Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Nienawidzę stylu!

 

Czas czytania: ~5 min


r4eUjYv7yhHRohs6ZlPedxnj5QECGVd5tsQYFRbrcyNzJt98FoDvccljBAGT_roche.jpg
Rozmowa z François Roche - francuskim architektem Jakie książki ma Pan na swoim nocnym stoliku? W tej chwili czytam „Raj utracony” Johna Miltona i „Sacher-Masocha” Gillesa Deleuze’a. To mało znana książka o masochizmie, w której autor analizuje różnice między sadyzmem a masochizmem. To naprawdę bardzo ostre. A czyta Pan magazyny poświęcone wzornictwu, architekturze albo modzie? Nie, nigdy. Nienawidzę ich. To skąd czerpie Pan informacje o tym, co się dzieje na świeicie? Oglądam telewizję, czytam gazety. Ale kiedy naprawdę chcę się czegoś dowiedzieć, włączam Google. To najlepsze źródło. Kiedy był Pan dzieckiem, chciał Pan być architektem? Ależ skąd! W ogóle nie traktowałem tego jako zawód. Gdzie Pan najczęściej pracuje nad swoimi projektami? Pracuję każdego dnia w mojej pracowni. To obsesyjna praca, bez odrobiny geniuszu. Po prostu powtarzam, powtarzam i jeszcze raz powtarzam. Dzień po dniu. To jedyny dobry sposób, żeby coś osiągnąć. Czy omawia Pan swoje projekty z innymi architektami? Oczywiście. Z moimi przyjaciółmi. Dyskutujemy o sensie naszej pracy, o taktyce, strategii działania, o powodach, dla których robimy to, co robimy, po co i dla kogo. Mógłby Pan opisać swój styl, tak jak zrobiłby to Pański przyjaciel? Myślę, że styl jest bardzo interesującym pojęciem. Dla pisarza. Styl Flauberta jest fantastyczny, jest jak poszukiwanie. Poszukiwanie, żeby styl znaleźć, a potem tworzyć poza nim, co jest znacznie ważniejsze niż styl sam w sobie. Więc styl jest kierunkiem. Ale w środowisku architektów boję się ludzi, którzy używają jakiegoś stylu jako narzędzia promocji, tylko po to, by ich rozpoznawano, żeby stworzyć swój znak firmowy. Wolę unikać tworzenia tak pojmowanego stylu i po prostu robić coś specyficznego. Każdy mój projekt powstaje w inny, unikalny sposób. Ja naprawdę nienawidzę stylu. Moje studio zmienia nazwę co dwa lata, żeby zdesakralizować jego markę. Czy mógłby Pan opisać ewolucję swojej pracy od pierwszego projektu do dzisiaj? Na początku chcieliśmy traktować naturę jako substancję, teraz podchodzimy do niej jak do konwencji czy algorytmu. Ponownie odkrywam matematykę. Kiedyś byłem matematykiem, ale rzuciłem to, by zostać architektem. Znienawidziłem matematykę na jakieś 10 lat. Ale teraz matematyka i jej prawa znowu mnie interesuje. Nasza ewolucja polega na tym, że na początku po prostu naśladowaliśmy naturę i jej istotę, a teraz staramy się ją zrozumieć, odnaleźć w niej rodzaj geometrii, która może być zupełnie nieprzewidywalna. Który projekt dał Panu najwięcej satysfakcji? Każdy, w którym mogę opowiedzieć jakąś historię. Czy jest inwestor, dla którego chciałby Pan coś zaprojektować? Nie, nikt konkretny. Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, bo według mnie to bardzo naiwne czekać na idealnego klienta. Z drugiej strony, to w pewnym sensie bardzo romantyczne. Wprawdzie jestem romantyczny, ale nie mógłbym zniżyć się do tego poziomu. Jakiego architekta czy projektanta z przeszłości podziwia Pan najbardziej? Villarda de Honnecourt, architekta katedr. Nigdy nie skończył projektu przed rozpoczęciem budowy. Po prostu szkicował i rysował. Żył w średniowieczu, w gotyku, kiedy wszystkie prace były wykonywane ręcznie. Budowniczowie nigdy do końca nie wiedzieli, do jakiego ostatecznego efektu dążą, akceptowali pewien rodzaj eksperymentu w procesie budowania. Projekt architektoniczny był wtedy procesem, a nie ukończonym dziełem, jak było to później, choćby w przypadku kopuły zaprojektowanej przez Bruneleschiego dla katedry Santa Maria del Fiore we Florencji. To były czasy jeszcze zanim pojawiło się pojęcie architekta. A kogo ceni Pan ze współczesnych? Uwielbiam Kazuo Shinoharę, który zmarł kilka lat temu. To japoński architekt, który, według mnie, jako pierwszy próbował uciec od postmodernizmu, od idei cytowania, przyjemności powtarzania tego, co znasz. Dużo pracował nad przewartościowaniem podejścia do tych architektonicznych odniesień i tworzeniem takich budynków, w przypadku których nie można sobie nawet wyobrazić, skąd się ich formy wywodzą. Shinohara był pierwszym, który walczył z uzależnieniem od cytowania. Wierzy Pan w etykę w architekturze? Etyka… to bardzo dziwne pojęcie. Wierzę w etykę w rozumieniu Spinozy. Ale nie podoba mi się sposób, w jaki używa się jej dzisiaj – jako unikanie stosowania prawdziwej moralności. Etyka stała się czymś w rodzaju fałszywego brata moralności, tymczasem u Spinozy polega ona w dużej mierze na doskonaleniu wolnej woli. Myślę, że musimy być bardzo podejrzliwi w kwestii pojmowania wolnej woli przez pryzmat współczesnej etyki. Co chciałby Pan poradzić młodym? Żeby się nie spieszyli i przygotowali się do pewnego rodzaju oporu, dobrego oporu. Bo życie jest niepowtarzalne. Czego się Pan obawia, albo oczekuje od przyszłości? Boję się patrzenia w przeszłość. Patrzenie w przeszłość kształtuje przyszłość. A jeżeli przeszłość definiuje przyszłość, to przyszłość jest właściwie niemożliwa. Musimy tego uniknąć. „Przyszłość” to pojęcie klasyczne. Mówienie o „przyszłości” to jak mówienie o nowoczesności. „Nowoczesność” jest okresem i „przyszłość” jest okresem. Trzeba pamiętać, że „przyszłość” była projektowana w latach 60-tych, więc kiedy mówisz o „przyszłości”, to są to lata 60-te. Musimy stworzyć nowe słowo, żeby określić to, co nazywamy „przyszłością”, bo teraz nie jest możliwe bycie nowoczesnym. Nie można używać słowa „przyszłość” jako klucza do tworzenia i definiowania przyszłości. Źródło: Designboom

Podepnij swój artykuł

tagi

Apartamenty Niemcewicza 17 – nowa realizacja architektoniczna JEMS
Apartamenty Niemcewicza 17 – nowa realizacja architektoniczna JEMS

Na Starej Ochocie, w otoczeniu przedwojennej zabudowy mieszkaniowej dwa lata temu powstała nowa real ...

Szkoła z betonu od Zbigniewa Maćkowa
Szkoła z betonu od Zbigniewa Maćkowa

V Liceum Ogólnokształcące we Wrocławiu – to realizacja architektoniczna warta uwagi z wielu powodów. ...

Dom jednorodzinny JRV2 z drewna i betonu ze studia de.materia
Dom jednorodzinny JRV2 z drewna i betonu ze studia de.materia

Projekt architektoniczny tego domu jednorodzinnego zdeterminowało jego położenie: na stoku skarpy, n ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera