forma wynika z funkcji" zostało zmienione na "forma wynika z kultury". Zamiast modernistycznych, corbusierowskich "pudełek", zaczęto doceniać architekturę marginalną, efemeryczną, ubogą. Inspiracja naturą znalazła swoje odzwierciedlenie w zainteresowaniu architektów kształtami bezpośrednio z niej pochodzącymi, jak gniazda, plastry miodu, altanki, mrowiska. Świadectwem tego była wystawa "Architektura bez architekta" w MOMA (1964), na której zostały zaprezentowane różne wytwory ludzkiej aktywności w dziedzinie budowania, takie jak szałasy, domy z gliny, czy konstrukcje z kopalni soli w Wieliczce.

Fascynacja naturą i prostym życiem doprowadziła do powstawania dużej ilości komun, które przepracowywały pojęcia domu i zamieszkiwania w nim. W 1964 roku Steve Durkee, razem z grupą USCO (Company of Us) - zajmujący się multimediami, zbudowali swoje "spiritual dude ranch" w górach Taos, w Nowym Meksyku. Żyli tam bez podstawowych udogodnień: wody, ogrzewania, prądu. Inni chcieli łączyć architekturę i ekologię (tak powstał ruch arcology) i budować nowe miasta, otoczone dziką przyrodą. "Domy w naszej społeczności są ścianami, blokującymi człowieka od człowieka, człowieka od uniwersum, człowieka od samego siebie" - Bill Voyd, mówił jeden z założycieli Drop City, legendarnej komuny w Kalifornii. Na pustynię, czy w góry uciekali artyści, naukowcy, hippisi nie tylko dlatego, że chcieli zbudować nową społeczność, ale pociągała ich możliwość organizowania swojej przestrzeni, nie będąc ograniczonym cywilizacją.

W myśleniu o architekturze zaczęła mieć również znaczenie partycypacja przyszłych mieszkańców w procesie projektowania. Lucien Kroll, razem ze studentami Uniwersytetu Katolickiego w Leuven, zaprojektowali przestrzeń przeznaczoną na mieszkania, stołówki, rekreację (1969). To co powstało miało charakter otwarty, niejednorodny, nieuporządkowany i spowodowało krytykę różnych środowisk, zniechęconych efektem estetycznym współpracy. Z kolei Ralph Erskine zaproponował przebudowę osiedla robotniczego w Byker Wall w Newcastle. Przyszli mieszkańcy mogli sobie wybrać lokalizację, sąsiadów i plan mieszkania. Oddanie części swojej władzy użytkownikom, było świadectwem zmiany w myśleniu o urbanistyce i architekturze. Była to także próba zmierzenia z realnymi problemami mieszkańców. Na pierwszym miejscu stawiano indywidualizm, później praktycyzm, ale także naturalność i kontekst. Atmosfera lat 60. sprzyjała nowatorskim rozwiązaniom. W 1968 roku nastąpiła eksplozja aktywności, a sytuacjoniści, którzy wtedy działali w Paryżu, podważali również pojęcia związane z tradycyjną architekturą oraz urbanistyką. Uświadomiono sobie, że uporządkowana struktura miasta nie oddaje pluralistycznego charakteru jego mieszkańców, stąd interwencje w miejską tkankę i próby jej "podziurawienia".

 Dosłownie robił to Gordon Matta - Clark, który działał na styku sztuki i architektury. Jego strategia polegała na tym, że kupował budynki przeznaczone do wyburzenia, a następnie dokonywał na nich działań, które całkowicie zmieniały ich wygląd i funkcje, na przykład przecinał je na pół, czy wycinał w nich dziury. Działania Matty - Clarka były bardzo podobne do idei jakie pojawiały się w głowach architektów, a które afirmowały efemeryczność, prowokację i wizjonerstwo.

4OFZLKD2wNV3plQYhLufp6QpVepycyMV4XY0nwUcZOmJbPlvhK0pGH436uwE_buckminster-fuller.jpg

Postacią, która antycypowała takie postawy był Buckminster Fuller - filozof, architekt, matematyk, wynalazca, poeta. Człowiek, który posługiwał się bardzo oryginalnym językiem pełnym neologizmów, który spopularyzował takie hasła jak "Statek Ziemia" (Spaceship Earth), efemeryzacja, synergia. Często używał słowa Wszechświat (Universe), zawsze pisząc je z dużej litery. Spektrum jego zainteresowań obejmowało wiele, różnych dziedzin, przez co Marshall McLuhan określił go "Leonardem da Vinci naszych czasów". On sam był zainteresowany rozwiązywaniem problemów ludzkości, nie pojedynczego człowieka za pomocą minimalnego wkładu energii i materiałów. W 1964 roku "Time" poświęcił mu okładkę, na której znajdował się podpis: "pierwszy poeta technologii". Uważany za ojca chrzestnego ruchu zrównoważonej architektury. Zaprojektował jeden z pierwszych przyjaznych środowisku samochodów.

Jego postawę można określić jako holistyczną, ponieważ w pracy podkreślał jak ważne jest całościowe spojrzenie na problemy świata. Architektura według Fullera miała być tania, ekologiczna, mobilna i łatwa do wykonania przez nie - profesjonalistów. Swoje poglądy wykładał w tak przekonywujący sposób, że w 1964 roku "Time" napisał, że: "w ciągu 10 lat sławne domy Bucky Fullera pokryją większą powierzchnię ziemi niż każdy inny rodzaj schronienia". Do pewnego stopnia mieli rację, ponieważ zaraz po Drugiej Wojnie Światowej zaczęto w dużych ilościach produkować domy Fullera ("Dymaxion Deployment Units") na potrzeby armii. Sposób konstrukcji tych lekkich, tanich i łatwo przenośnych domów został później wykorzystany przez firmę IKEA w projekcie BoKlok.

Buckminster Fuller wymyślił także Geodesic Dome (kopuła geodezyjna) - dom mający kształt kuli zbudowanej z sieci trójkątów o różnej wielkości. Dzięki zastosowaniu takiej struktury dom był lekki, jednocześnie posiadał stabilną strukturę, był łatwy w transporcie oraz w konstrukcji. W założeniu Fullera miał się ogrzewać i ochładzać w naturalny sposób i sam wytwarzać energię. Niezwykle nowatorski był sposób konstrukcji kopuł. Fuller określał zasadę ich działania jako "tensegrity"( tension - napięcie, integrity - integralność). W 1955 roku ponad 200 firm budowało kopuły geodezyjne na licencji. Wykorzystywano je także przy budowie pawilonów amerykańskich na międzynarodowych targach, a najbardziej znana kopuła została wzniesiona w 1967 roku, na Expo w Montrealu.

Fuller nie interesował się jedynie architekturą, fascynowało go pojęcie energii, to jak radzić sobie z jej wykorzystywaniem, jak ją produkować. Pisał, że: "za każdym razem, kiedy człowiek wykorzystuje swoją wiedzę w praktycznym działaniu, wzrasta jego doświadczenie oraz poziom intelektualny. Energia nie może się zmniejszać, a wiedza może tylko wzrastać. Połączenie intelektu z energią wzbogaca człowieka w miarę ich stosowania — im szybciej, tym więcej". Problem energii pojawia się także w "World Game", grze logistycznej, która miała zawierać w sobie ogromną ilość informacji na temat całego świata: fizycznych i metafizycznych zasobów. Polegała na opracowaniu, dzięki systemowi komputerowemu, najlepszej strategii zaspokojenia potrzeb ludzkości. Fuller chciał oszacować przyszłe zapotrzebowanie na energię, budownictwo, komunikację itd. Gra powstała w formie papierowej, ale plan przeniesienia jej do komputera nie powiódł się ze względów finansowych. Fuller potrzebował bowiem dużej ilości maszyn do przechowywania danych, które byłyby bez przerwy uzupełniane.

91gz3j4IuCEJ4hV1omSiBI2L9JmRIw9uAcWL5AK4YS3HcJKeaNysXjHAFFg9_komuna-dropcity.jpg

W rzeczywiste budowanie alternatywnych społeczności zaangażował się pomagając w powstaniu Drop City - komuny w południowym Kolorado. Tam Fuller zaprojektował konstrukcje do mieszkania opierające się na kształcie kopuły oraz różnych typów zonohedronów. Za te "poetycko ekonomiczne" struktury dostał nagrodę Dymaxion award (1964).

Kilkadziesiąt lat wcześniej zaprojektował Dymaxion Car (1932) - aerodynamiczny samochód, o dwóch kołach z przodu i jednym, sterującym z tyłu, w którym mogło zmieścić się 11 osób. Miał mocny silnik, dzięki któremu mógł rozpędzić się do znacznej prędkości. Później pomysł Fullera wykorzystano przy konstrukcji Volkswagena Type 2 w 1947 roku, a opływowa estetyka Dymaxion Car stała się bardzo modna w latach 60.  Większość pomysłów Fullera nie została zrealizowana z różnych przyczyn. Jego projekt samochodu miał być skierowany do produkcji, ale poważny wypadek sprawił, że zrezygnowano z niego.

Dymaxion House również spotkał ten sam los. Energooszczędny i tani dom o kształcie meduzy miał spełniać wszystkie zapotrzebowania nowoczesnego człowieka. Fuller zastosował w nim takie sztuczki jak obracające się szafy na ubrania, czy prysznic "mgielny", który miał redukować ilość pobieranej wody. Kolisty dach miał się obracać i wykorzystywać wiatr do klimatyzacji. Jeden z prototypów Dymaxion House został zamówiony przez Henry'ego Forda i pokazany w jego muzeum.

Fuller interesował się również badaniem niekonwencjonalnej matematyki. Uważał, że naturalna geometria wszechświata jest oparta na szeregach tetrahedronów, na których oparł konstrukcję swoich kopuł geodezyjnych. Fuller był człowiekiem, który chce wpływać na wizję świata, przekraczając to, co uznane za możliwe. W książce "I Seem To Be a Verb" pisał: Żyję na Ziemi w teraźniejszości i nie wiem, kim jestem. Wiem, że nie jestem kategorią. Nie jestem rzeczą - rzeczownikiem. Wyglądam raczej jak czasownik, proces ewolucji - integralna funkcja Wszechświata".

dlxZhw9XEg5yNZtxIEd7TIkErzcWLFtnnMCY5GlH3jhN38Y9e9IyJ8n1QOQX_walking-city-archigram.jpg

Buckminster Fuller zmarł w 1983 roku, ale jeszcze za życia był osobą - legendą, na którą powoływały się grupy architektów, artystów, także naukowców. Jedną z nich, która wpływ Fullera uważała za bardzo ważny w rozwoju twórczym, była grupa Archigram. Należeli do niej Warren Chale, Peter Cook, Dennis Crompton, David Greene, Ron Hebron, Michael Webb. Nazwa powstała przez połączenie dwóch słów: architektura i telegram. Pod nazwą Archigram wydawali swoje pismo (pierwszy numer w 1961 roku), w którym obecna była inspiracja, jak mówi Peter Cook:" nauką, technologią, podróżami w kosmos, NASA, Telstar, przygodami Cousteau, podwodnymi miastami, nowymi materiałami, pop artem, Beatlesami, science fiction, amerykańskimi komiksami, filmami, Batmanem, Buckminsterem Fullerem, magazynem ARK, zintegrowanym nauczeniem Bauhausu, malarstwem, globalną wioską". Siła Archigramu polegała na oryginalnym podejściu do architektury i urbanizmu, w której przenikały się wymienione wyżej, bardzo różnorodne wpływy. Także ważne była współpraca silnych osobowości o zupełnie różnych doświadczeniach. "Mike Webb potrafił grać Brahmsa albo pasaże Wagnera, Dennis Crompton wiedział dużo o technice, a Warren Chalk był zaangażowany w amerykańskie malarstwo. Nakładanie się na siebie tych umiejętności przy projektowaniu powodowało, że powstawały projekty drażniące swoją architektoniczną ekstremalnością i językiem" - twierdzi Peter Cook.

W architekturze najważniejsze były dla nich mobilność, elastyczność i partycypacja. Chcieli tworzyć miasto, którego wszystkie możliwe funkcje byłyby ruchome, tak, by mogły dostosowywać się do indywidualnych potrzeb mieszkańców oraz do zmieniających się społecznych i ekonomicznych warunków. Najbardziej znane ich koncepcje to "Walking City" - miasto jak insekt poruszające się tam, gdzie chce jego właściciel. "Plug - In City" - platformy, które mogą podłączać się w dowolnym miejscu do struktury miasta. "Instant City" -  miejskie usługi kulturalne umieszczone na pokładzie samolotu, który latałby do małych wsi i miasteczek. "Blow - out City" - miasto, które powstaje poprzez pompowanie, "Suitaloon" - ubranie, które w miarę potrzeby może stać się domem.

W piśmie Archigram grupa pokazywała projekty Johna Outrama, Steve Osgood, Nicka Grimshawa, Kena Martina, Hansa Holleina, Arata lsozaki, Frei Otto, Yona Freidman i teksty Cedrica Price'a. Poza tym organizowali wystawy, prowadzili wykłady, uczyli (Peter Cook został nauczycielem w wieku 27 lat), ale rysowanie pozostawało dla nich najważniejsze.

Pomimo, że razem wybudowali tylko trzy projekty (plac zabaw w Milton Keynes, aranżacja wystawy w Commonwealth Institute w Londynie, basen dla Roda Stewarta), pozostało po nich coś, co Peter Cook określił "Archigram Effect". Oznacza to myślenie oparte na innowacyjności, nie poddające się lokalnym tradycjom, optymistyczne i zabawne. Mieli wpływ na takich architektów jak Zaha Hadid, czy Rem Koolhaas, Lebbeus Woods, czy projektant Paul Smith.

Koncepcje Archigramu, Buckminstera Fullera, czy twórców związanych z architekturą efemeryczną, marginalną i ubogą swoją popularność osiągnęły właśnie w latach 60. Przyczyny tych zjawisk są na pewno bardzo złożone, ale ich dynamika pokazuje, że po modernistach pozostała wielka, niewypełniona wyrwa. Buckminster Fuller wprawdzie stał się popularny w latach 60., ale projektował już w latach 20. i 30. Jest to świadectwo ciągłej obecności utopijnych idei w rozwoju architektury i takiego myślenia, które nie obce też było modernizmowi, zmierzającego do skonstruowania reguł, które odpowiedzą na potrzeby świata jako całości.

Aleksandra Jach

5gi3cIOmHYKkpRq5NZHWBgvvn7cYqMg3nEFhAMdDovKeeE5uRJuKV2IMSKtD_archigram.jpg
kvMIbNIcL1B4pWgUrrryPFDmKkRGfbAfRjj2ZQ3KpX04UHi4sgIt63otRxtM_plug-in-city-archigram.gif

Podepnij swój artykuł

tagi

Najlepsze realizacje architektoniczne Gdańska lat 2016 – 2017
Najlepsze realizacje architektoniczne Gdańska lat 2016 – 2017

Najlepsze realizacje architektoniczne Gdańska lat 2016 – 2017 zostały właśnie docenione. Po raz drug ...

Niezwykły dom dla gości
Niezwykły dom dla gości

Dom dla gości, jaki pracownia Studio 512 zaprojektowała w Teksasie sami autorzy projektu architekton ...

Skra – wyniki konkursu architektonicznego
Skra – wyniki konkursu architektonicznego

Konkurs architektoniczny na projekt nowego zagospodarowania terenu sportowego Skra w Warszawie władz ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera