Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Śmiały i świeży

 

Czas czytania: ~7 min


WmqUjqDpM8HcHBdIXP8jIGpHPn8tnIVS0Q5AOYAUyR1tNbTxfcqHOrc6NwpU_bjarke-ingels-portrait.jpg
Jest najbardziej znanym młodym, duńskim architektem. Ma 38 lat, a na swoim koncie już międzynarodową karierę i liczne nagrody. Bjarke Ingels – tegoroczny laureat Europejskiej Nagrody Architektonicznej przyznawanej przez Europejskie Centrum Architektury, Sztuki, Designu i Studiów Urbanistycznych oraz The Chicago Athenaeum: Museum of Architecture and Design. Oficjalnie odbierze ją 5 listopada 2010 r. w Madrycie, podczas uroczystej gali towarzyszącej sympozjum „Miasto i Świat”. Powodów, dla których Ingels otrzymał to prestiżowe wyróżnienie, komisja konkursowa wymieniła wiele – począwszy od zasług na polu transformacji i ożywienia europejskiej architektury, na promowaniu edukacji architektonicznej w publicznych szkołach podstawowych kończąc. Jak podkreślił Christian K. Narkiewicz-Laine, prezydent muzeum Chicago Athenaeum, Ingels jest „orędownikiem śmiałej, świeżej i postępowej myśli architektonicznej w dzisiejszej Europie i z pewnością w przyszłości nadal będzie wprowadzał nowe idee, nowe prowokacyjne podejście do projektowania i urbanistyki, a także podsycał płomień nowej filozoficznej debaty”. Z uznaniem sędziów konkursu spotkał się przede wszystkim fakt, to że Ingels przełamał hossę duńskiej architektury, rzucając wyzwanie konserwatywnym projektantom, których dokonania utwierdzały odbiorców w przekonaniu, że architektura sprowadza się do budowania praktycznych, ale śmiertelnie nudnych pudeł. Ponadto, jego pracownia odgrywa wiodącą rolę w dziedzinie zielonej architektury w Europie. Bjarke Ingels urodził się w Kopenhadze. Początkowo chciał się zająć rysowaniem komiksów, ale ostatecznie jego pasją stała się architektura. Studiował na Royal Academy w Kopenhadze oraz na Technica Superior de Arquitectura w Barcelonie, dyplom otrzymując w 1998 r. Architektoniczne szlify zdobywał u najlepszych – w latach 1998-2001 pracował w Office for Metropolitan Architecutre Rema Koolhaasa w Rotterdamie. W 2001 r. wrócił do Kopenhagi, gdzie razem z belgijskim kolegą z OMA, Julienem de Smmedtem założył biuro architektoniczne PLOT. Ich pracownia – dzięki nowatorskim koncepcjom – szybko zwróciła na siebie międzynarodową uwagę. W 2004 r. zaprojektowany przez nich dom muzyki w Stavanger w Norwegii otrzymał Złotego Lwa na Biennale Architektury w Wenecji. Następy rok przyniósł architektom pierwszy poważny sukces – zwycięstwo w konkursie na VM Houses w Ørestad w Kopenhadze. Jednak już w 2006 r. studio PLOT przestało istnieć i obaj architekci założyli własne biura: Bjarke Ingels – BIG, a jego partner – JDS/Julien De Smedt Architects. W 2008 r. obaj znaleźli się na liście “Europe 40 under 40” opracowywanej przez European Centre i Chicago Atheaneum. Bjarke Ingels lubi mówić o sobie jako „akuszerze” ciągłych narodzin miasta, a nie jego faktycznym „twórcy”, jako „alchemiku”, który łączy pozornie niepasujące do siebie idee, żeby uzyskać „architektoniczne złoto”. Przykładem takiego złota jest według niego Mountain Dwellings w Kopenhadze (2008). To zespół mieszkaniowy składający się z 80 apartamentów ułożonych tarasowo nad wielopoziomowym parkingiem dla 480 samochodów, za który w 2009 r. otrzymał międzynarodową nagrodę przyznawaną przez The Chicago Athenaeum. Jak sam twierdzi: „Mountain Dwellings były pierwszym przykładem tego, co nazywa ‘architektoniczną alchemią’ – idei, że przez połączenie tradycyjnych składników, takich jak normalne mieszkania i normalny parking, można stworzyć złoto”. Koncepcję tę rozwinął w kolejnym projekcie – Domu 8 – gdzie połączył biura i masową zabudowę mieszkaniową. Tam również powtórzył zabieg ukształtowania bryły budynku jak wzgórza z tarasowo zaaranżowanymi mieszkaniami i zielonym dachem. Ten ostatni, opadający z wysokości 11 piętra aż do brzegu kanał, przyniósł „Ósemce” nagrodę dla najlepszego zielonego dachu w Skandynawii. Zastosowane w Domu 8 rozwiązania Ingels określa mianem „inżynierii bez silnika”. Uważa, że architekci powinni posługiwać się współczesnymi technologiami tak, by uniezależnić budynki od maszyn. Dzisiejsze obiekty architektoniczne nie spełniają, według niego, swojej podstawowej roli – nie nadają się do życia i dlatego konieczna jest w nich mechaniczna kompensacja tego, co odebrały człowiekowi. „Pompujemy powietrze, żeby zapewnić jego cyrkulację, oświetlamy ciemne przestrzenie elektrycznym światłem, ogrzewamy i chłodzimy pomieszczenia, żeby można w nich było mieszkać. Rezultatem są nudne pudła z ogromnymi rachunkami za energię. Jeśli odbierzemy wartość maszynie i przywrócimy ją wrodzonym właściwościom architektury, sprawimy, że budynki będą bardziej interesujące, a miasta – bardziej ekologiczne” – twierdzi. Uzasadniając decyzję jury, Narkiewicz-Laine powiedział: „W latach 60-tych Ludwig Mies van der Rohe oświadczył, że ‘mniej znaczy więcej’ i całe pokolenie przeciętnych, mało inspirujących architektów zaczęło siać na świecie spustoszenie, tworząc najtańszą, najbardziej przygnębiającą i nijaką architekturę i przekształcając miejskie środowisko w coś wyglądającego równie przyjaźnie jak krajobraz księżycowy. Przez ponad cztery dekady, w imię ortodoksyjnego modernizmu à la Mies van der Rohe, architekci od Nowego Jorku po Sao Paolo stawiali biedne i nieporadne pudła nazywane „budownictwem socjalnym”, niszcząc najlepsze osiągnięcia setek lat światowej architektury i urbanistyki i tworząc Zupełnie Nowy Świat architektury i urbanistyki, wobec którego nawet Albert Speer poczułby się nikim. Potrzeba było młodego, duńskiego architekta, żeby wkroczyć na poziom, który pomoże nam odnaleźć własną współczesność, położy kres zanudzaniu publiczności i pozwoli połączyć wszystkie aspekty ludzkiego życia – bez względu na to, jak są sprzeczne”. Budynki, za którymi stoi pracownia Bjarke Ingelsa faktycznie niewiele mają wspólnego z estetyką modernistyczną czy tym, co powszechnie kojarzone jest z duchem architektury skandynawskiej. „Wirująca” biblioteka na Wyspach Owczych, wieżowiec RÉN w Szanghaju, którego dolną część tworzą dwie niezależne, rozchodzące się w przeciwnych kierunkach, rysowane krzywą linią odnogi, Walter Towers – drapacz chmur w kształcie litery „W” zaprojektowany dla Pragi, ekologiczny ośrodek miejski na wyspie Zira, położonej u wybrzeży Baku, dla którego inspiracją był górzysty krajobraz Azerbejdżanu, biblioteka w kształcie wstęgi Möbiusa dla stolicy Kazachstanu czy w końcu „Miasto kobiet” w Malmö – kompleks złożony z dynamicznych, asymetrycznych brył zbliżonych kształtem do piramid to tylko niektóre przykłady budynków, które z jednej strony fascynują swoją „innością”, z drugiej – mogą się wydawać przegadane i megalomańskie. Ale, jak podkreśla Bjarke Ingels, dla niego architektura jest nieustannym eksperymentowaniem z programem, miejscem i kontekstem, a projekt powinien podążać „darwinowską ścieżką, żeby osiągnąć najlepsze rozwiązanie”. Ono zaś nie może mieć z góry określonego kształtu. Dlatego Ingels potępia formalny i ideologiczny dualizm wpisany w historię architektury: „Architektura od zawsze zdominowana jest przez dwa sprzeczne ekstrema. Na jednym biegunie – pełna szalonych idei awangarda biorąca swój początek z filozofii, mistycyzmu czy fascynacji formalnymi możliwościami wizualizacji komputerowych i często tak oderwana od rzeczywistości, że staje się niczym więcej jak ekscentryczną ciekawostką. Na drugim – dobrze zorganizowana, korporacyjna architektura przewidywalnych i nudnych pudeł o wysokim standardzie. Architektura wydaje się być okopana na dwóch zupełnie nieurodzajnych frontach: albo naiwnie utopijnym, albo przerażająco pragmatycznym. My wierzymy, że jest jeszcze trzecia droga – prowadząca przez ziemię niczyją między diametralnymi przeciwieństwami, albo ukryta w małej, ale bardzo płodnej luce między nimi. To pragmatyczna utopia architektury, która za swój cel przyjmuje tworzenie miejsc doskonałych pod względem społecznym, ekonomicznym i ekologicznym.”. Oprócz tego, że jest czynnym architektem, Bjarke Ingels jest także wykładowcą – na Wydziale Architektury Rice University oraz Graduate School of Architecture, Planning and Preservation przy Columbia University. Ale nie ogranicza się tyko do szkolnictwa na najwyższym szczeblu. Jego zasługą, którą podkreśliło jury European Prize for Architecture, jest także promowanie wprowadzenia lekcji architektury w publicznych szkołach podstawowych: „Dzieci uczą się muzyki, sztuki, literatury, nauk humanistycznych, ale nikt nie pomyślał, żeby dać im podstawowe pojęcie o tym, jak rozwijają się nasze miasta. Zrozumienie poprzedza działanie. Jeśli nie rozumiemy, jak możemy interweniować?” Nominacje do nagrody European Centre przedstawiają organizacje zawodowe i społeczne, muza i inne instytucje zajmujące się architekturą z całej Europy. W roli jurorów występują członkowie Międzynarodowego Komitetu Doradczego The European Centre.
dyO5OlmhZrEf1MtFD0SsBzX1r2ScNNOj1LHbfrbGAjIS7EYyfdFSEdTsxawQ_big-8house.jpg
PIxGmEEEGM7klYpABWgBscX8oUn5e65vNHJKHp9fmNJ48GpfQz0IpHaNKxG4_big-biblioteka-astana.jpg
3fjotod7Azufx9n9O7hmVLtI4yitKWWoVfa92goNICbEno5TCQE7x9tfo9w7_big-malmo.jpg
jRafGPFT0BRTi2chuKJd9oYAbHP68Y6jjldXBa6Ak4LmdkR0nCgbwr52JC9S_big-mountain-dwellings.jpg
3a7OQ3QvqywlmRCEYbKyWZJ19kibgmdasxnp6sD5Xj3ix9aA0rfOEVvk3vR1_big-ren-peoples-building.jpg
oJgaVmkps2RRfihkAiDxFUG1hRx32UmgpbPar2dI12SxUCTzzLERnnFNbe3j_big-walter-towers.jpg
ysU9QUkaOyiPVLydIASLwTNOcjWWtKmWzyRwYOvmEsB3AtSWehXVVv7iWYi3_big-wyspy-owcze.jpg

Podepnij swój artykuł

tagi

Znamy zwycięzców Konkursu Koło 2018
Znamy zwycięzców Konkursu Koło 2018

Konkurs Koło w tym roku obchodził swój jubileusz – odbyła się jego 20. edycja. Jego celem od początk ...

Face2Face Business Campus
Face2Face Business Campus

Face2Face Business Campus swoją nazwę zawdzięcza wzajemnemu ustawieniu dwóch budynków, z których zło ...

Ażurowy szpital
Ażurowy szpital

Na gmach szpitala, który powstać ma w mieście Tambacounda w południowej części Senegalu rozpisany by ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera