Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Wrażliwy i asertywny - Pritzker 2011

 

Czas czytania: ~7 min


PcIUShg2wiR0Xc30VInlT82t7IS8lJ8WO4Evy3jxyxCbv90Gqf4AFEw8Ysk6_souto-de-moura-fot-francisco-nogueira.jpg
Z jednej strony Souto de Moura odrzuca uległość wobec lokalizacji, z drugiej – wrażliwie na nią reaguje, niejednokrotnie traktując ją jako punkt wyjścia dla swoich koncepcji. „Rozwiązanie nigdy nie przychodzi z miejsca, ale zawsze z ludzkiej głowy. Miejsce po prostu jest. Jest narzędziem, z którego korzysta architekt. Jak ołówek.”. Tak w jednym z wywiadów tegoroczny laureat nagrody Pritzkera określił swój stosunek do kontekstu, w jakim powstają jego budynki. Ale, choć Eduardo Souto de Moura kontekstualistą nie jest – a przynajmniej sam temu zaprzecza – w projektowanych przez niego budynkach nietrudno zauważyć wrażliwość na lokalne uwarunkowania. Tyle że zamiast podporządkowywać im swoją architekturę, Souto de Moura próbuje wprowadzić do nich nowy porządek i znaczenia. Eduardo Souto de Moura, a właściwie Eduardo Elísio Machado Souto de Moura, urodził się 25 lipca 1952 r. w Porto. Tam też ukończył studia na wydziale sztuk pięknych i tam do dziś prowadzi własną pracownię. Praktykę zawodową zaczynał w biurze Alvaro Sizy – pierwszego portugalskiego architekta, który został uhonorowany nagrodą Pritzkera (1992 r.). Spędził w nim pięć lat, po czym w 1980 r. założył własną firmę (wspólnie z Sizą zaprojektował jeszcze pawilon Portugalii na Expo 2000 w Hannoverze i pawilon dla londyńskiej Serpentine Gallery w 2005 r.). W swoim dorobku ma ponad 60 zrealizowanych budynków. Większość z nich powstała w Portugalii, ale jego dzieła można także zobaczyć w Hiszpanii, Włoszech, Niemczech, Wielkiej Brytanii i Szwajcarii. Jego prace są niezwykle różnorodne, zarówno pod względem tematycznym – projektuje domy jednorodzinne, apartamentowce, hotele, biurowce, obiekty sportowe, stacje metra, adaptacje budynków historycznych i w końcu plany urbanistyczne – jak i formalnym. Tym, co łączy je wszystkie, jest ogromne wyczucie miejsca i materiału. Souto de Moura jest także wykładowcą – w latach 1981-1990 pracował na swojej rodzimej uczelni, a jako wizytujący profesor wykłada architekturę na uniwersytetach w Genewie, Paris-Belleville, Harvardzie, w Dublinie, na ETH w Zurichu i w Lozannie. W ciągu trzydziestu lat praktyki, Souto de Moura stworzył własny, rozpoznawalny styl. Nie ulega modom. Już jego pierwsze prace z lat 80. są manifestacją indywidualnej, niezależnej od aktualnych trendów postawy twórczej – zdecydowanie szedł własną drogą, podczas gdy w architektonicznym świecie królował postmodernizm. Budynki Souto de Moury charakteryzuje z jednej strony redukcja środków formalnych będąca pokłosiem architektury modernistycznej i inspiracji twórczością Mies van der Rohego, z drugiej zaś – specyficzne relacje z miejscem, w którym powstają. W obu tych aspektach twórczości Souto de Moury widać fascynację współczesną rzeźbą amerykańską – Robert Morris, Donald Judd czy Sol Le Witt przekształcali zastane środowisko umieszczając w nim swoje 'asertywne' obiekty. Dokładnie to samo robi Souto de Moura. Odrzucając rozumianą wprost adaptację do lokalnych uwarunkowań, bierze je jednak pod uwagę, żeby w oparciu o nie stworzyć budynek, który stanie się w swoim otoczeniu dominantą, na nowo je zorganizuje. Bo de Moura jest antykontekstualistą, nietypowym i przewrotnym. W gruncie rzeczy bowiem szanuje kontekst i go nie neguje. Jego celem nie jest jednak udzielanie prostych odpowiedzi na okoliczności, jakie odkrywa w konkretnym miejscu, ale próba twórczego zmagania się z nimi. Jednak właśnie dlatego, że zawsze je uwzględnia, jego budynki nie wprowadzają w swoje otoczenie dysonansu. Wydają się być jego częścią.
yWxa3JiY1kgNMcx16sydXaIWe0AAzN6Q05b5cNuXqAnqmKhdB1t2JGEOgfzs_eduardo-souto-de-moura-casa-das-historias.jpg
Jest tak w przypadku jednej z jego najnowszych realizacji – ukończonego w 2008 r. muzeum i centrum kultury 'Casa das histórias' Pauli Rêgo w Cascais. De Moura sam wybrał lokalizację budynku – otwartą przestrzeń otoczoną lasem. Jak wspomina, inspiracją dla formy obiektu, będącego zbiorem brył o zróżnicowanej wysokości, była ściana drzew na granicy działki. Gra między tym co sztuczne i tym, co naturalne, stała się także punktem wyjścia przy wyborze koloru elewacji – zostały one wykonane z czerwonego betonu, który wyraźnie odcina się na zielonym tle lasu.
QnPyTz3mMXNSnvIPHJZXPFDLMuXH9CBpfOGRPZIYNFpYMsM556ikM5gwdgzU_eduardo-souto-de-moura-braga-stadium.jpg
W specyficzny sposób z kontekstem łączy się najbardziej znane dzieło Eduarda Souto de Moury – stadion piłkarski w Bradze w Portugalii, zaprojektowany w 2000 r. i zbudowany na mistrzostwa Europy w piłce nożnej w 2004 r. Obiekt ten powstał na terenie nieczynnej kopalni szarego granitu. Na jego potrzeby usunięto półtora miliona metrów sześciennych skały, która następnie została zmielona i użyta do produkcji betonu, z którego wzniesiono stadion. Dzięki precyzyjnie przeprowadzonemu procesowi wysadzania góry, powstała wysoka na ponad 30 metrów ściana, która wyrasta przy jednym z krańców stadionu. W ten sposób osiągnięta została niezwykła koegzystencja natury i konstrukcji stworzonej przez człowieka – dynamiczna, monumentalna, silna forma doskonale wpisuje się w górskie otoczenie. Nie stara mu się jednak podporządkować. Wręcz przeciwnie – mierzy się z nim jak równy z równym, potęgując dramatyzm surowego krajobrazu.
IC453W8RAQG3ad2WWytStuwR2xzUSB3bQzUUgPofgPfOOzPKWXZjnde0PDxG_eduardo-souto-de-moura-house-bom-jesus.jpg
Z jednej strony więc, Souto de Moura odrzuca uległość wobec lokalizacji, z drugiej – wrażliwie na nią reaguje, niejednokrotnie traktując ją jako punkt wyjścia dla swoich koncepcji. Postawa ta znajduje potwierdzenie w projekcie Domu numer Dwa w Bom Jesus w Bradze (1989-94). Ponieważ działka, na której miał powstać, ulokowana jest na zboczu wzgórza, z którego roztacza się widok na miasto, de Moura zrezygnował z budowania dużej, dominującej bryły, decydując się na formę w naturalny sposób wpisującą się w ukształtowanie terenu. Rezultatem jest spiętrzona konstrukcja z pięciu tarasów otoczonych wstęgą szarej, betonowej ściany. Warstwowy układ budynku umożliwił czytelny podział na strefy funkcjonale. Każdemu poziomowi przypisano inną rolę – na najniższym rosną drzewa owocowe, wyżej znajduje się basen, trzecią platformę zajmuje główna część dzienna domu, nad którą ulokowano sypialnie, a na ostatnim, piątym tarasie umieszczono ogród.
PVeY5wEkOPXz5V9VnjtNyhQzpUvC5ivDVq94fWxkwuD1zUJfigC0ELfYypYJ_eduardo-souto-de-moura-cultural-center-porto.jpg
Architektura Souto de Moury jest bardzo zmysłowa. Cechuje ją ogromne wyczucie i ekspresja materiałów, których pięknem i autentycznością architekt jest zafascynowany. Z równą łatwością posługuje się tradycyjnym kamieniem, jak i stalą czy szkłem, czerpiąc inspiracje z modernistycznych form i detali. Ściany z rzeźbionych granitowych bloków, szklane elewacje na stalowych konstrukcjach, podłogi z tropikalnych gatunków brazylijskiego drewna wprowadzają do jego budynków aurę monumentalności i luksusu. Świetnym przykładem tej wirtuozerii w posługiwaniu się materiałem jest zrealizowane w 1991 r. Centrum Kultury w Porto, gdzie Souto de Moura zestawił z sobą glinę, kamień, beton i drewno, wykorzystując ekspresyjne możliwości każdego z tych budulców.
PfH2Fc8nSWFU8RQViIc1YBriyKMveS96tDe1No7Le9r9eHtniuCT9LpSoT5s_eduardo-souto-de-moura-santa-maria-do-bouro.jpg
Nie inaczej jest w przypadku klasztoru Santa Maria do Bouro niedaleko Amares w Portugalii, nad którego adaptacją na funkcje hotelowe architekt pracował w latach 1989-97. W grube, kamienne mury z XII wieku nowy program wpisany został w taki sposób, by nie zatrzeć ducha kilkusetletniej historii, a jednocześnie odważnie wprowadzić elementy nowoczesności. I tu pojawia się kolejny ważny aspekt twórczości Souto de Moury – swobodne poruszanie się między historią i współczesnością, łączenie idei, zawieranie w ramach jednego dzieła rzeczywistości i abstrakcji, materialności i zmysłowości, w wyniku czego 'zwykła' fizyczna forma dąży ku metafizyczności. Mimo pozornej prostoty formalnej, budynki Souto de Moury łączą w sobie szereg znaczeń i odniesień do charakterystycznych cech regionu, krajobrazu, tradycji i historii architektury. Ich prosta geometria często podkreślona jest przez wzajemne oddziaływanie brył i pustej przestrzeni, światła i cienia. To architektura refleksyjna i wymagająca refleksji.
aXHBwly1WOanWqpHL7zXjotm5VpQlF1ONOL0UIsTteeV8Co7y7twUW0wcZ4h_eduardo-souto-de-moura-santa-maria-do-bouro-2.jpg
Ogłaszając werdykt, przewodniczący jury, Lord Palumbo, powiedział: „W ciągu ostatnich trzech dekad, portugalski architekt, Eduardo Souto de Moura stworzył dzieło, które należy do naszych czasów, a jednocześnie niesie w sobie echo architektonicznej tradycji. Jego dorobek jest przekonującym dowodem na ekspresyjny potencjał nowoczesnego idiomu i możliwość jego adaptacji do indywidualnych, lokalnych uwarunkowań. Zawsze mając na uwadze bardzo szeroko rozumiany kontekst i zakorzenienie w miejscu, czasie i funkcji, architektura Souto de Moury podkreśla znaczenie historii, a zarazem rozszerza możliwości współczesnej ekspresji.”. Nagrodę Pritzkera de Moura dostał za architekturę, która jest niewymuszona, spokojna i prosta. Która harmonijnie łączy w sobie pozorne sprzeczności – siłę i skromność, odwagę i subtelność, charakter publiczny i poczucie intymności, zakorzenienie w kontekście i asertywną indywidualność. Architekturę, która nie jest ani oczywista, ani frywolna, ani malownicza. Ale za to jest przesycona inteligencją i powagą. Dlatego jego prace wymagają głębokiego poznania, a nie tylko pobieżnego rzutu oka – jak poezja, która może przemówić wyłącznie do kogoś, kto zechce posłuchać jej w skupieniu. Architekturę Souto de Moury, jak poezję, należy czytać bez pośpiechu. Daniela Szymczak Źródła: cidadevirtual.pt, pritzkerprize.com

Podepnij swój artykuł

tagi

Dom nad morzem
Dom nad morzem

Lato się kończy, ale zakładając, że nadmorski krajobraz nigdy się nie nudzi, przedstawiamy dom, zbud ...

Nowy Rynek w Poznaniu – zamiast PKS
Nowy Rynek w Poznaniu – zamiast PKS

„Nowy Rynek w Poznaniu - to nietuzinkowy projekt, którego realizacja diametralnie zmieni fragment Po ...

Silhouette Lens Lab – minimalistyczna siedziba
Silhouette Lens Lab – minimalistyczna siedziba

Na terenie głównej siedziby firmy optycznej Silhouette w mieście Linz pracownia X Architekten zaproj ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera