Malarz zmieniającej się Warszawy
Data dodania: 14.09.2026 Czas czytania: ~ 4 min
Państwa głos został zapisany. Głosować można raz na 24 godzinny na jeden obiekt z wybranej kategorii.
Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera
Data dodania: 14.09.2026 Czas czytania: ~ 4 min
O malowaniu nowoczesnej panoramy Warszawy z perspektywy pięćdziesiątego piętra, przenikaniu się architektury z naturą i poszukiwaniu idealnego widoku na zmieniające się miasto rozmawiamy z Łukaszem Zedlewskim – pejzażystą i wykładowcą warszawskiej ASP, który od wielu lat maluje panoramę Warszawy z najwyższych pięter nowopowstających wysokościowców.
Obserwuj nas w Google News. Kliknij w link i zaznacz gwiazdkę.
Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google. Kliknij w link i potwierdź wybór.
Sztuka Architektury (SZA): Pańskie obrazy przedstawiają dynamicznie zmieniającą się Warszawę – widoki z wieżowców, takich jak Złota 44 czy Warsaw Unit. Jak w ogóle doszło do tego, że zaczął Pan malować stolicę z perspektywy kilkudziesięciu pięter nad ziemią?
Łukasz Zedlewski (ŁZ): To był właściwie przypadek. Zazwyczaj zajmuję się tradycyjnym pejzażem, chociaż architektura i miasta fascynowały mnie od dziecka. Początek tej historii sięga pandemii. Pan Szczepański, wiceprezes BBI Development, opublikował zdjęcie ze Złotej 44, z 50. piętra. Napisałem w komentarzu na Facebooku, że to niesamowite miejsce do malowania, a on odpowiedział: „To zapraszam”. Dostając dostęp do tego ponad 500-metrowego apartamentu, zyskałem panoramiczny widok na miasto, które dosłownie powstawało na żywo – w budowie był wtedy Varso czy Skysawa. To był dla mnie doskonały pretekst malarski i wręcz reporterski.
SZA: Czyli został Pan niejako współczesnym Canalettem, dokumentującym rozwój stolicy?
ŁZ: Trochę tak wyszło, choć to ciągle pejzaż, tylko zdominowany przez architekturę. Perspektywa 200 metrów nad ziemią przypomina widok z samolotu – zachód słońca czy światło wyglądają tam zupełnie inaczej. Początkowo ten sposób patrzenia bywał wręcz przytłaczający. Gdy pracowałem na wyższych piętrach, patrząc na ludzi i samochody przypominające mrowisko, czułem specyficzną samotność. Z czasem to uczucie minęło i zacząłem dostrzegać niesamowite zjawiska świetlne, np. deszcz padający tylko po jednej stronie miasta, podczas gdy po drugiej świeciło słońce.
SZA: Jak wygląda proces powstawania takiego obrazu? Ile czasu spędza Pan na wysokościach?
ŁZ: Sam proces malowania w danej przestrzeni trwa zazwyczaj kilka godzin – np. pięć lub sześć podczas jednej sesji. Malowałem tam co tydzień lub dwa, a potem wykańczałem płótna w pracowni przez kolejny rok. Praca nad miejską architekturą wymaga wyważenia szczegółów: z jednej strony trzeba oddać detale budynków, z drugiej – uprościć formy, np. liczbę okien, by obraz nie stracił swojego waloru artystycznego. W sumie cykl powstawał przez parę lat. Używam tradycyjnej techniki olejnej na płótnie.
SZA: Projekt z czasem rozrósł się poza samą Złotą 44. Gdzie jeszcze powstawały prace?
ŁZ: Zostałem zaproszony do malowania z dachów i przestrzeni Centrum Praskiego Koneser, powoli tworząc portret Pragi. Namalowałem też widoki na Warszawę z Sezamu oraz cykl czterech mostów od strony Wisły. Później, dzięki kontaktom, trafiłem do Warsaw Unit, gdzie malowałem na 45. piętrze, z biura firmy Warta. Tam mogłem pracować po godzinach, od 16:00 do 22:00, obserwując miasto wieczorem. Nawet okazjonalnie wynajmowałem mieszkania na 22. piętrze w punktowcach na Ścianie Wschodniej na jedną noc, tylko po to, by malować. Jak się później dowiedziałem, bardzo podobnie robił Camille Pissarro w Paryżu.
SZA: Gdzie trafiły te obrazy i gdzie można je obecnie zobaczyć?
ŁZ: Wiele z nich zakupiły firmy, w których przestrzeniach powstawały – BBI Development czy Warta. To dla mnie ciekawe, że płótno namalowane w konkretnym miejscu zostaje w nim na stałe. Prace wiszą m.in. w pasażach i przestrzeniach biurowych Konesera oraz na piętrach konferencyjnych w Warsaw Unit. Odbyła się też duża wystawa w Pawilonie Architektury Zodiak, a wkrótce planowana jest kolejna prezentacja prac w przestrzeniach wspólnych przy ul. Złotej 44.
SZA: Pochodzi Pan z Warmii i na co dzień pracuje na uczelni. Jak łączy Pan tradycję pejzażową z nowoczesnym środowiskiem miejskim?
ŁZ: Wychowałem się w otoczeniu natury – pracownię mam nad jeziorem w okolicach Olsztyna, a studia doktorskie odbywałem pod kierunkiem prof. Antoniego Starowiejskiego. Kiedy przyjechałem na studia do Warszawy, miasto na początku mnie przytłoczyło, dlatego szukałem ucieczki w naturze. Dziś traktuję architekturę wieżowców jako nową formę pejzażu. Współczesne malarstwo rzadko wychodzi w plener i rzadko podejmuje próbę zapisu konkretnej chwili oraz światła w architekturze. Dla mnie to powrót do młodzieńczych marzeń i uchwycenie momentu historycznego, w którym Warszawa przeszła ogromną metamorfozę.
SZA: Czy ma Pan w planach kolejne perspektywy wysokościowe?
ŁZ: Bardzo chciałbym namalować widok z budynku Varso Tower, czyli z jeszcze większej wysokości. Mój proces malarski działa falowo – przeplatam cykle miejskie z tradycyjnym pejzażem, jak chociażby ostatnie prace z zamku w Lidzbarku Warmińskim. Jednak panorama Warszawy wciąż się zmienia, powstają nowe wieżowce, więc ten cykl na pewno będzie miał swój ciąg dalszy.
Bardzo dziękujemy za rozmowę ! Rozmawiał: Krzysztof Sołoducha
Fot: Łukasz Zedlewski
Obserwuj nas w Google News. Kliknij w link i zaznacz gwiazdkę.
Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google. Kliknij w link i potwierdź wybór.
Podoba Ci się nasza działalność ? Postaw kawę dla Grupy Sztuka Architektury!
Infrastruktura transportowa rzadko bywa stawiana za wzór wyrafinowania architektonicznego, uchodząc ...
Na poprzemysłowej mapie Wrocławia kształtuje się jedna z najciekawszych inwestycji kulturalnych. Stu ...
Na terenach po dawnej Hucie Baildon w Katowicach powstaje osiedle Bracka Vita. Projekt autorstwa zes ...
O malowaniu nowoczesnej panora...
Pytanie o to, jak powinien wyg...
Budowa nowego gmachu teatru TR...
Choć pozostawił po sobie blisk...
ZOBACZ WSZYSTKIE
Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...
Komentarze
Zaloguj się, aby dodać komentarz