Tylko prywatni mają pieniądze - Sztuka architektury

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Tylko prywatni mają pieniądze

 

Czas czytania: ~3 min


Rozmowa z Davidem Rogersem – szefem ds. projektowania firmy Jerde Partnership

 

Nmtq9e7TS8RXSb3Zox3DuZKetOL7ngmXsuEIkVDH46NnuxXO7m1pCbloftho_david-rogersmal.jpg
Rozmowa z Davidem Rogersem – szefem ds. projektowania firmy Jerde Partnership odpowiedzialnej za projekt kompleksu handlowego Złote Tarasy w Warszawie SZA Jesteście Państwo firmą, która buduje od Warszawy po Los Angeles. Co to znaczy dzisiaj międzynarodowa architektura. Dlaczego Państwa firma odnosi takie sukcesy na tym rynku ? Wydaje mi się, że źródłem naszego sukcesu jest tzw. „międzynarodowy regionalizm”, który uprawiamy od trzydziestu lat. Patrzymy na każdą budowę z międzynarodowego punktu widzenia. Mamy więc dużą wiedzę o tym, co i jak buduje się w różnych miastach na świecie, ale z drugiej strony bardzo koncentrujemy się na lokalnym kontekście każdego projektu. W przypadku nowych inwestycji, jak ta w Warszawie, spędzamy co najmniej 6 tygodni na przygotowaniach do projektowania. Analizujemy działkę, lokalne plany zagospodarowania, historię i kontekst urbanistyczny. Patrzymy na to świeżym, pozbawionym obciążenia okiem. Ale w tym samym czasie, równolegle, robimy bardzo precyzyjne analizy ekonomiczne, przeprowadzamy kompleksowy program badania rynku, pracujemy ciężko, żeby znaleźć odpowiedź na to, czego będą oczekiwać konsumenci w ciągu najbliższych 10 – 20 lat. Niewiele biur architektonicznych to robi. To jest coś, co nas wyróżnia. SZA Ale czy w tym sensie nie wypełniają Państwo wyłącznie potrzeb swego inwestora, zapominając o rozwoju miasta? Pracując nad potrzebami konsumentów tak naprawdę pracujemy dla mieszkańców Warszawy. To ich chcemy uszczęśliwić. SZA Więc nie uszczęśliwiacie przede wszystkim swojego inwestora ? Inwestor będzie zadowolony tylko wtedy, kiedy mieszkańcy Warszawy będą zadowoleni z nowego centrum handlowego. Możemy tego dokonać, kiedy dowiemy się czego chcą ludzie. Tylko wtedy będą takie centrum odwiedzać. Dopiero po zapewnieniu sukcesu tej podstawowej, w tym przypadku handlowej, funkcji możemy zastanawiać się nad funkcjami dodatkowymi. W przypadku Złotych Tarasów tak było na przykład z wysokościowcem. Początkowo miał to być hotel. Ale szybko zorientowaliśmy się, że wokół jest mnóstwo luksusowych hoteli i taka funkcja nie ma szans na sukces. Więc zdecydowaliśmy się na powierzchnię biurową. Na krótko pojawiła się idea apartamentowca, ale po tym, jak Orco Group poinformowało o budowie wysokościowca Libeskinda, powróciliśmy do idei biurowca. I tak już zostało. Ale z tego widać, że nie mamy z góry zadanego przez inwestora programu. Jest on czymś dynamicznym, co kształtuje się pod wpływem rozpoznawanych potrzeb konsumenta, miasta, władzy i inwestora oczywiście. SZA No właśnie. Ale czy tylko potrzeby konsumenckie mieszkańców Warszawy powinny by brane pod uwagę. Co myśli Pan o prywatyzacji przestrzeni publicznej ? Ten proces zachodzi na całym świecie. I wie Pan dlaczego ? Ponieważ zazwyczaj lokalne rządy nie mają po prostu pieniędzy. Niech Pan spróbuje aplikować do władz Warszawy o przyznanie jakiś funduszy na poprawę jakości przestrzeni publicznej. Z góry znam odpowiedź. My też tego próbowaliśmy. Nawet 100 drzew, które umieściliśmy wokół Złotych Tarasów musieliśmy kupić sami. Miasto odpowiedziało, że nie ma pieniędzy. SZA Co jest lokalnego w Państwa projekcie ? Najbardziej lokalne jest zachowanie deptaka w osi północno – południowej, który prowadzi od budynku WFC, przez Dworzec Centralny, aż do kompleksu Marriotta. Od początku uwzględniliśmy go w programie i mamy nadzieję, że spodziewana decyzja o przebudowie Dworca nie zaburzy tego. Tym bardziej, że liczymy na to, że to my podejmiemy się tego zadania. W ten sposób Dworzec Centralny zostanie włączony do Złotych Tarasów. Używaliśmy także bardzo wielu lokalnych materiałów – granit na podłogach czy piaskowiec używany do okładania słupów to te same materiały, które można znaleźć w Pałacu Kultury i Nauki. Dziękujemy za rozmowę. Rozmawiał: Krzysztof Sołoducha

Podepnij swój artykuł

tagi

Villa Gutenberg – Olga Tokarczuk ratuje zabytek
Villa Gutenberg – Olga Tokarczuk ratuje zabytek

Villa Gutenberg – to nowa nazwa zabytkowego domu, stojącego w centrum miasta Nowa Ruda na Dolnym Ślą ...

Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskich w Michniowie - prezentacja obiektu
Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskich w Michniowie - prezentacja obiektu

Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskich w Michniowie to realizacja, która powstała w celu upamiętnienia ...

Webinarium Sika: Dachy zielone – szwajcarska jakość hydroizolacji dostosowana do Twoich potrzeb
Webinarium Sika: Dachy zielone – szwajcarska jakość hydroizolacji dostosowana do Twoich potrzeb

Dachy są najbardziej narażonymi na działanie czynników warunków atmosferycznych elementami budynków ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera