Wilkinowy koszyk - Sztuka architektury

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Wilkinowy koszyk

 

Czas czytania: ~12 min


tjK2VPS0dHdMT77x7WcUTNfnHOVyuw9pNYCgGncXJIPX023OpKQUv7JkCnf0_rutzpszcz.jpg
Wilkinowy koszyk Stadion Narodowy będzie wizytówką Warszawy - o wysuwanej murawie, pisuarach i parasolowym dachu opowiada Mariusz Rutz, wiceprezes firmy JSK Architekci, która zaprojektuje obiekt. Czuje się pan Niemcem? Podobno to Niemcy zbudują polski stadion narodowy? - To nie do końca tak. Budowaliśmy już w krajach arabskich, pracujemy w Szwajcarii, dość długo działaliśmy w Stanach Zjednoczonych. W globalnej wiosce działają globalne przedsiębiorstwa, w których pracują ludzie z różnych krajów. Dlatego przywiązywanie wagi do narodowości ma drugorzędne znaczenie. Bardziej istotne jest zebranie grupy osób, która potrafi sprawnie się zorganizować, zdobędzie know-how i jest w stanie realizować projekty w wielu krajach. To naturalne, że zespoły projektowe muszą być wielonarodowe. Nie sposób realizować projektów w Chorwacji bez Chorwatów, nie można też realizować stadionu w Polsce bez Polaków. Firmy wyspecjalizowane muszą być globalne. Wasze konsorcjum ma zbudować stadiony w Chinach i RPA, czy zatrudniacie też Chińczyków i Afrykanerów? - Jeszcze nie, ale powiedziałem jeszcze nie. Międzynarodowy zespół zaproponował jednak bardzo polską fasadę Stadionu Narodowego czyli wiklinowy koszyk. - To jest właśnie wkład Polaków. Szukaliśmy czegoś co będzie kojarzyło się z symboliką narodową, było niepowtarzalne a jednocześnie przypominało coś co jest wokół każdego z nas. Moim pierwszym skojarzeniem była polska wierzba i której rolę w polskim krajobrazie podkreślał w programach telewizyjnych niezapomniany prof. Zin. Stąd właśnie pomysł fasady w kształcie wiklinowego kosza. Nasi niemieccy koledzy w życiu nie wpadliby by na tego typu nawiązanie. To właśnie dowód, że choć jesteśmy firmą międzynarodową, istotną rolę odgrywają w niej Polacy. Prasa doniosła, że finały piłkarskiej Ligii Mistrzów mają się odbywać na stadionach mieszczących co najmniej 70 tysięcy osób. Czy bylibyśmy w stanie zaprojektować i wybudować taki stadion na Euro? - UEFA wprowadza nową kategorię tzw. "premier stadiums" na specjalne uroczystości, ale gdyby tylko na nich miały odbywać się ważne mecze to wykluczona z wielkich rozgrywek byłaby np. monachijska Allianz Arena, która mieści 67 tys. widzów. Stadion na 70 tys. widzów to zupełnie inna kategoria. Ale decyzja nie zależy od nas, ale od zamawiającego. Powiększenie stadionu rodzi konsekwencje w kosztach budowy i jego utrzymaniu. Porywać się na tak rewolucyjne kroki to bardzo ryzykowne. Jednak podkreślam to nie nasza decyzja. A jeśli minister Drzewiecki powie "powiększamy", czy jesteście w stanie narysować taki obiekt? - Musielibyśmy rozmawiać o terminarzu i dość mocno zrewidować nasza koncepcję. Dodatkowe 15 tys. to zmiana układu funkcjonalnego obiektu. Ale jeżeli by było takie oczekiwanie to zrobilibyśmy wszystko co w naszej mocy. Czy powiększony stadion zmieściłby się w niecce stadionu X- lecia? - Tak, byłby po prostu wyższy. Dolna część stadionu jest definiowana wielkością boiska. Minister Drzewiecki i Państwo mówicie, że najlepiej zbudować Stadion Narodowy w niecce starego stadionu. - Takie jest też zdanie praktycznie wszystkich architektów i urbanistów. Propozycja przesunięcia stadionu na błonia była planem B, który nie wynikał z przekonań architektoniczno-urbanistycznych, ale obawy co może znaleźć się w usypanej z gruzów Warszawy niecce. Jednak budując nowy stadion powinniśmy zastanowić się, czy przy tak wielkiej mobilizacji należy realizować plan B. Lepiej przecież ustawić się na realizację planu A. I zbudować możliwie najlepszy obiekt. Pytamy, bo pojawiły się opinię urbanistów twierdzące, że dla warszawskiej Pragi lepiej by było gdyby stadion stanął na Błoniach. - Nie znam uzasadnienia tej opinii. Jednak jeśli spojrzymy na otoczenie dzisiejszego stadionu, Park Skaryszewski obok, czy ekspozycję w kierunku Wisły to wybrana po wojnie lokalizacja okazuje się doskonała. Nowy stadion postawiony na niecce starego, a tak naprawdę na tworzonym przez nią wzniesieniu stwarza niepowtarzalną w stolicy jakość architektoniczną. Oferuje możliwość stworzenia tarasów z widokiem na panoramę lewobrzeżnej Warszawy. Wyobraźmy sobie, ze siedzimy w stadionowej kawiarni na wysokości około 30 m. i w jednym oknie widzimy słońce zachodzące nad miastem, a w drugim wnętrze stadionu. Czy tak wielka budowla nie przytłoczy krajobrazu okolicy? - Gdyby w sąsiedztwie znajdowały się np. domy jednorodzinne to kontrast byłby silny, ale wokół stadionu mamy wolną przestrzeń parkową. Dlatego nie mam takich obaw. Ta przestrzeń jest istotna nie tylko dla ładu przestrzennego, ale także ze względu na możliwości bezpiecznej ewakuacji ludzi. 55 tysięczny tłum musi się jeszcze rozejść po meczu. Daje to także większe poczcie bezpieczeństwa dla rodzin z dziećmi, które nie muszą wciskać się w tłum rosłych kibiców. Podobnie jest w wypadku zamieszek, a z tym także musimy się liczyć, łatwiej opanować rozszalałych kibiców na większych przestrzeniach.. Czy stadion zepchnie PKiN z roli głównego symbolu Warszawy? - Mamy cichą nadzieję, że stanie się symbolem miasta. Obiekt o tych gabarytach nie może pozostać niezauważalny. Pałac był i jest dominującym obiektem Warszawy, ale ta dominacja maleje bo powstaje masa wysokich budynków wokół, dobitnie świadczy jednak o historii Polski. Teraz żyjemy jednak nową historią i chcemy obiektu, który nie tylko będzie pamiątką po Euro, ale i świadectwem naszej kultury materialnej. Państwa grupa zaprojektowała ponad 20 stadionów czy któryś ma podobna symbolikę i jest tak powiązany z miastem w którym stoi? - Porównywalnym obiektem jest stadion olimpijski w Berlinie. Zbudowany na olimpiadę w 1936 r. był symbolem stylu swoich czasów. Jednak na ubiegłoroczne mistrzostwa świata twardej monumentalnej architekturze nadano charakter lekkości, zupełnie niespotykanej w latach. 30. A dzięki nowemu wyrazowi architektonicznemu stadion stał się nowym symbolem miasta. W Warszawie mamy podobne nawiązanie. Stadion X-lecia to przecież skrót od X-lecia PRL. Jakie nowoczesne rozwiązania architektoniczne można wykorzystać z już zaprojektowanych przez was stadionów a jakie będą nowatorskie przy rysowaniu Stadionu Narodowego? - Ze względu na know-how jaki posiadamy i projekty, które już przetestowaliśmy, mamy z czego czerpać. Dość przypomnieć sześć stadionów, które zaprojektowaliśmy w Niemczech. Pięć z nich gościło uczestników tej imprezy. Do wykorzystania są rozwiązania dotyczące konstrukcji trybun, rozwiązania dotyczące bezpieczeństwa, ukształtowanie strefy dla zawodników. To już mamy opracowane i przetestowane. Nie będzie problemu, żeby je przenieść na nasze realia. Nie znaczy to wcale, że będziemy kopiować bezpośrednio niemieckie obiekty. Przecież drugiego takiego koszyka wiklinowego nie znajdziecie. Niepowtarzalna jest też lokalizacja stadionu. To do niej musimy dostosować konkretne rozwiązania. Podstawową funkcją jest oczywiście ta piłkarska, ale należy pamiętać, że jest to stadion, który nie ma własnej drużyny. A ile meczów międzynarodowych mamy w ciągu roku, wszyscy wiemy. Na palcach jednej ręki można policzyć. Dlatego ten stadion musi spełniać też trochę inne funkcje. Musimy się zastanowić jak strefa biznesowa ma funkcjonować poza meczami. Jak ją przerobić na zaplecze konferencyjne, które wymaga przecież dużych sal konferencyjnych i jednoczesnego zapewnienia zaplecza restauracyjnego. Musimy zaprojektować tak, by ten obszar móc podzielić na kilka stref i aby mogło się odbywać po kilka konferencji jednocześnie. Wszak kuchnia pracuje i zaopatruje wszystkie te elementy. Musimy zaprojektować tak, by między zewnętrzną częścią koszyka a trybunami zmieścić biura. Z czegoś ten obiekt musi być utrzymywany. Wynajem biur to chyba nienajgorszy pomysł. Bo obiekt musi być ogrzewany, sprzątany bez względu czy są tam jakieś imprezy czy nie. A kto chciałby mieć biura na stadionie? - Ja myślę, że Polski Związek Piłki Nożnej powinien mieć właśnie tam swoją siedzibę. Takie jest moje pierwsze skojarzenie. Tam będą powierzchnie w sam raz dla sklepów sportowych. Przecież tradycja handlowania w tym miejscu jest bogata. Ważne jest, aby to było miejsce w które przyjdziemy z rodziną na niedzielny spacer. Najpierw pochodzić po parku Skaryszewskim, potem wejść na koronę stadionu i obejrzeć panoramę Warszawy. Moim zdaniem będzie to bardzo atrakcyjna przestrzeń miejska. Tam nawet śluby będzie można brać, co zdarza się na zachodnich obiektach, dziecięce urodziny, spotkania biznesowe firm, prezentacje produktów. Jest cały szereg możliwości utrzymania tego obiektu przy życiu. Stadion jest położony w bliskim sąsiedztwie Wisły. Czy ten podmokły teren nie będzie negatywnie wpływał na murawę stadionu? Nie lepiej zaprojektować stadion z wysuwaną murawą? - W przypadku stadionu narodowego trzeba zadać sobie pytanie czy utrzymywanie murawy przez cały rok się opłaca. Przecież są już systemy, w których murawę układa się na specjalnych paletach tuż przed meczem. . To są systemy znane, sprawdzone i działające dobrze choćby na obiektach amerykańskich. Co do wysuwanej murawy to my nie jesteśmy za tym. Jest to zbyt drogie przedsięwzięcie. Lepiej to się sprawdza na stadionach klubowych, gdzie o murawę trzeba dbać w troszkę inny sposób. Częstszą nawierzchnią na tym stadionie, którą będziemy widzieć jest ta nietrawiasta. Przecież na takim obiekcie można fantastycznie sprzedać zawody konne. My chcemy zrobić podłogę stadionu betonową, pod nią dwa poziomy parkingów. To też się wiąże ze sposobem zadaszenia obiektu. UEFA wymaga sztywnego zadaszenia wszystkich miejsc siedzących. Otwartą kwestią pozostaje zadaszenie boiska. Wprowadza to trochę zamieszania przez prawo budowlane w zależności czy ma to być otwarty obiekt czy zamknięta hala. Chcielibyśmy zostawić część nad boiskiem otwartą z możliwością zadaszenia parasolowego. System ten zapewnia odpowiednie prześwity i naturalne przewiewy. Pomysł całkowitego zadaszenia nie jest nowością. Takie pomysły pojawiały się już wcześniej. - Tak, stadiony zamknięte miały być w Pekinie i Monachium, ale ostatecznie odstąpiono od tych pomysłów. To ogromny wzrost kosztów, począwszy od instalacji przeciwpożarowych, kończąc na zepsuciu architektury ogromną ilością klatek ewakuacyjnych przecinających cały stadion. Dach lekki umożliwia organizację imprez od wczesnej wiosny do późnej jesieni bez takich konsekwencji i kosztów. Czy projekt przewiduje rozkładaną bieżnię lub tor żużlowy, tak jak to ma miejsce na najnowocześniejszych obiektach na świecie? - Pokazaliśmy taką możliwość. Polega ona na zastosowaniu systemu podnoszonej powierzchni boiska i zasłonięcia dolnego pierścienia siedzeń. Wtedy powierzchnia boiska ulega powiększeniu i umożliwia organizację bieżni lekkoatletycznej. Czyli technicznie taka możliwość istnieje. Ale musimy sobie odpowiedzieć na pytanie jakie mamy priorytety. To wszystko możemy zrobić także po 2012 r. W tej chwili jednak powinniśmy się skoncentrować na priorytecie, a tym jest zbudowanie jak najlepszego stadionu piłkarskiego. Skoro mówimy o priorytetach, to nie sposób zapytać ile pisuarów będzie na stadionie, bo z określeniem ich liczby były chyba problemy. Inne były wytyczne UEFA, inne są regulacje polskie, a jeszcze inne brytyjskie czy niemieckie. Jak pogodzić te sprzeczności? - Tak, były wielkie dyskusje na ten temat. No, ale żeby nie było tak, że budowa stadionu rozbije się o ilość pisuarów. - W Polsce na stadionach nie wolno sprzedawać piwa. W Niemczech czy Wielkiej Brytanii wprost przeciwnie. Tam nikt nie wozi piwa w beczkach a w cysternach! O czymś podobnym myślimy w naszym projekcie. A to przecież wiąże się z pisuarami nierozdzielnie. Istotna jest też kwestia podziału toalet na kobiety i mężczyzn. Co impreza to inna ilość kobiet i mężczyzn. Na koncercie podział będzie mniej więcej równy. Ale na meczu dysproporcja płci będzie znaczna. Musimy to tak rozwiązać, by nie było kolejek. Ale nie powinno być problemu, bo mamy to już dobrze przetestowane na Legii. Tam każda toaleta będzie ulicą jednokierunkową. Innym wejściem wchodzisz, innym wychodzisz. Hm, a może na czas meczu zwyczajnie przerobić damskie na męskie toalety a na czas koncertów męskie na damskie? - Są takie rozwiązania. Pisuary się zasłania pokrywami i wykorzystywane są w nich tylko ustępy, które na koncertach mogą służyć za damskie. Ale to nie tylko problem toalet. Na stadionie w Kolonii jest cały sektor dla rodzin z dziećmi. Dzieci w trakcie meczu dostają jakieś gadżety. To sprawia, że stadiony stają się bardziej przyjazne. To jest wymiana cywilizacyjna na tych obiektach. Jeśli spojrzeć na profil osób przychodzących na stadion w latach 50. czy 60. a teraz, to jest różnica diametralna. Wtedy stałym gościem byli robotnicy, mniej wykształcona warstwa społeczna, dziś to jest biznes. Te obiekty muszą się zmieniać dla innej klienteli. A Stadion Śląski wciąż zgłasza aspiracje do bycia narodowym. To nie jest chyba najlepszy pomysł. - Stadion Śląski był do tej pory tym jedynym. Po przyznaniu nam Euro spojrzeliśmy z większą wiarą na budowę stadionów. Stadion Śląski ma rzeczywiście symboliczne znaczenie, ale to nie jest stadion typowo piłkarski. Samo zadaszenie Stadionu Śląskiego problemu nie rozwiąże. A jest jeszcze kwestia skali tego obiektu i odległości trybun od boiska. To jest taka nie zadaszona wielka miska. Czyli Warszawa będzie miała nowoczesny wiklinowy koszyk a w Chorzowie będzie straszyć stara miedziana miska? - Jak znam ambicje Ślązaków to też będą chcieli mieć dobry obiekt. My z chęcią byśmy im doradzili. Jeszcze wam mało? JSK we Wrocławiu, JSK na Legii i JSK na Stadionie Narodowym. To już chyba monopol? - Jeśli spojrzeć na polski rynek architektoniczny to rzeczywiście może to przerażać. Ale w Niemczech, gdzie ten rynek jest naprawdę bardzo dobrze rozwinięty. członkowie naszego konsorcjum zaprojektowali 6 stadionów na Mistrzostwa Świata. Stadion wrocławski robią tylko architekci z JSK, stadion Narodowy robimy w konsorcjum, w skład którego wchodzą jeszcze dwie firmy. Pana ulubione stadiony? - Bardzo mi się podoba obiekt Realu Madryt i Stadion Olimpijski w Berlinie. Zrodlo: Newsweek Polska

Podepnij swój artykuł

tagi

CWA House – nieregularna bryła architektoniczna od Beczak / Beczak Architekci
CWA House – nieregularna bryła architektoniczna od Beczak / Beczak Architekci

CWA House – realizacja architektoniczna z pracowni Beczak / Beczak Architekci – powstała niedaleko W ...

Dom Kota – niezwykła realizacja architektoniczna pod Szczecinem
Dom Kota – niezwykła realizacja architektoniczna pod Szczecinem

Dom Kota – to budynek dla zwierząt. Powstał na terenie schroniska w miejscowości Dobra pod Szczecine ...

Mieszkanie Plus w Krakowie 2018 - wyniki konkursu architektonicznego
Mieszkanie Plus w Krakowie 2018 - wyniki konkursu architektonicznego

Wyniki konkursu architektonicznego na projekt osiedla w programie Mieszkanie Plus w Krakowie ogłoszo ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera