Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Łódź płynie w świat?

 

Czas czytania: ~2 min


ZFS46nON3hdgP8PCiI4ks5MD2yJuVAMqPaRJRAhXVKLDeUVdQsjfK13TLxha_frank1.jpg
Miesiąc temu Frank O. Gehry pojawił się z wizytą w Łodzi. Rozbudził nadzieję na to, że miasto może wzbogacić się o budynek - ikonę. Żadne potwierdzenia nie padły. Gehry nie chciał rozmawiać z dziennikarzami. Odwiedził jedynie nieczynną elektrownię EC-1 przy Dworcu Fabrycznym, gdzie ma stanąć centrum festiwalowo-kongresowe. Prasa pisała, że wszyscy liczą na "efekt Bilbao", czyli zmianę prowincjonalnego miasta w miejsce pielgrzymek. Łódź przyciąga wielkich architektów. Wcześniej odwiedził ją Rob Krier i Daniel Libeskind. Inicjatorem tych "wycieczek" jest Marek Żydowicz - szef Festiwalu Plus Camerimage i współzałożyciel Fundacji Sztuki Świata, któremu zależy na stworzeniu nowego centrum miasta, przy udziale architektonicznych gwiazd. Jak sam twierdzi kosztowało to wiele różnych zabiegów, które de facto dopiero się rozpoczęły. Przedsięwzięcie osiągnie sukces, jeśli zaproszeni goście będą chcieli faktycznie coś zrobić dla Łodzi. Jakiś krok w tym kierunku został uczyniony. Robert Krier już rok temu podpisał z miastem umowę na projekt nowego centrum. "Gdyby Krier, Gehry i Libeskind zrealizowali swoje projekty w naszym mieście, to Łódź miałaby z tego same korzyści" - twierdzi Marek Janiak, prezes Zarządu Fundacji Ulicy Piotrkowskiej. "To w końcu nazwiska znajdujące się już w podręcznikach akademickich i innych książkach. Krier to znany urbanista. Z kolei kto dzisiaj tak naprawdę na świecie słyszałby o takiej mieścinie jak Bilbao, gdyby nie Frank Gehry, a Libeskind to przede wszystkim jego słynne Muzeum Żydowskie w Berlinie. Jednak same nazwiska nie wystarczą. Mamy przykład Warszawy, gdzie to, co stworzył Norman Foster jakoś nie wypromowało miasta. Wszystko zależy od tego, jak ich projekty by wyglądały, jak komponowałyby się z otoczeniem, jaką spełniałyby funkcję. Faktem jest, że trzy takie nazwiska w jednym mieście to dość spora możliwość do promocji" - dodaje Marek Janiak. Zatrudnienie takiej sławy architektów może być problemem chociażby ze względów finansowych. Wynagrodzenie dla nich, a także sam koszt budowy mógłby być zbyt wysoki jak na możliwości miasta. Według "Echa miasta" pozyskano już prywatnych sponsorów, którzy są w stanie pomóc sfinansować Centrum Festiwalowo-Kongresowe, o ile zaprojektuje je Gehry. Źródła: Echo miasta i GW Łódź.

Podepnij swój artykuł

tagi

Szkoła z betonu od Zbigniewa Maćkowa
Szkoła z betonu od Zbigniewa Maćkowa

V Liceum Ogólnokształcące we Wrocławiu – to realizacja architektoniczna warta uwagi z wielu powodów. ...

Dom jednorodzinny JRV2 z drewna i betonu ze studia de.materia
Dom jednorodzinny JRV2 z drewna i betonu ze studia de.materia

Projekt architektoniczny tego domu jednorodzinnego zdeterminowało jego położenie: na stoku skarpy, n ...

Budynek jako pomnik
Budynek jako pomnik

Budynek – pomnik, miejsce pamięci połączone z dziełem architektonicznym – to pomysł, który nie jest ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera