Magiczna czerwień? - Sztuka architektury

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Magiczna czerwień?

 

Czas czytania: ~4 min


Magiczna czerwień?

 

rd6mxdg0FKB1tfVdBMkSMjFbeP8GXaFkDLGdvBV2IO4Y2IRAgX88OMx5WUsZ_klubb-rouge-1.jpg
Intrygujący, energiczny, zmysłowy. Kolor czerwony wciąż jest atrakcyjny. Nie wychodzi z mody również w architekturze wnętrz. Czerwień – kolor krwi, najgorętsza ze wszystkich barw, od najdawniejszych czasów symbolizuje życie, siłę i miłość. Nie jest też wolna od znaczeń politycznych – przez wieki była wykorzystywana jako oprawa królewskiego majestatu, nieco później została wyniesiona na sztandary przez komunistów, używa się jej w celach propagandowych i promocyjnych. Badania psychologiczne potwierdzają, że jest to barwa najsilniej stymulująca ludzką psychikę, mobilizująca do działania i przykuwająca uwagę. Kolor ten wybierają osoby ambitne, aktywne i pewne siebie. Nic więc dziwnego, że chętnie sięgają po nią również architekci wnętrz. Wprawdzie rzadko pojawia się w pomieszczeniach w czystym, intensywnym odcieniu i rzadko pokrywa je w całości, ale za każdym razem jest dominującym akcentem, nadającym wnętrzom zdecydowany, wyrazisty charakter. Są jednak miejsca, w których czerwieni użyto z podziwu godnym rozmachem. W ubiegłym roku w XIX-wiecznym budynku w San Diego otwarty został Keating Hotel – pierwszy hotel, zaprojektowany przez, słynącą ze świetnego designu, włoską firmę Pininfarina. Hotel oferuje gościom 35 pokoi. W jego wnętrzach dominuje kolor czerwony, połączony z czernią i bielą. Wprowadzające akcent technologiczny lśniące, lustrzane elementy ze stali nierdzewnej, zestawione są ze starą, odsłoniętą cegłą. Całość sprawia wrażenie drapieżnej nowoczesności i elegancji. W Chinach czerwony jest kolorem szczęścia, powodzenia i miłości, dlatego wychodzące za mąż kobiety wkładają czerwone suknie. Być może ta tradycyjna symbolika zadecydowała o ogromnej popularności baru Rouge, który od kilku lat istnieje w Szanghaju i którego znakiem rozpoznawczym jest dominująca we wnętrzu czerwień. Nie bez znaczenia był też zapewne udany mariaż elementów francuskich i chińskich w stylowych, błyszczących wnętrzach, taras z pięknym widokiem i…snobizm, bo lokal nie należy do tanich. Ta popularność zachęciła projektanta - Imaada Rahmouniego, młodą gwiazdę francuskiego designu, do powtórzenia przedsięwzięcia w stolicy Chin: wkrótce w Pekinie zostanie otwarty Klubb Rouge – niecierpliwie oczekiwana, ekskluzywna restauracja, która z pewnością podniesie temperaturę olimpijskich nocy. Najbardziej charakterystyczną cechą klubu, od której zresztą wziął on swoją nazwę, jest wszechobecna we wnętrzu czerwień. Różne jej odcienie pokrywają ściany i podłogę, stoliki, krzesła i lampy. Jej zmysłowość i drapieżność zarazem podkreślają pokrywające część ścian fragmenty fotograficznych portretów kobiet, dla kontrastu jasne, monochromatyczne, niektóre prawie białe, ewentualnie z podkreślonymi barwą fragmentami (usta, włosy). O charakterze wnętrza decyduje jednak nie tylko kolor. Równie ważne jest tu oświetlenie, zrealizowane przez włoską firmę Andromeda Murano, której domeną jest ręczna produkcja luksusowych, szklanych lamp. Dla Klubb Rouge zrealizowała ona imponujący projekt, obejmujący min. kaskady, utworzone z nieregularnych, dmuchanych i ręcznie ukształtowanych kul. Ukłonem w stronę chińskiej numerologii jest ich liczba – ułożone w 4 rzędy po 22 kule każdy, dają w sumie 88, a cyfra 8 jest uważana przez Chińczyków za szczęśliwą (nie bez przyczyny Igrzyska Olimpijskie zostaną otwarte 08.08.2008 roku). Czerwone kule o różnej przejrzystości, wynikającej ze zróżnicowanej grubości szkła i różnej wielkości dają złudzenie zmieniającej się perspektywy, czarują refleksami, migoczą i lśnią, a ich światło odbija się w stalowych i chromowanych powierzchniach. W ten sposób powstaje niezwykła gra światła i koloru, która sprawia, że wnętrze zdaje się tonąć w czerwieni. Ekskluzywne lampy Andromedy łączą w sobie rękodzieło i zaawansowaną technologię: wykorzystano tu 800 diod LED i 250 reflektorów, zasilanych przez światłowody, które dają rozproszone, nastrojowe światło. Efekt, jaki został osiągnięty, jest wypadkową wysokiej jakości szkła produkowanego przez Andromedę i odważnego projektu Imaada Rahmouniego. Nowoczesne wnętrze o wyrazistym, indywidualnym charakterze niemal na pewno powtórzy sukces z Szanghaju. Rahamouni wprowadził czerwień nie tylko do wnętrz chińskich klubów. Zdaje się, że to jego ulubiona barwa, bo w otwartej w 2002 r. restauracji Maison Rouge w Paryżu również dominował kolor krwi, tym razem zestawiony z bielą i szarością. Wypełnia on też wnętrza innego, zaaranżowanego przez Rahamouniego, paryskiego klubu – Pink Paradise. Najwyraźniej czerwień nie traci swej magicznej mocy. Co więcej – święci i święcić będzie kolejne triumfy, bez względu na to, czy jest kojarzona ze szczęściem i miłością, seksem, energią czy władzą. Daniela Szymczak
lxhvmGakmaOePkR5f7mAutEOHxk1ZTskK2RRHsOGL141KkesAGPKeWVls6PD_klubb-rouge-2.jpg
AoaB5hWNrBZ3zFM7b392qY3iRK1LiqUYS4ICjwafTy7306SmiEPlTDQUhMpI_keating-hotel-pininfarina.jpg
gt1R5DIybnyjHtn4jHSFdcLSDq80TJjZpaUaNI5ip5tOJdxfZwViMeXrlqmG_keating-hotel-pininfarina2.jpg

Brałeś udział w projekcie? Opowiedz nam swoją historię.

tagi

Villa Metro – porządek w chaosie
Villa Metro – porządek w chaosie

Villa Metro – to nowoczesny i ekologiczny biurowiec, który stanął w zbiegu kilku wyjątkowo ruchliwyc ...

CWA House – nieregularna bryła architektoniczna od Beczak / Beczak Architekci
CWA House – nieregularna bryła architektoniczna od Beczak / Beczak Architekci

CWA House – realizacja architektoniczna z pracowni Beczak / Beczak Architekci – powstała niedaleko W ...

Dom Kota – niezwykła realizacja architektoniczna pod Szczecinem
Dom Kota – niezwykła realizacja architektoniczna pod Szczecinem

Dom Kota – to budynek dla zwierząt. Powstał na terenie schroniska w miejscowości Dobra pod Szczecine ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera