Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Lew dla Hotelu Polonia!

 

Czas czytania: ~2 min


hvLfn9aavUsBzGq50gV62w4jsbAZm5r7EeNeoY3vyYsggtIMcTTuwPCU8UP8_wenecja.jpg
W sobotę 13 września w Wenecji kuratorzy polskiego pawilonu: Grzegorz Piątek i Jarosław Trybuś, artyści: Kobas Laksa i Nicolas Grospierre oraz Agnieszka Morawińska - dyrektor galerii Zachęta, która wystawę zorganizowała odebrali Złotego Lwa za polską prezentację na 11 Biennale Architektury w Wenecji. Autorzy polskiego pawilonu pokazali prowokacyjne wizje tego, jak w przyszłości mogą wyglądać i do czego służyć najbardziej charakterystyczne polskie budynki ostatnich lat. - Świat się zmienia, nie wiemy, co czeka nas w przyszłości, budynki będą musiały ewoluować, zmieniać funkcje, tylko architekci wydają się tego nie zauważać - mówili kuratorzy polskiej wystawy Grzegorz Piątek i Jarosław Trybuś jeszcze przed jej otwarciem. Zmienili też sam polski pawilon na weneckim biennale - z tradycyjnego miejsca wystaw w hotel Polonia. Na ścianach zawisły w nim fotograficzne tryptyki - zdjęcia Nicolasa Grospierre'a i fotomontaże Kobasa Laksy. Nicolas sfotografował sześć najnowszych polskich budynków, które wybrali kuratorzy. Aż pięć z nich to budynki warszawskie: Biblioteka UW na Powiślu, strzeżone megaosiedle Marina Mokotów, biurowce Metropolitan na pl. Piłsudskiego i Rondo 1 przy rondzie ONZ oraz Terminal 2 lotniska Okęcie. Uzupełnia je tylko sanktuarium w Licheniu. - Budynki może nie najlepsze, ale najbardziej reprezentatywne dla naszych czasów - tłumaczy Grzegorz Piątek. - Pokazujemy, jak wyglądają dziś i jak mogą wyglądać w przyszłości. Zastanawiamy się, co może stać się np. z monumentalnym BUW-em, kiedy wszystkie książki zostaną zdigitalizowane? Albo z Metropolitanem, gdy zmieni się model pracy biurowej? Czy Marina Mokotów otworzy kiedyś bramy, czy wręcz przeciwnie - zbuduje jeszcze większe zasieki? Nie opieramy się na żadnych badaniach naukowych, snujemy śmiałe, niczym nieskrępowane wizje - dodaje. O stworzenie tych wizji kuratorzy polskiego pawilonu poprosili Kobasa Laksę, artystę znanego z monumentalnych, futurystycznych kolaży przedstawiających posklejaną z różnych dziwnych elementów Warszawę. Tym razem zamienił m.in. biurowiec Rondo1 w kolumbarium, Licheń w aquapark, BUW w centrum handlowe, a Metropolitan w więzienie. - To oczywiście prowokacja, ale może dzięki niej uda nam się spuścić trochę powietrza z tych monumentalnych budynków i wywołać dyskusję o architekturze, która w dzisiejszych czasach nie może być tak sztywna. Architekci muszą brać pod uwagę zmieniające się warunki społeczne i ekonomiczne - mówi Jarosław Trybuś. Brawo - gratulujemy!!! Źródło: GW

Podepnij swój artykuł

tagi

Mały domek ze Studia Otamto
Mały domek ze Studia Otamto

Projekt architektoniczny domku działkowego, jaki dla prywatnej inwestorki stworzyło Studio Otamto po ...

Znamy zwycięzców Plebiscytu Polska Architektura XXL 2019
Znamy zwycięzców Plebiscytu Polska Architektura XXL 2019

2 czerwca 2020 odbyła się uroczysta Gala Online dwunastej edycji Plebiscytu Polska Architektura XXL ...

Webinarium Schüco: Poczuj perfekcję Schüco AD UP
Webinarium Schüco: Poczuj perfekcję Schüco AD UP

Zapraszamy na webinarium architektoniczne firmy Schüco: Poczuj perfekcję Schüco AD UP, którego temat ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera