Daniel Libeskind znów projektuje w Łodzi
Data dodania: 25.04.2018 Czas czytania: ~ 1 min
Państwa głos został zapisany. Głosować można raz na 24 godzinny na jeden obiekt z wybranej kategorii.
Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera
Data dodania: 25.04.2018 Czas czytania: ~ 1 min
Daniel Libeskind urodził się w Łodzi, co lubi podkreślać w różnych wywiadach. Jego sentyment do tego miasta wciąż starają się wykorzystać miejscowe władze, za wszelką cenę starając się, aby amerykański architekt polskiego pochodzenia zaprojektował widowiskowy gmach – nową ikonę Łodzi.
Obserwuj nas w Google News. Kliknij w link i zaznacz gwiazdkę.
Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google. Kliknij w link i potwierdź wybór.
Daniel Libeskind jak do tej pory zaprojektował w Polsce jeden budynek: wysoki apartamentowiec Złota 44 w Warszawie. Jednak ten słynny dekonstruktywista ma na swoim koncie dziesiątki realizacji na całym świecie. W ostatnich latach swoje fizyczne wcielenie znalazły jego projekty w Ottawie, Mediolanie, czy Casalgrande.
Daniel Libeskind obecnie rysuje dla łodzi projekt Łódź Architecture Center. Gmach miałby stanąć ma rogu ulic Kilińskiego i Włókienniczej, czyli w samym centrum miasta. Ma mieć sześć kondygnacji i pomieścić sale wystawowe, konferencyjne miejsca do organizacji najróżniejszych wydarzeń kulturalnych czy naukowych. Choć co do samego pomysłu powstania Łódź Architecture Center mało kto zgłasza zastrzeżenia, bryła, którą dla „swojego” miasta zaproponował Daniel Libeskind szokuje. Niestety raczej w negatywnym sensie.
Jedna z łódzkich gazet cytowała niedawni słowa Daniela Libeskinda: „Łódź jest wyjątkowym miastem. Moim zdaniem może wejść do czołówki najbardziej rozpoznawalnych metropolii w Europie. Potrzebne jest tylko niewielka zmiana. Tym budynkiem chcemy ją zasiać”. Czy rzeczywiście ten gmach ma szansę tchnąć nowe życie w dawne poprzemysłowe miasto? Chyba nie będzie nadużyciem stwierdzenie, że projekt do złudzenia przypomina wizualizację gmachu, który… się przewrócił. Choć badacze są zgodni co do tego, że epoka dekonstruktywizmu dawno się skończyła, Daniel Libeskind (a także m.in. Frank Gehry) nadal z upodobaniem rysują budowle i łamanych, pochyłych ścianach, nieregularnych bryłach, poprzesuwanych częściach.
Czy rzeczywiście wizja Libeskinda pasuje do Łodzi?
Foto: materiały prasowe
Obserwuj nas w Google News. Kliknij w link i zaznacz gwiazdkę.
Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google. Kliknij w link i potwierdź wybór.
Podoba Ci się nasza działalność ? Postaw kawę dla Grupy Sztuka Architektury!
Przez lata budownictwo społeczne w Polsce kojarzyło się głównie z cięciem kosztów i zaspokajaniem wy ...
Projektowanie współczesnego szpitala to balansowanie na granicy zaawansowanej inżynierii, medycyny o ...
Szczeciński Dom Sportu przez dekady stanowił ikonę modernistycznego Szczecina, lecz z biegiem lat pr ...
Poznański Park Wilsona i jego...
Na zalanym promami i transatla...
Centra historycznych miast maj...
W ścisłym centrum stolicy pows...
ZOBACZ WSZYSTKIE
Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...
Komentarze
Zaloguj się, aby dodać komentarz