Architektura, która słucha. Dom na Kociewiu
Data dodania: 10.10.2025 Czas czytania: ~ 4 min
Państwa głos został zapisany. Głosować można raz na 24 godzinny na jeden obiekt z wybranej kategorii.
Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera
Data dodania: 10.10.2025 Czas czytania: ~ 4 min
Na Kociewiu, w północnej Polsce, powstał dom jednorodzinny, który nie tylko harmonijnie wpisuje się w otaczający krajobraz, ale wręcz zdaje się z nim rozmawiać. Projekt autorstwa IFA Group to przykład architektury, która nie dominuje, lecz słucha - miejsca, jego historii, topografii, sąsiedztwa i natury. Ale także potrzeb mieszkańców, ich rytmu życia i relacji z otoczeniem. I wreszcie – słucha samej siebie, nie próbując być czymś więcej niż jest.
Działka, na której stanął dom, znajduje się w dawnym korycie jeziora, obniżona o 2,5 metra względem poziomu drogi. To właśnie ten topograficzny szczegół zdefiniował główne założenia koncepcyjne projektu. Architekci z IFA Group nie próbowali walczyć z ukształtowaniem terenu – przeciwnie, wykorzystali je jako atut. Zanurzenie budynku w krajobrazie pozwoliło nie tylko zminimalizować jego wizualny profil, ale też zachować naturalny charakter okolicy.
W sąsiedztwie znajdują się inne budynki z klasycznymi dwuspadowymi dachami, dlatego projektanci nie szukali formy, która będzie przyciągać uwagę. Zamiast tego postawili na subtelność i dialog z lokalną tradycją. Dom niemal stapia się z otaczającą przyrodą – z jednej strony dzięki drewnianej elewacji, z drugiej poprzez przemyślane usytuowanie względem drogi i otoczenia.
Właściciel działki o powierzchni 8000 m² mógł zrealizować znacznie większy budynek, ale zdecydował się na skromniejszą formę, która lepiej współgra z krajobrazem. Ta decyzja pokazuje, że architektura etyczna – respektująca miejsce, w którym powstaje i samoograniczająca siebie jest jednak możliwa.
Dom o powierzchni 250 m² został zaprojektowany jako przestrzeń do życia, ale też do wyciszenia i obserwacji natury. Budynek został „przytulony” do ściany drogi, co pozwoliło na zachowanie naturalnej powierzchni terenu. Mur oporowy, który pełni funkcję konstrukcyjną, został dodatkowo wykorzystany jako element grzewczy – to przykład inteligentnego projektowania, w którym każdy detal ma więcej niż jedno zadanie.
Dom dzieli się na dwie główne strefy tarasowe: zachodnią i wschodnią. Taras zachodni, ukryty za żywopłotem, otwiera się na las i tworzy azyl wyciszenia. Taras wschodni, zlokalizowany od strony jeziora, umożliwia codzienną obserwację tafli wody. To nie tylko estetyka – to funkcja, która wspiera rytm życia mieszkańców, ich relację z naturą i z samymi sobą.
Wnętrze domu zostało zaprojektowane z myślą o maksymalnym kontakcie z otoczeniem. Duże przeszklenia kadrują widoki, a okna w sypialni nawiązują do tradycyjnych rozwiązań regionalnych. Każde pomieszczenie ma swój własny „obraz” – fragment krajobrazu, który staje się częścią codziennego doświadczenia.
Forma budynku to połączenie klasyki i nowoczesności. Dwuspadowy dach, drewniana elewacja i lokalne materiały to ukłon w stronę regionalnej architektury. Jednocześnie projekt nie boi się współczesnych rozwiązań – płaski dach, który wystaje ponad teren jako kontynuacja linii ogrodzenia, to subtelna gra z geometrią i percepcją.
Elewacja została wykonana z lokalnej deski rozbiórkowej pochodzącej ze starej stodoły. To nie tylko estetyczny wybór, ale też gest w stronę zrównoważonego projektowania. Recykling materiałów, ich ponowne użycie w nowym kontekście, nadaje budynkowi głębię i historię.
Forma domu nie dominuje nad otoczeniem – przeciwnie, stapia się z nim. Jadąc drogą, widzimy jedynie fragment budynku, który wygląda jak mały domek z dwuspadowym dachem. Pozostała część ukryta jest w terenie, co sprawia, że architektura staje się częścią pejzażu.
Budynek został posadowiony na palach o długości 10 metrów – to rozwiązanie konstrukcyjne, które pozwoliło na stabilne osadzenie domu w trudnym terenie po dawnym jeziorze. Mur oporowy, który pełni także funkcję grzewczą, to przykład integracji technologii z architekturą – bez nadmiaru, bez ostentacji, ale z wyczuciem.
Wnętrze domu to hołd dla minimalizmu. Surowy beton zestawiony z drewnem i naturalną sklejką tworzy przestrzeń, która jest jednocześnie ascetyczna i przytulna. Posadzka w tonacji delikatnej żółci została wzbogacona o czarne kamyki, ręcznie rozsypane w procesie wylewania betonu. To detal, który przywołuje barwy pobliskich torfowisk i dodaje wnętrzu głębi.
Wyposażenie wykonane na wymiar z naturalnej sklejki to kolejny przykład projektowania z myślą o użytkowniku i miejscu. Każdy element wnętrza został przemyślany – nie jako dekoracja, ale jako funkcjonalna część codziennego życia.
Projekt: IFA Kamil Domachowski
Zespół: Kamil Domachowski, Karolina Wood, Maciej Busch, Adrianna Jemioł, Jakub Brzuchański, Julia Selimova
Realizacja: 2024
Powierzchnia użytkowa: 250 m2
Fot: IFA Group, Kroniki.studio
Podoba Ci się nasza działalność ? Postaw kawę dla Grupy Sztuka Architektury!
W dużych miastach coraz wyraźniej widać deficyt dobrze zlokalizowanych działek pod zabudowę jednorod ...
Kiedy kultowy obiekt postindustrialny zyskuje miano wzoru polskiej rewitalizacji, każda kolejna inge ...
Zamiast kolejnego bezdusznego dyskontu Łódź proponuje metamorfozę kultowego targowiska! Władze chcą ...
Kiedy kultowy obiekt postindus...
Zamiast kolejnego bezdusznego...
Polskie przedmieścia są usiane...
Jak ocalić architekturę przeło...
ZOBACZ WSZYSTKIE
Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...
Komentarze
Zaloguj się, aby dodać komentarz