Kryzys gniecie i dokręca - Sztuka architektury

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Kryzys gniecie i dokręca

 

Czas czytania: ~6 min


AeQqfY4XJOmdy2IfjrLwQzISzShCMoVlinEqA2Q99dgdzlXytIrQng9qhUH9_kryzys7.jpg
Kiedy w listopadzie 2008 r. z powodu kryzysu finansowego została odwołana budowa zaprojektowanego przez Franka Gehry’ego zespołu mieszkaniowego w Brighton w Wielkiej Brytanii, architektoniczny świat zadrżał. Pojawiło się pytanie – jeżeli tak sławny architekt, twórca „efektu Bilbao” może odczuć skutki recesji, to co z mniej znanymi projektantami?
Kryzys, który zaczął się jesienią 2008 r. w Stanach Zjednoczonych, szybko dotarł do Europy. Deweloperzy zaczęli masowo wycofywać się z planowanych inwestycji, a banki przestały udzielać kredytów małym firmom architektonicznym, które powstały podczas ostatniego boomu budowlanego. Brytyjskie prognozy mówią, że na Wyspach na skutek tych działań zbankrutuje1/5 pracowni. Nie lepiej będzie w innych krajach Europy. Zresztą, zamykać się będą nie tylko małe biura. Najbardziej spektakularnym i zarazem zaskakującym przykładem było ogłoszenie upadłości przez firmę Ericka van Egeraata w styczniu tego roku. Egeraat miał jednak dużo szczęścia i, dzięki wsparciu udzielonemu przez kilku inwestorów, szybko wznowił działalność.
dAVZ131PrFXaYr48QTckE4liejZzXpP8v5lfFr5Valm5JTdTWlhGaQUtVFkE_kryzys2.jpg
Skutki recesji odczuwają więc wszyscy – również starchitekci. Doskonale widać to na przykładzie wspomnianego już Franka Gehry’ego. Jego problemy nie kończą się bowiem na wstrzymaniu inwestycji w Brighton. Architekt, który niedawno obchodził 80-te urodziny, w wywiadzie udzielonym kilka dni temu dziennikowi „Los Angeles Times” powiedział, że mimo nowych projektów, min. prac nad muzeum Guggenheima, które powstanie na wyspie Saadiyat w Dubaju, załoga jego biura musiała zostać zredukowana o połowę. Przyczyną jest wstrzymanie realizacji kilku innych, dużych i prestiżowych inwestycji, w tym dwóch w Stanach Zjednoczonych. Pierwszy z nich to zespół apartamentowców przy Grand Avenue w Los Angeles, drugi – Atlantic Yard, czyli wielofunkcyjny kompleks biurowo-hotelowo-mieszkaniowy z częścią rekreacyjno-sportową na Brooklynie. Gehry przyznał, że jest to dla niego poważny cios – o możliwości realizacji takich projektów marzył przez całe życie, a kiedy to marzenie zaczęło się spełniać, po pięciu latach inwestowania w projekt i ciężkiej pracy, obie inwestycje zostały wstrzymane. Ze względu na trudną sytuację finansową, Gehry zrezygnował również z budowy domu dla siebie i swojej rodziny w kalifornijskiej Wenecji. Z drugiej strony, architekt zapewnia, że się nie poddaje, bo załamanie na rynku nieruchomości nie jest dla niego zjawiskiem nowym. Jego pracownia ma już za sobą jeden poważny kryzys – w 1978 r. recesja zmusiła go zwolnienia prawie całej załogi – z 50 pracowników zostało wówczas 3.
Oczywiście, na Gehrym kryzysowe „rewelacje” się nie kończą. Na porządku dziennym są już informacje o masowych zwolnieniach z największych pracowni architektonicznych. Firma Foster & Partners odprawiła już 300 pracowników, a OMA – 1/3 załogi, redukcja zatrudnienia miała również miejsce w biurze Rogers Strik Harbour + Partners. Póki co, dzielnie trzyma się Zaha Hadid. Jej biuro jest jednak w dobrej sytuacji, bo większość obecnych inwestycji prowadzi w Dubaju. Zdecydowanie dominują jednak nastroje minorowe. Niezbyt optymistycznie zapowiadają się targi nieruchomości Mipim w Cannes, które ruszają 13 marca. Organizatorzy nie mają powodów do radości, choćby dlatego, że we Francji wstrzymano większość inwestycji w centrach biznesu. W najbliższym czasie nie powstanie również planowany most łączący Sycylię z resztą Włoch.
hurGWWWqPxrkeiqUL09osAdSVVcCl6J4iYhK435E6069Ip2tGMgV2TnNXjg5_kryzys6.jpg
A jak wygląda sytuacja w Polsce? U nas również kryzys w branży budowlanej i na rynku nieruchomości zaczyna dawać się we znaki. Początek recesji wyznaczyły spektakularne decyzje – wstrzymanie budowy wrocławskiego Sky Tower, 200-metrowego drapacza chmur BigBoy Building i Wież Wolności na Młodym Mieście w Gdańsku, łódzkiego Aurusa i w końcu zaprojektowanego przez Zahę Hadid wieżowca Lilium w Warszawie. Architekci przyznają, że zmniejsza się liczba nowych zleceń, a 90% już rozpoczętych inwestycji została wstrzymana. Spirala nakręca się coraz bardziej, deweloperzy popadają w finansowe tarapaty, a banki nie udzielają już tak chętnie kredytów. Po kilku latach boomu spowolnienie inwestycyjne stało się faktem. Jego skutkiem muszą być zwolnienia i spadek zatrudnienia architektów. Problem bezrobocia będzie narastał także w związku z powrotem do kraju architektów, którzy kilka lat temu wyjechali do Wielkiej Brytanii i tam znaleźli pracę w zawodzie. Na Wyspach recesja dała się we znaki wcześniej niż w Polsce i wielu działających tam projektantów dostało wypowiedzenia.
W czasach prosperity większość przedsiębiorców ceni sobie niezależność i jak najmniejszą ingerencję władz. Ale kiedy zaczyna się dziać gorzej, sprawdza się mądrość ludowa – jak trwoga, to do…państwa. Inwestycje publiczne, zwłaszcza te dofinansowane ze środków unijnych, póki co wydają się niezagrożone. W tym roku rozpocznie się budowa i modernizacja wielu obiektów instytucji kulturalnych, wybranych w drodze konkursu organizowanego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Spokojnie mogą też spać projektanci stadionów na mistrzostwa Euro 2012.
W niepewnej sytuacji najpewniejszym dla architektów klientem i pracodawcą okazuje się właśnie państwo i władze miejskie. Dlatego, w obliczu braku zleceń od prywatnych klientów, coraz chętniej przystępują oni do konkursów i przetargów ogłaszanych przez tych „bezpiecznych” inwestorów. Konkursy na projekt hotelu przy warszawskim Okęciu, zagospodarowanie lewego brzegu Wisły w Warszawie czy koncepcję Muzeum Wojska Polskiego w warszawskiej Cytadeli przyciągnęły imponującą liczbę pracowni. Ale takich inwestycji nie ma na tyle dużo, żeby dać pracę wszystkim architektom. Nie wystarczy też dla wszystkich etatów w miejskich urzędach, które, cieszą się coraz większym powodzeniem wśród architektów. Co wtedy? Może warto wziąć przykład z Zahy i pomyśleć o krajach arabskich? Tam, podobnie jak w Indiach czy Ameryce Południowej, skutki globalnego kryzysu nie są jeszcze widoczne.
To, co dzieje się w światowej gospodarce, nie daje powodów do radości. Można się jednak pokusić o wskazanie dobrych stron zastoju na rynku nieruchomości. Są bowiem tacy, którzy widzą w recesji szansę na poprawę jakości architektury. Nigel Coates, profesor architektury w Royal College of Art, mówi swoim studentom: „Nie wybraliście architektury dla pieniędzy. Powinniście się nią zajmować tylko wtedy, jeśli naprawdę to kochacie. Recesja nie jest zjawiskiem wyłącznie negatywnym. Oczywiście, nie cieszy mnie, że ludzie tracą pracę, ale w czasie kilku lat boomu powstało zbyt dużo nudnych, złych i koszmarnych budynków. Przez następne kilka miesięcy młodzi architekci będą mieli problem ze znalezieniem interesującej, albo nawet jakiejkolwiek, pracy, więc będą mieli więcej czasu na studiowanie, myślenie i tworzenie wizji architektury następnej generacji.”
Również Izabela Klimaszewska, wiceprezes ds. informacji Krajowej Rady Izby Architektów, wskazuje na potencjalne pozytywne skutki kryzysu w branży budowlanej. Według niej, „mniejsza ilość zamówień w tym okresie może być również okazją do spokojnej pracy nad należytym przygotowywaniem inwestycji poprzez objęcie większych obszarów kraju planami miejscowymi oraz nad dopracowywaniem koncepcji przyszłych projektów, które w konsekwencji będą podnosić wartość kulturową przestrzeni publicznej”. Poza tym, mniejsza ilość zleceń powoduje wzrost konkurencji, więc żeby mieć szansę na zwycięstwo, trzeba wydatnie podnieść jakość projektowanych budynków. Czy kryzys jest więc receptą na podniesienie poziomu polskiej architektury? Daniela Szymczak

Podepnij swój artykuł

tagi

CWA House – nieregularna bryła architektoniczna od Beczak / Beczak Architekci
CWA House – nieregularna bryła architektoniczna od Beczak / Beczak Architekci

CWA House – realizacja architektoniczna z pracowni Beczak / Beczak Architekci – powstała niedaleko W ...

Dom Kota – niezwykła realizacja architektoniczna pod Szczecinem
Dom Kota – niezwykła realizacja architektoniczna pod Szczecinem

Dom Kota – to budynek dla zwierząt. Powstał na terenie schroniska w miejscowości Dobra pod Szczecine ...

Mieszkanie Plus w Krakowie 2018 - wyniki konkursu architektonicznego
Mieszkanie Plus w Krakowie 2018 - wyniki konkursu architektonicznego

Wyniki konkursu architektonicznego na projekt osiedla w programie Mieszkanie Plus w Krakowie ogłoszo ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera