Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Plac po obywatelsku

 

Czas czytania: ~7 min


OpMnbvLRGLMMPbW1qfFPYg6QXeBwDNc6fw9WSTVsK1oW9w9qXxwz3IXBey1C_plac.jpg
Jeżeli w ostatnim czasie pojawiał się temat warszawskiej architektury, niemal zawsze dotyczył kolejnych pomysłów na okolice placu Defilad. Tymczasem, trochę w cieniu tych głośnych wydarzeń, powstawał projekt rewitalizacji innego placu stolicy – placu Piłsudskiego. To najważniejszy plac w Warszawie, a może nawet w całym kraju – tu znajduje się Grób Nieznanego Żołnierza i odbywają się wszelkie państwowe uroczystości. Jednocześnie jest to jeden z tych punktów na mapie miasta, które najbardziej leżą na sercu warszawskim urbanistom. Od końca wojny próbują zmierzyć się z jego przebudową i nadać temu ważnemu miejscu godną oprawę. A kiedy już pojawiła się w tym roku realna szansa sfinalizowania tego przedsięwzięcia, władze miasta ogłosiły, że wycofują się planów odbudowy Pałacu Saskiego z powodu kosztownej realizacji mostu Północnego. Forum Rozwoju Warszawy – niezależne od władz miejskich stowarzyszenie, skupiające architektów i miłośników Warszawy – opracowało więc projekt, który ma umożliwić odbudowę pałacu i uporządkowanie placu bez konieczności finansowania jej przez miasto. Plac Piłsudskiego powstał w miejscu dawnego dziedzińca Pałacu Saskiego, którego gmach nie przetrwał wojny – został wysadzony w powietrze w 1944 r. i jedyną pozostałością po nim jest fragment pałacowej arkady, pod którą znajduje się Grób Nieznanego Żołnierza. Po zakończeniu wojny, nowe polskie władze odbudowały tylko ocalały z wybuchu fragment pałacu z pomnikiem. Sam plac, funkcjonujący wówczas pod nazwą Placu Zwycięstwa, pozostał pustą działką. Choć temat jego rewitalizacji powracał wielokrotnie, kolejne konkursy architektoniczne, jakie organizowano w latach 50-tych, 60-tych i 70-tych, poza projektami koncepcyjnymi, nie przyniosły widocznych rezultatów. Większość z nich zakładała odbudowanie pałacu i powrót do idei placu flankowanego przez dwa symetryczne budynki oficyn. Impas trwał do początku XXI wieku, kiedy pojawiło się pierwsze światełko w tunelu – biurowiec Metropolitan, zaprojektowany przez Normana Fostera, który stanął wzdłuż ulic Wierzbowej i Ossolińskich. Jego nowoczesna bryła wpisała się w linię przedwojennej zabudowy, choć swoją skalą wyszła daleko poza gabaryty ówczesnych kamienic i sąsiednich budynków. Ożywiły się dyskusje na temat rewitalizacji placu Piłsudskiego i odbudowy Pałacu Saskiego, pojawiały się różne koncepcje jego możliwej funkcji, min. ulokowania tam Muzeum Historii Polski, czy zaadaptowania na funkcje biurowe. W końcu, w 2005 r. Rada Miejska postanowiła w odbudowanym pałacu umieścić Ratusz. Rozpisano konkurs, a nawet rozstrzygnięto przetarg na realizację projektu, ale zahamowało ją wpisanie części zachowanych pałacowych piwnic do rejestru zabytków. Patową sytuację chcą w końcu przerwać architekci z Forum Rozwoju Warszawy. Przedstawili oni projekt, który jest propozycją uporządkowania placu, odbudowy Pałacu Saskiego w wersji z lat 1841-1944, czyli w kształcie klasycystycznym i częściowego odtworzenia Osi Saskiej. Przywrócenie jej w całości jest niemożliwe, ale w obrębie placu można zasygnalizować jej dawną obecność przez przywrócenie dwóch wolnostojących budynków. Stanęłyby one w miejscu obecnych trawników po obu stronach płyty placu i powtórzyły pierwotny układ oficyn, ale byłyby wyższe. Ich właścicielami byliby prywatni inwestorzy – w zamian za udział w finansowaniu odbudowy Pałacu Saskiego. W nowych oficynach znalazłyby się funkcje ważne z punktu widzenia rozwoju miasta, a jednocześnie nie deprecjonujące rangi placu. FRW proponuje, by były to luksusowy hotel (w oficynie od strony hotelu Victoria) i biurowiec (przy budynku Fostera). Ich forma nie została ściśle określona, mogą nawiązywać stylistycznie do pałacu, ale równie dobrze operować nowoczesnymi środkami wyrazu. Warunkiem jest, by harmonijnie współgrały z architekturą pałacu i wpisały się w charakter założenia. Plan FRW zakłada, że wraz z pałacem zostałyby odbudowane dwie narożne kamienice przy ul. Królewskiej, które, połączone z jego gmachem, przejęłyby część pomieszczeń Ratusza. Autorzy projektu zapewniają, że jego realizacja umożliwi stworzenie przestrzeni publicznej wysokiej jakości. Plac miałby kształt kwadratu o boku 100 m, a jego powierzchnia zostałaby wprawdzie w stosunku do obecnego zmniejszona o dobudowane oficyny, ale za to plac zyskałby bardziej reprezentacyjny charakter, a jego najważniejszy punkt – Grób Nieznanego Żołnierza, zostałby odpowiednio podkreślony i wyeksponowany. Warszawa wzbogaciłaby się o przemyślane i konsekwentne założenie urbanistyczne, zrealizowane według spójnej koncepcji i nieskażone typową dla tego miasta prowizorycznością i chaosem. Plac ma również zyskać ludzką skalę – wysokość budynków będzie ograniczona wysokością zrekonstruowanego Pałacu Saskiego, dzięki czemu nie będą przytłaczać monumentalną skalą ani zacieniać placu. Pojawi się nowa, „elegancka” nawierzchnia – obecną betonową kostkę zastąpi kamień. Nie zdecydowano jeszcze, czy na placu pojawi się zieleń – klomby i trawniki mogłyby utrudniać organizację uroczystości państwowych. Z drugiej strony, na co dzień nadawałyby temu miejscu przyjaźniejsze oblicze i umożliwiły tworzenie sektorów o bardziej kameralnej skali. Jedną z możliwości, jaką proponują autorzy projektu, jest umieszczenie niewielkich drzew w donicach, które, w razie potrzeby, można by usunąć lub przestawić, dowolnie kształtując powierzchnię placu. Ważne jest również, że plac ma być przeznaczony wyłącznie dla pieszych – nie byłoby tu miejsca dla parkujących samochodów (w planach jest realizacja podziemnego parkingu). By dopełnić dzieła, przebudowa placu powinna pociągnąć za sobą kolejne działania w przestrzeni miejskiej. Uporządkowania wymagają sąsiednie ulice – Królewska, Ossolińskich, Wierzbowa, Moliera oraz Ogród Saski. Przygotowany przez FRW projekt w wielu miejscach jest celowo niedokończony, co ma umożliwić jego swobodny rozwój. Autorzy zapraszają do dyskusji i przedstawiania własnych koncepcji i tworzenia wizualizacji. W ten sposób ma powstać obywatelski projekt rewitalizacji najważniejszego placu w kraju. Rewitalizacja Placu Piłsudskiego jest konieczna - to nie ulega wątpliwości. Pozostaje tylko pytanie o siłę symbolu. Czy odbudowa jednego nie przyćmi drugiego - czy Grób Nieznanego Żołnierza, w świadomości Polaków nieodłącznie związany z formą trwałej ruiny, świadectwa dramatycznej historii stolicy, nie straci siły wyrazu, kiedy zostanie ,,wchłonięty" przez nową zabudowę? Wprawdzie pomnik wróci do swojego pierwotnego kształtu, a autorzy projektu zapewniają, że zyska godną, podkreślająca jego rangę oprawę, ale z drugiej strony, przestanie być dominującym, bo jedynym, obiektem na placu. Daniela Szymczak
bMzOlE6etJombnDRu8FKnw4Jmpq904VjE8HYrS9vXAvMNsnk1jotTq5eA7Dt_plac4.jpg
vFRcPgzdYhDxJSTRhuS1jNf102gJf0LHtNnrdR4UHu2QQ3XPBL0vp9ftWZSc_palac-i-sobor.jpg
Plac Piłsudskiego powstał w miejscu dawnego dziedzińca Pałacu Saskiego, którego gmach nie przetrwał wojny – został wysadzony w powietrze w 1944 r. i jedyną pozostałością po nim jest fragment pałacowej arkady, pod którą znajduje się Grób Nieznanego Żołnierza. Trudna historia pałacu Saskiego sięga 1717 r., kiedy król August II Mocny kupił pałac Morsztynów z zamiarem przekształcenia go na prywatną rezydencję. Przebudową zajęli się sprowadzeni z Drezna architekci – Mathäus Daniel Poeppelmann i jego syn Carl Friedrich oraz Joachim Daniel Jauch. Zgodnie z ich projektem, zrealizowano nie tylko rozbudowę samego pałacu, ale stworzono całe założenie urbanistyczne – ponadpółtorakilometrową Oś Saską, ciągnącą się od Krakowskiego Przedmieścia na zachód. Centralnym punktem założenia Osi był pałac, poprzedzony od strony Krakowskiego Przedmieścia reprezentacyjnym dziedzińcem, flankowanym przez prostopadłe do pałacu oficyny. Od zakończenia panowania Sasów w Polsce ich rezydencja stopniowo podupadała. Ucierpiała podczas Powstania Kościuszkowskiego, a jej degradację pogłębiło powstanie listopadowe. Zmieniła się także jej forma – w latach 1834-41 została przebudowana w duchu klasycyzmu. Wyburzono wówczas korpus pałacu, w miejscu którego pojawiła się dwupiętrowa kolumnada, a skrzydła przebudowano. Nie uległ jednak zmianie zasadniczy rys założenia – nadal pozostał plac, z trzech stron ujęty zabudową. W 1894 r. miała jednak miejsce potężna ingerencja w kształt założenia – na placu powstał sobór pod wezwaniem św. Aleksandra Newskiego, utrzymany w estetyce bizantyńsko-ruskich budowli sakralnych z wysoką na 70 metrów dzwonnicą. Budynek nie stał jednak długo – jako kojarzący z władzą caratu, został rozebrany w latach 20-tych. Wówczas również, pod pałacowymi arkadami powstał Grób Nieznanego Żołnierza (projekt: Henryk Grunwald, Stanisław Ostrowski).

Podepnij swój artykuł

tagi

Najlepsze realizacje architektoniczne Gdańska lat 2016 – 2017
Najlepsze realizacje architektoniczne Gdańska lat 2016 – 2017

Najlepsze realizacje architektoniczne Gdańska lat 2016 – 2017 zostały właśnie docenione. Po raz drug ...

Niezwykły dom dla gości
Niezwykły dom dla gości

Dom dla gości, jaki pracownia Studio 512 zaprojektowała w Teksasie sami autorzy projektu architekton ...

Skra – wyniki konkursu architektonicznego
Skra – wyniki konkursu architektonicznego

Konkurs architektoniczny na projekt nowego zagospodarowania terenu sportowego Skra w Warszawie władz ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera