Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Słabości schematu

 

Czas czytania: ~9 min


OTLrpuSnYaxU1zTDCI0wyM6swNPXQNrH6h2q0v9rQzZWeQWalQQzz0Qs9fda_gorzow-tramwaj.jpg
Konkurs na zagospodarowanie Centrum Gorzowa został ogłoszony jako międzynarodowy, z atrakcyjnymi nagrodami pieniężnymi, na światowym poziomie. Wśród nadesłanych propozycji ciężko było jednak znaleźć takie, które rzeczywiście dawały konkretne, rzeczowe odpowiedzi na wyzwania stojące przed miastem. Dlatego dzisiaj najważniejsze jest wykreowanie dyskusji oceniającej merytoryczne dokonania konkursu, jego wyniki i perspektywy zastosowania.

Z żywym zainteresowaniem poszukiwałem jakikolwiek społecznych reakcji dotyczących konkursu urbanistycznego na zagospodarowanie centrum Gorzowa Wlkp. Mimo godzin spędzonych na wertowaniu stron internetowych niewiele znalazłem. Kilka informacji na miejskich portalach informacychnych Gorzowa Wlkp oraz kilka krótkich postów odnośnie tych artykułów w żaden sposób mnie nie usatysfakcjonowało. Wręcz przeciwnie – podsyciło moją ciekawość a właściwie nieufność. Czyżby nikt nie zauwazył takiego wydarzenia? Tym bardziej, że w dzień ogłoszenia wyników konkursu, najważniejszą informacją w Gorzowie okazała się sprawa otwarcia nowej lini tramwajowej na dworzec kolejowy,.. sprawa tego bądź co bądź dużego, międzynarodowego konkursu była prawie ( jeżeli nie całkowicie )pominięta.

Minęło kilka kolejnych tygodni, a ja odnoszę coraz silniejsze wrażenie, że konkurs mimo wielkiego rozgłosu nie przyniósł oczekiwanych rezultatów. I nie mam na myśli rezultatów architektonicznych, ale przede wszystkim rezultatów społecznych. Choć być może trudno oczekiwać, aby ludzie wyszli na ulice skandując hasła „3x Tak dla przebudowy Gorzowa”. W każdym razie wyniki konkursu nie wzbudziły ani kontrowersji, ani aplauzu, ani zainteresowania. Czy gorzowianie nie są zainteresowani rozwojem Gorzowa? Czy może plany zagospodarowania to wizje zbyt abstrakcyjne, aby podnosić je w szarej strefie codzienności? A może nikt po prostu nie skojarzył tak wielkiego międzynarodowego konkursu z tak małym i w sumie zaściankowym Gorzowem?

Oczywiście fakt, że do gorzowian nie dotarł jeszcze fakt, że ich miasto zamierza się zmienić, nie pozostawia mnie obojętnym na zaproponowany design przedstawiony w zwycięskiej pracy. Nie wiem czy może negatywne wrażenia są wynikiem tego, że nasz zespół otrzymał III nagrodę, czy może raczej wrodzonej podejrzliwości do rzeczy, o których inni mówią, że są dobre. Fakt faktem, że wybór projektu poznańskiej pracowni Pentagram nie wzbudził u mnie zarówno zadowolenia, jak również zdziwienia.

Słuchając prezentacji zwycięskiej pracy miałem wrażenie jakbym cofnął się o kilka lat do wykładów z historii architektury podczas studiów. Młody architekt przedstawia wynik kilkumięsiecznych działań projektowych. Pokazuje zdjęcia, szkice, diagramy i całą tą historię opiera na renesansowym modelu miasta antropogenicznego – czyli, że kościół (w prezentacji zastąpiony rynkiem) to serce, a ratusz to głowa, wszystko scalone petlą tramwaju (trójszynowego żeby było śmieszniej, bo z pewnością nie jest to rozwiązanie tanie i stosowane głównie w ściśle zabudowanych centrach miast historycznych).

W Polsce w ostatnich latach zdecydowanie unika się otwartej krytyki w zawodach zamkniętych, takich jak u architektów, lekarzy, prawników, ale w tym przypadku, niech będzie to przede wszystkim polemika – wstęp do dyskusji (jeżeli znajdą się chętni, aby dyskutować).
Skok minus 500?
Miasta antropogeniczne to w architekturze wiek XV/XIV. Dokładnie renesans i rozwój wszelkich teorii „nowych” z nazwy i „formy”, a tak naprawdę opartych na rzymskich, dobrze przemyślanych i prostych schematach funkcjonalnych. Czy więc taki pięćsetletni skok w tył to rzeczywiście najlepszy pomysł dla Gorzowa? Czy jeszcze tak naprawdę ratusz to głowa??.. a jak mówią architekci „Rynek to serce”??

Przecież szukamy idei na przyszłość, a dzisiejsze idee od przynajmniej 100 lat nie krążą już wokół budowania na rzymskich ani średniowiecznych schematach. Rozwój miast jest kształtowany głównie przez czynniki ekonomiczne, teorie rozwoju zakładają istnienie wielu wspierających się miejsc o podobnej strukturze, a nie jednego centrum wokół którego wszystko się skupia. Historyczne centra już jakiś czas temu przekształciły się z pustych placów (rynków), do silnie obciążonych komunikacyjnie miejsc przesiadkowych, biurowych, lub handlowych. Współczesne teorie oscylują wokół budowania przestrzeni współzależnych, czasami uzupełniających, ale mnogich i niejednorodnych, wokół budowania wielu małych centrów, które lepiej wspierają rozwój całościowy. Współcześnie już nie sprawdza się historia i hołdowanie jej, bo zmieniła się struktura społeczna i funkcjonalna miast i centrów. Zamykanie centrum dla ruchu blokuje centrum i obciąża tereny sąsiednie, które nie są wyposażone w odpowiednią infrastrukturę. Potęguje to dezorganizację, a samo wprowadzenie tramwaju (nawet trzyszynowego, jak proponuje zwycięska praca) nie zmienia nic w jakości i funkcjonalności miasta, a z pewnością cofa go o kilkadziesiąt lat uniemożliwiając szybki rozwój ekonomiczny.

Zwycięska praca w ogóle nie zawiera analizy wpływu czynników ekonomicznych na rozwój miasta. Oczywiście, czym innym widaje się usprawnianie dzisiejszej infrastruktury, a czym innym plany rozwoju. Pytanie jak daleko Gorzów ma zamiar się rozwinąć?

Migot modernistycznej siatki
Gorzów przez ostatnie pięćdziesiąt lat, w swojej stukturze, zmienił się nie do poznania. Ze zniszczonego po wojnie, niewielkiego, regionalnego miasteczka wyrosło duże, ponadregionalne miasto. Pierwsze składało się z kamienic i dwóch dróg przejazdowych, drugie natomiast z modernistcznych bloków i szerokich wielofunkcjnych alterii. Trudno określić, które z tych miast nie spełniło swojej roli, ale nietrudno dzisiaj stwierdzić, że Gorzów nie funkcjonuje tak jak powienien, albo jak mógłby. Wydaje się, że nałożenie siatki modernistycznego miasta na pozostałości niemieckiego Landsbergu przyczynia się w dużej mieże do całkowiej dysfunkcyjności układu. Oto dwie twarze miasta przenikają się w jednym himerycznym grymasie. Gorzów ani nie może być duży, ani pozostać mały. Poprzez przenikające się różne elementy przestrzenne, miasto to gaśnie, to budzi się; to korkuje to nabiera przestrzennego oddechu. A to wszystko otoczone szerokomi, bezfunkcyjnymi pasami zieleni. Tak wielkie zielone plamy we współczesnym, rozwijającym się mieście to ekonomiczne marnotrastwo, a właściwie efekt braku pomysłu na zagospodarowanie, bo zieleń w mieście musi być uzupełnieniem funkcji miejskich, a nie tworzyć coś w rodzaju miejskich terenów leśnych. Zwycięska praca omija również ten temat szerokim łukiem, zarysowująć jasne zielone plamy w miesjce istniejących zdewastowanych terenów parkowych. Czy znaczy to mniej więcej tyle, że ta zieleń ma być zrewaloryzowana i pozostawiona tak jak jest... i czy to rzeczywiście najlepszy możliwy pomysł?

Kolejna sprawa to brak podstaw do twierdzenia, że proponowane zmiany przyczynią się lub przynajmniej będą wspierać rozwój ekonomiczny. Odmalowanie elewacji i oczyszczenie ulic z trakcji tramwajowej, tudzież zamknięcie największego skrzyżowania w mieście, jest raczej działaniem odwrotnym do zamierzeń organizatorów. I mimo przyjemnej wizji stworzenia wielkiego pieszego deptaktu wokół istniejacej Katedry, trudno znaleźć racjonalne przesłanki, aby miasto rozwijało się przez to szybciej, lepiej czy oferowało nowe funkcje. Jeżeli już zwycięska praca rzeczywiście była oparta o wspomniany schemat antropogeniczny może warto gdyby wykorzystywała do jego budowy środki współczesne. Ratusz i Kościół już nie są elemntami kształtującycmi życie społecznie. Rozrywka przejęła funkcję podstawową w kształtowaniu przestrzenii miejskich i to rozrywka z jej współczesną wielowątkowością ( podobnie jak kiedyś religia ) wyznacza i będzie wyznaczała trendy współczesnej urbanistyki i ładu przestrzennego. O tym zwycięska praca całkowicie zapomina.

Konkurs na zagospodarowanie Centrum Gorzowa został ogłoszony jako międzynarodowy, z atrakcyjnymi nagrodami pieniężnymi, na światowym poziomie. Nie dziwi więc fakt, że do rywalizacji przystąpiło ponad 200 zespół z całego świata. O tym, że jest to temat wyjątkowo trudny niech świadczy fakt, że przysłano jednynie 50 prac ( 25%) I choć jest to wynik zadowalający to należy pamiętać, że w podobnych międzynarodowych konkursach startuje zwykle około 600-1000 nadesłanych prac (!) ( około 50% zarejestrowanych).

Wśród nadesłanych propozycji ciężko było jednak znaleźć takie, które rzeczywiście dawały konkretne, rzeczowe odpowiedzi. Większość propozycji można podzielić na dwie kategorie: ideowe oraz historyczne. Ideowe ( głównie zagranicznych pracowni ) skupiały się na zastosowaniu futurystycznych szablonów na istniejącej siatce miasta, historyczne ( głównie polskich pracowni ) rysowały Gorzów jako miasto historii i tradycji ( dokładnie takie jakie jest dzisiaj, tylko na rysunkach pomija się zwykle drobnych pijaczków w bramach i problemy ekonomiczne ).

Cieszy natomiast poziom graficzny, gdzie wśród nadesłanych prac jest cały przekrój współczesnego warsztatu architekta, od zaawansowanych wizualizacji do tradycyjnego rysunku odręcznego. Nie wiedzieć jednak czemu, tyle ciekawych perspektyw rozwoju nie wzbudziło szereszego aplauzu wśród mieszkańców.

Wydaje się, że najważniejsze jest wykreowanie dyskusjii oceniajacej merytoryczne dokonania konkursu, jego wyniki i perspektywy zastosowania. Dobrze, gdyby na pierwszym miejscu przypomniano pierwsze założenie konkursu, które brzmiało – „Nie ograniczać architektów !” i wydawało się być wyjątkowo słuszne, zwłaszcza z punktu widzenia architektów.

Serdecznie zapraszam kolegów do dyskusji na wspomniany temat, a wszelkie uwagi odnośnie pozostałych prac proszę traktować jako rzeczową polemikę bez podtekstów personalnych.


Radosław Żubrycki
BlackWhite Architecture

Autor jest architektem pracuje obecnie w pracowni architektonicznej w Belfaście. Współtworzył konsorcjum projektowe Black&White oraz inicjatywę InvestPoland. Studia ukończył w 2004 roku na Wydziale Architektury Politechniki Wrocławskiej

Zobacz info o wynikach konkursu

Podepnij swój artykuł

tagi

Budynek jako pomnik
Budynek jako pomnik

Budynek – pomnik, miejsce pamięci połączone z dziełem architektonicznym – to pomysł, który nie jest ...

Mies van der Rohe Award: polskie nominacje
Mies van der Rohe Award: polskie nominacje

EU Prize for Contemporary Architecture - Mies van der Rohe Award – to najważniejsza nagroda architek ...

Nowy obiekt architektoniczny od Art-Projekt
Nowy obiekt architektoniczny od Art-Projekt

Szkoła i przedszkole przy ul. Twardowskiego w Stargardzie – to pierwszy obiekt architektoniczny, pow ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera