Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Golem na urodzinach

 

Czas czytania: ~4 min


Azbwh4lq33h7wxmJZ2CqHJameCDY9CjnyxnH7WxEFLr4AQF2v4HkZFrj9K0O_poelzig-4.jpg
Kto nie widział jeszcze jednego z kultowych dzieł niemieckiego kina niemego, powinien wybrać się do Muzeum Architektury we Wrocławiu. Fragmenty „Der Golem: wie er in die Welt kam” będą prezentowane na wystawie poświęconej jednemu z najważniejszych niemieckich architektów początku ubiegłego wieku – Hansowi Poelzigowi, który stworzył do tego filmu scenografię. W tym samym czasie coś dla siebie znajdą też w MA miłośnicy modernizmu – z okazji 80-tych urodzin osiedla WUWA muzeum przygotowało wystawę prezentującą jedną z pereł wrocławskiej architektury pierwszego trzydziestolecia XX wieku. Obie wystawy zostaną otwarte 8 października i potrwają 22 listopada. Wystawa „Hans Poelzig. Architekt, nauczyciel, artysta”, przygotowana przez Institut für Auslandsbeziehungen e. V. (ifa), jest opowieścią o jednym z najważniejszych i najbardziej wszechstronnych architektów niemieckich początku ubiegłego wieku. Poelzig (1869-1936) był osobowością przerastającą niemal wszystkich przedstawicieli ówczesnej sceny architektonicznej w swoim kraju – zarówno ze względu na swoje projekty i pracę nauczyciela, jak też dzięki barwnej osobowości, inteligencji i dowcipowi. Nie ma chyba dziedziny architektury, w której nie wykazałby się aktywnością i nie wyznaczył nowych standardów: projektował domy prywatne i całe założenia urbanistyczne, teatry, kina, stoiska wystaw targowych, stacje radiowe, a przede wszystkim architekturę przemysłową i biurowce. Był autorem między innymi berlińskiego centrum wystawowego, biurowca IG we Frankfurcie nad Menem – głównej siedziby jednego z najważniejszych wówczas europejskich koncernów, gmachu Grosses Schauspielhaus oraz radia w Berlinie, wieży wodnej z halą targową w Poznaniu i fabryki Moritz Milch & Co. w Luboniu koło Poznania (później – Zakłady Chemiczne im. Romana Maya), a we Wrocławiu – Pawilonu Czterech Kopuł i pergoli koło Hali Stulecia, biurowca przy ul. Ofiar Oświęcimskich(dawniej Junkernstrasse) i kilku domów mieszkalnych. Do końca swojej twórczości Poelzig wierzył w artystyczną naturę architektury, głosząc, że „forma symboliczna” znaczy więcej niż jakiekolwiek względy funkcjonalne i społeczne, a nawet polityczne. Sztuka była mu zresztą szczególnie bliska – był malarzem, którego prace olejne antycypowały późniejszy nurt Action Painting, zapalonym projektantem nie stroniącym od projektowania porcelany, fontann, klamek, a także miłośnikiem kina i teatru, dla których tworzył scenografie. Marzył zresztą o tym, żeby być reżyserem, a skłonność do budowania dekoracji można dostrzec w jego pełnej elementów scenicznych architekturze. Jednym z ciekawszych fragmentów wystawy w Muzeum Architektury będą z pewnością fragmenty filmów niemych, do których Poelzig zaprojektował scenografię: „Der Golem wie er in die Welt kam” oraz „Zur Chronik von Grieshuus”. Oprócz tego zobaczyć będzie można szkice, rysunki, plany, modele reprodukowane z oryginalnych materiałów i utrwalone na fotografiach obrazy, które publicznie prezentowane były tylko raz – na wystawie w 1919 r. Druga ekspozycja – „WUWA – Wrocławska Wystawa Werkbundu 1929-2009” – choć jubileuszowa, nie do końca nastraja do świętowania. Z jednej strony, jest się z czego cieszyć, bo na świecie powstało tylko sześć podobnych osiedli – manifestów nowej architektury pierwszej połowy XX wieku. Z drugiej jednak – obecny stan budynków skłania raczej do smutnej refleksji. Rewolucja zaczęła się od Wiessenhofsiedlung w Stuttgarcie, a następnie dotarła do Wiednia, Pragi, Brna, Zurychu i Wrocławia. Nowe, wzorcowe osiedla, które powstawały z inicjatywy Werkbundu, były zapowiedzią zmian zarówno w sposobie budowania, jak i szeroko rozumianym stylu życia – począwszy od mieszkań, przez pracę po spędzanie wolnego czasu. Były wcieleniem nowej filozofii, nowej, lepszej wizji świata, a do projektowania wzorcowych domów zapraszano najlepszych ówczesnych architektów. W przypadku wystawy wrocławskiej byli to między innymi Paul Heim, Albert Kempter, Theodor Effenberger, Ludwig Moshamer, Heinrich Lauterbach, Paul Häusler, Moritz Hadda, Emil Lange, Gustav Wolf oraz Hans Scharoun i Adolf Rading. Co ciekawe, w przygotowaniu planów budynków i urządzaniu wnętrz brały udział przedstawicielki Związku Gospodyń Domowych (Hausfrauenvereine) z Wrocławia. Wzorcowe osiedle WUWA („Wohnung und Werkraum”, czyli „Mieszkanie i miejsce pracy”) we Wrocławiu obchodzi w tym roku 80-tą rocznicę powstania. Niestety, czasy świetności ma już dawno za sobą – można je podziwiać jedynie na archiwalnych fotografiach. A szkoda, bo podobnie jak najsłynniejsze z osiedli – Wiessenhof w Stuttgarcie odwiedzane przez około 30 tysięcy widzów rocznie – mogłoby być miejscem pielgrzymek miłośników architektury z całego świata. Czytaj więcej o wystawach www.ma.wroc.pl Portal Sztuka-architektury.pl jest patronem tego wydarzenia
l3I2sD2IMJlD4fdC4AWnca7oj8Ht2mN06md10SXUxPxVK1C84utDLntLgVP1_poelzig-2.jpg
FahllqYJBYby1TAYtOUv3EIaTSlyZwFDADa7RtKLcXI5qbCHvJnX7Dxb8xxi_poelzig-3.jpg
6ORyWgvRt2WujoDdToi7dhkk5ebdCFRFsEqOeAYflZz5ufR2ionEOpZ8gYV9_poelzig-6.jpg
28a0xptkpwd7rcATVHfGfpYSi2Ue575G3ECk26mIQhNK3ZmLsP4k2m4LNV7N_wuwa.jpg
F2UrhXs66pHeZdaU1PoEF15s6vPnFK3EHHzJCfAiMfOUSubmOdxx7VhigLIj_wuwa-2.jpg

Podepnij swój artykuł

tagi

Heinle, Wisher und Partner Architekci projektują w Krakowie
Heinle, Wisher und Partner Architekci projektują w Krakowie

Dziś każde miasto chce mieć swoje centrum nauki – placówki takie są bowiem niezwykle atrakcyjnymi ob ...

Projekt zielonej biblioteki
Projekt zielonej biblioteki

Projekt zielonej biblioteki sami architekci nazwali „Zielonym statkiem kosmicznym” - co od razu suge ...

Dom jednorodzinny w nowym wydaniu
Dom jednorodzinny w nowym wydaniu

Polskie miasta i wsie pełne są domów jednorodzinnych sprzed 30, 40, 50 lat. Zwykle nie są to wysokie ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera