Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Smart Geometry 2011

 

Czas czytania: ~3 min


QBa36ZVmw1IJRDNvniHwpXantmNh4KkAMzpDfET6rd0yQogBz3M1YK3wFTp6_sg4.jpg
Tegoroczne warsztaty i konferencja zorganizowane pod szyldem SmartGeometry w Kopenhadze ponownie wprowadziły w zdumienie wszystkich odwiedzających i obserwatorów. Dziesięć grup warsztatowych, ponad setka uczestników, trzydziesci osób prowadzących - tzw. 'championów' po raz kolejny udowodniło, że architektura jako dziedzina staje się coraz bardziej rozbudowana. Czy była to konferencja skupiona na geometrii? A może na technikach projektowania trójwymiarowego? A może na czymś zupełnie innym? O dokładniejsze oceny pokusić się chyba będzie można dopiero wtedy, gdy emocje opadną. Ilość entuzjazmu i kreatywnej energii, którą eksplodowało ponownie to wydarzenie zamąciła w głowach wszystkim, którym udało się przyjechać do Kopenhagi i zobaczyć warsztaty na własne oczy. Jedno jest pewne – wydarzenie będzie szeroko komentowane przez nadchodzące miesiące i stanie się punktem wyjścia do nowej dyskusji – dyskusji o nowoczesnej architekturze.
EzWwS1OnB0EWwBiEYlMyQPp1aminoT8c4Zuq3zyU39nn3n8NVyvvfo0HsJOQ_sg1.jpg
Zanim jednak opiszę, czym charakteryzowało się nietypowe podejście do projektowania w tym roku, przypomnę może krótko historię Smart Geometry. Niekomercyjna organizacja wspierająca dopiero rodzącą się społeczność eksperymentującą z nowymi technikami CAD powstała w 2003 roku jako kolaboracja kilku dużych firm architektonicznych (Arup, Foster+Partners, KPF) oraz uniwersytetów (AA, Bath, Vancouver, TU Delft). Od tego czasu prawie co rok członkowie nieformalnej grupy spotykali się, aby porozmawiać wspólnie o tym, jak wzbogacić i zoptymalizować nowoczesną architekturę. Amalgamat inżynierów, naukowców i architektów debatował o tym jakie techniki geometryczne mogą być użyte, aby tworzyć budynki lepsze, ładniejsze, zoptymalizowane pod względem użytej energii i materiału. Po kilku latach pojawiły się jednak głosy, że Smart Geometry zaczęło przypominać wydarzenie, gdzie psycholog przyjmuje do siebie architektów, aby porozmawiać i przeanalizować ich komputerowe problemy z programami CAD. Przez kilka dni uczestnicy spędzali czas przy laptopach patrząc nieustannie w promieniujące niebieskawym światłem monitory. Przerywano od czasu do czasu, aby napić się kawy lub posłuchać wieczornej prezentacji któregoś z autorytetów w dziedzinie oprogramowania lub znanego architekta. Entuzjazm zaczął opadać.
FLHRimwYfd62uWjrM83wTfUS08HPKAVqdbD7MqqBjJIzC8SYs7CsU8v2kM5F_sg2.jpg
Ten stan rzeczy utrzymywał się aż do roku 2009, gdzie na konferencji w San Francisco kilkudniowe spotkanie kreatywnych umysłów zakończyło się jedynie kolektywnym podziwianiem malutkich trójwymiarowych modeli stworzonych przez proszkowe drukarki 3d. Wtedy powstała chęć zmiany - może trochę buntu - aby wykorzystać coś więcej, coś bardziej namacalnego, doświadczalnego, umieszczającego uczestnika warsztatów w centrum wydarzeń. Rok później zorganizowano więc kolejne globalne spotkanie, które przyjęło już jednak zupełnie inną formę i obrót. W siedzibie dość dobrze już znanej barcelońskiej szkoły IaaC użyto istniejącego na miejscu laboratorium cyfrowej fabrykacji FabLab. Przez kilka dni stworzono dziesiątki olbrzymich modeli wyciętych laserem lub robotami, wynikających bezpośrednio z geometrii stworzonej chwilę wcześniej na ekranie komputera. Mimo swojego bardzo spontanicznego, niemalże podupadłego wyglądu starej hali fabrycznej, lokalizacja ta pozwoliła na stworzenie zupełnie nowej wizji kreatywnej kolaboracji wspomaganej nowoczesną technologią. Wynik ? Totalnie nowe spojrzenie na temat fabrykacji w kontekście architektonicznym, zbiorowa fascynacja namacalnością i dokładnością 'popełnionych' eksperymentów.
uwsMs8epcI3nYYz9FoOLvOHmzpaySVyuWBY4eIKA2SorAJOgysVd9jt8sxpA_sg3.jpg
Niesamowity sukces Barcelońskich warsztatów zorganizowanych pod hasłem 'Working Prototypes' narzucił jednak pytania - co dalej ? W jakim kierunku to wszystko zmierza ? Czy da się to zrobić tak samo dobrze lub lepiej, czy był to tylko jednorazowy przykład ? Lecąc do Kopenhagi spodziewałem się innego, dużo spokojniejszego, i może trochę nudniejszego wydarzenia. Zasugerował to głównie tytuł, hasło przewodnie warsztatów i konferencji : 'Budowanie tego, co niewidzialne : Wspomaganie procesu projektowego za pomocą danych' (Building the invisible : Informing digital design with real world data). Nieco enigmatyczny tytuł wprowadził zamieszanie w wyobrażenia i oczekiwania wszystkich uczestników. Przemysław Jaworski Więcej w najnowszym numerze Krytyki Architektury, który pojawi się na początku maja 2011

Podepnij swój artykuł

tagi

Dom jednorodzinny JRV2 z drewna i betonu ze studia de.materia
Dom jednorodzinny JRV2 z drewna i betonu ze studia de.materia

Projekt architektoniczny tego domu jednorodzinnego zdeterminowało jego położenie: na stoku skarpy, n ...

Budynek jako pomnik
Budynek jako pomnik

Budynek – pomnik, miejsce pamięci połączone z dziełem architektonicznym – to pomysł, który nie jest ...

Mies van der Rohe Award: polskie nominacje
Mies van der Rohe Award: polskie nominacje

EU Prize for Contemporary Architecture - Mies van der Rohe Award – to najważniejsza nagroda architek ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera