Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Fajeczka, gołąbeczek

 

Czas czytania: ~2 min


0wDTyBezOmlPZOynPx1TsmnhtEI7DyBDSjFtolMwMGU68e9BIUE97CIzpnnA_kat1.jpg
16 października 2006 roku rozstrzygnięto konkurs na projekt zabudowy centrum Katowic, który ma być podstawą opracowania przyszłego planu zagospodarowania przestrzennego. Zwyciężyło biuro Konior Strudio z Katowic. Autorzy w swoim projekcie chcą odtworzyć przedwojenną zabudowę tworząc pasaż dla pieszych przez zabudowanie przestrzeni łączącej rondo z rynkiem. To podejście ideowe nazwano neoklasycznym. Bazuje na mieszczańskiej idei rynku. Znacznie zwiększa gęstość zabudowy i całkowicie niszczy modernistyczne i funkcjonalistyczne pomysły otwierające ulicę Korfantego i stanowiące o specyfice urbanistycznej Katowic. Krytycy podkreślają też braki w powiązaniu projektu z rzeką. Trzeba mieć nadzieję, że w toku dalszych prac nad projektem te mankamenty zostaną wyelimnowane. Niestety w konkursie przepadły prace, które starały się podkreślić funkcjonalistyczny aspekt krajobrazu centrum Katowic. Drugie miejsce przyznano koncepcji wykonanej wspólnie przez pracownię Archistudio z firmą projektową Bogacz. - Szukaliśmy czegoś, co spowodowałoby, że miasto będzie bardziej rozpoznawalne. Chcieliśmy podkreślić walory miasta, czyli rzekę i przestrzeń. Miasto potrzebuje naturalności i zieleni. Dość betonu! - mówił Tomasz Studniarek, współprojektant drugiej nagrodzonej pracy. To jedna z najciekawszych i najodważniejszych koncepcji. Całą wolną przestrzeń pomiędzy rynkiem a rondem wypełnia wielofunkcyjna struktura, po której można swobodnie spacerować, bo jej dach stanowią zielone wstęgi trawników. Projekt, ze względu na niewielką wysokość zabudowy, nie niszczy ważnej osi widokowej. Ciekawa jest propozycja zabudowy przy odkrytej Rawie, gdzie powstałby atrakcyjny bulwar z zabudową komercyjną. Bulwary ciągnęłyby się od terenów uniwersyteckich aż po ulicę Sokolską. Trzecia nagrodzona praca to projekt pracowni "Franta & Franta". Tutaj autorzy akcentują narożnik przy rondzie - w miejscu Pałacu Ślubów - olbrzymim czarnym wieżowcem, tzw. wieżą węgla. Budynek wygląda jak apartamentowiec zaproponowany przez słynnego dekonstruktywistę Daniela Libeskinda dla Warszawy, tylko w wersji black. To dosyć naiwne i stereotypowe pokreślenie centrum stolicy Śląska. Podobne rozwiązanie było w wyróżnionej koncepcji pracowni Maćków z Wrocławia, która jako jedyna spoza Śląska otrzymała nagrodę. Stworzyli kontrowersyjną wizję, która jako jedyna zakładała całkowite wyburzenie zachodniej zabudowy alei Korfantego. W jej miejscu miały powstać nowe budynki wśród zieleni, tworząc sieć placów pomiędzy rondem a ulicą Stawową, ignorując rynek i pozostawiając go w dotychczasowym komunikacyjnym chaosie. Wysoko oceniono też projekt pracowni Nova z Gliwic, jednak ta również złamała jeden z warunków konkursu - mianowicie zaproponowała podziemną trasę tramwajów, na co Urząd Miejski nie wyrażał zgody.
9rQ1nUmguqY5z6zNJz4VM5mOe68DQjmccny671OcRyQAWzoyWPtKObpnFAV7_kat2.jpg

Podepnij swój artykuł

tagi

Wieża ciśnień w Ciechanowie jak nowa
Wieża ciśnień w Ciechanowie jak nowa

Wieża ciśnień w Ciechanowie – to jeden z najbardziej znanych obiektów architektonicznych w tym mieśc ...

Mirosław Nizio projektuje na Ukrainie
Mirosław Nizio projektuje na Ukrainie

Pracownia Nizio Design International Mirosława Nizio, we współpracy z ukraińskim biurem Project Sys ...

Dom we Wróżenicach – drewno w roli głównej
Dom we Wróżenicach – drewno w roli głównej

Dom we Wróżenicach – to projekt architektoniczny stworzony dla czteroosobowej rodziny marzącej o wyj ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera