Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Wieża E64: Drugie życie żelbetowego kolosa

 

Czas czytania: ~ 3 min


Dzięki determinacji Elizy Suder – architektki z Wrocławia - zapomniana wieża ciśnień zyskała nowe życie jako wielofunkcyjny obiekt mieszkalno-usługowy. To przykład jak przestrzeń przemysłowa może zostać zaadaptowana do współczesnych potrzeb, nie tracąc przy tym swojej tożsamości.

 

Wieża E64 we Wrocławiu

Od zapomnienia do rewitalizacji

W sercu Wrocławia, przy ulicy Elbląskiej 64, stoi ośmioboczna wieża ciśnień z 1952 roku. Przez dekady służyła kolei i pobliskiemu osiedlu Kuźniki, aż w 1990 roku została wyłączona z użytku. Od tego momentu popadała w ruinę, zamknięta, zamurowana, odwiedzana jedynie przez gołębie. W 2015 roku miasto ogłosiło przetarg na jej sprzedaż. Wydawało się, że los wieży jest przesądzony — aż do momentu, gdy trafiła w ręce Elizy Suder, architektki z Wrocławia.

 

Suder, właścicielka SHI Pracowni Architektonicznej i POCO Galerii, dostrzegła w zapomnianym obiekcie potencjał. Jej wizja była ambitna: przekształcić wieżę w przestrzeń łączącą funkcje mieszkalne, usługowe i kulturalne. To, co dla wielu było tylko ruiną, dla niej stało się polem do eksperymentu architektonicznego i rewitalizacyjnego.

Wieża E64 we Wrocławiu

Mieszkanie, galeria, kawiarnia

Wieża E64 to dziś około 450 m² powierzchni użytkowej, rozciągającej się od piwnicy po koronę budowli. W dolnych kondygnacjach znalazły się: kawiarnia, w której za barem można spotkać samą właścicielkę, pracownia architektoniczna, POCOgaleria, przeniesiona z wrocławskiego Nadodrza, sala konferencyjna, wykorzystywana do wydarzeń i spotkań.

 

Największe wrażenie robi jednak dwupoziomowe mieszkanie w koronie wieży. Na pierwszym poziomie znajduje się przestrzeń dzienna z kuchnią i salonem (ok. 110 m²), a wyżej — dwie sypialnie z osobnymi łazienkami. Całość wieńczy taras widokowy na dachu, otoczony przezroczystymi barierkami, które nie zakłócają wizualnej integralności bryły.

Wieża E64 we Wrocławiu

Industrialna elegancja i eklektyzm

Z zewnątrz wieża zachowała swój pierwotny charakter. Elewacja została jedynie docieplona i pokryta jasnym tynkiem, a w koronie wybito nowe przeszklenia, które doświetlają wnętrza. Wszystkie zmiany mieszczą się w oryginalnym obrysie budowli — żadna z modyfikacji nie wychodzi poza pierwotną strukturę.

 

Wnętrza to prawdziwa uczta dla miłośników designu. Suder postawiła na eklektyzm: brutalistyczne elementy konstrukcyjne spotykają się tu z estetyką vintage i minimalizmem. Meble i wyposażenie były gromadzone przez lata, co nadaje przestrzeni indywidualnego charakteru.

 

Zachowano oryginalne schody (w 60%), a w wyższych partiach zastąpiono je stalową, spiralną konstrukcją. Widoczne są belki stropowe, ceglane wypełnienia ścian, a w piwnicy — żelbetowy piec. W części mieszkalnej zachowano fragmenty okrągłych ścian dawnego zbiornika wodnego, które stały się integralnym elementem aranżacji.

Wieża E64 we Wrocławiu

Żelbet, kompromisy i współpraca z konserwatorem

 

Adaptacja wieży była ogromnym wyzwaniem technicznym. Choć konstrukcja żelbetowa była w dobrym stanie, to projektowanie na ośmioboku wymagało niestandardowych rozwiązań. Inwentaryzacja była utrudniona — każdy element był odchylony w pionie i poziomie, co wymagało tworzenia szablonów i pracy z laserami.

Największe trudności pojawiły się przy ustalaniu kolejności prac w koronie wieży. Zespół projektowy, w tym konstruktorka Wanda Ilków i kierownik budowy Paweł Siatka, musieli dokładnie zaplanować każdy etap, by zachować stateczność ścian osłonowych na wysokości ponad 20 metrów.

 

Ważnym sojusznikiem okazał się konserwator zabytków. Choć wielu inwestorów obawia się współpracy z urzędami ochrony dziedzictwa, w tym przypadku była ona kluczowa. Dzięki wpisowi do rejestru zabytków możliwe było skorzystanie z odstępstw od współczesnych przepisów technicznych — np. dotyczących szerokości drzwi czy wysokości stopni. To otworzyło nowe możliwości projektowe i pozwoliło zachować historyczną tkankę budynku.

 

Wieża E64: Drugie życie żelbetowego kolosa - Metryczka projektu

 

Projekt: Eliza Suder, SHI Pracownia Architektoniczna

Realizacja: 2024

Foto: Eliza Suder


Brałeś udział w projekcie? Opowiedz nam swoją historię.

Podoba Ci się nasza działalność ? Postaw kawę dla Grupy Sztuka Architektury!
Postaw mi kawę na buycoffee.to

tagi

Hot

5 milionów starych dachówek. Wietnamskie muzeum z Grand Prize Brick Award 2026
5 milionów starych dachówek. Wietnamskie muzeum z Grand Prize Brick Award 2026

Skromne muzeum ukryte w sadzie pod Hanoi zdobyło główną nagrodę w konkursie architektury ceglanej Br ...

Na Białołęce budują basen z 15-metrową wieżą
Na Białołęce budują basen z 15-metrową wieżą

Miejskie pływalnie to zazwyczaj tzw. architektura tła - płaskie klocki z blachy i szkła, które w mie ...

Od supermarketu do świątyni sztuki. Niezwykła metamorfoza Muzeum Mitoraja w Pietrasancie
Od supermarketu do świątyni sztuki. Niezwykła metamorfoza Muzeum Mitoraja w Pietrasancie

Robiono tu codzienne zakupy, dziś stoją tu warte miliony, monumentalne rzeźby z brązu i marmuru. Zwy ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera