Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Architektura to sport drużynowy i bieg na długi dystans. 15 lat 22ARCHITEKCI

 

Czas czytania: ~ 8 min


Mówią, że dobra architektura nie powstaje w pojedynkę — to efekt pracy zespołowej i wytrwałości, bardziej maratonu niż sprintu. Od piętnastu lat Aleksandra Zubelewicz i Maciej Kowalczyk konsekwentnie biegną własnym tempem, budując markę 22ARCHITEKCI na fundamencie racjonalności, uważności na kontekst i realnych potrzeb użytkowników. Ich projekty nie szukają efektownych skrótów — zamiast tego proponują architekturę bliską człowiekowi, odporną na chwilowe mody i gotową na zmiany. Prezentujemy wywiad ze współtwórcami pracowni 22ARCHITEKCI, która właśnie świętuje 15-lecie działalności.

 

22ARCHITEKCI

Zarząd 22ARCHITEKCI: Michał Tatjewski. Aleksander Drzewiecki, Aleksandra Zubelewicz, Maciej Kolwaczyk

Pracownia 22ARCHITEKCI świętuje 15-lecie. Czy był taki moment lub konkretny projekt, przy którym po raz pierwszy poczuliście: „to jest właśnie nasza droga, nasz język projektowy”?

Aleksandra Zubelewicz, 22ARCHITEKCI: Architekt cały czas poszukuje. W naszym przypadku kierunki zmieniają się dynamicznie, czasem z naszej inicjatywy, a czasem dlatego, że projekt tego wymaga. Nie budujemy jednej „szufladki” architektury, mamy szeroki zakres tematów i lubimy tę różnorodność. 

Maciej Kowalczyk, 22ARCHITEKCI: Symbolicznym wskazaniem kierunku na pewno było Osiedle Fi w Krakowie, to był przełom. Wygraliśmy konkurs, dostaliśmy pierwsze poważne środki i mogliśmy zacząć działać profesjonalnie. Drugim takim krokiem był katowicki Nowy Nikiszowiec, który zaprojektowaliśmy jako w pełni samodzielna pracownia.

AZ: Jeśli miałabym wskazać konkret to Foxtrot - pierwszy komercyjny akademik w Warszawie. Zaczęliśmy projektować akademiki, zanim stało się to rynkowym trendem! Zobaczyliśmy, że potrafimy zaproponować w tym segmencie coś dobrego.

 

22ARCHITEKCI

Osiedle mieszkaniowe Fi

Jak przez te 15 lat zmieniła się wasza filozofia projektowa, a co pozostaje niezmienne?

MK: Nie zmienia się myślenie urbanistyczne. Zawsze patrzymy szerzej niż tylko na pojedynczy budynek. Nawet najpiękniejsza forma nie zadziała, jeśli nie będzie wynikać z kontekstu i nie będzie z nim w dialogu. To podejście jest z nami od początku. 

AZ: Zmieniło się natomiast to, że podchodzimy do projektów bardziej realistycznie. Kiedyś nie wiedzieliśmy, że się nie da. Dziś mamy świadomość ograniczeń, ale też szans, które z nich wynikają. Wyleczyliśmy się z potrzeby stawiania pomników.

 

22ARCHITEKCI

Nowy Nikiszowiec

Mówiąc o architekturze, którą tworzycie, używacie słów kluczy: „prostota, logika, detal”. Pilnujecie tych zasad w codziennym procesie?

AZ: Tempo projektów rośnie, więc wymaga to świadomego wysiłku. Rezerwujemy czas, żeby dopilnować detali i projektowanych rozwiązań. Korzystamy też z doświadczenia, jeśli coś sprawdziło się w poprzednich realizacjach, uczymy tego zespół. Architektura to praca zespołowa, a jednocześnie maraton, nie sprint.

MK: W praktyce wszystko weryfikuje budowa. Mock-upy, spotkania na miejscu, rozmowy z wykonawcami. Bardzo pilnuję, żeby to, co zaprojektowaliśmy, powstało. Ten kontakt z materiałem i wykonawcą jest dla mnie fundamentalny.

 

22ARCHITEKCI

Pawilon UW

Nowy Nikiszowiec przyniósł wam nominację do EU Mies Award. Jak wpłynął na wasze myślenie o kontekście?

MK: To była lekcja pokory wobec historii. Nikiszowiec to ikona, więc inspiracja była naturalna, ale jednocześnie musieliśmy znaleźć współczesny język, choćby dlatego, że nie mogliśmy użyć cegły. Szukaliśmy rozwiązań, które będą uczciwe i funkcjonalne. Projekt zawsze jest sumą kompromisów, ale jeśli proces jest dobry, ta suma daje najlepszą możliwą odpowiedź w danym momencie.

AZ: To, co cieszy najbardziej, to sposób, w jaki osiedle reaguje na upływ czasu. Mieszkańcy zagospodarowują ogródki, personalizują przestrzeń, tworzą własną tożsamość miejsca, a zabudowa wciąż dobrze wygląda. 

 

Jak patrzycie z dzisiejszej perspektywy na Osiedle Fi? Co było w nim najważniejsze, co wymagało odwagi?

MK: Postawiliśmy na zabudowę kwartałową, podczas gdy inne koncepcje proponowały wolnostojące budynki. My konsekwentnie chcieliśmy domknąć kwartał i stworzyć miejski fragment z prawdziwego zdarzenia. Od początku wraz z inwestorem planowaliśmy funkcje publiczne: przedszkole, miejsce na sklep, boisko, przestrzenie sąsiedzkie. To wciąż działa. Wprowadziliśmy też prefabrykację balkonów, co wtedy było jeszcze rzadkością. Wiele z tych decyzji okazało się ponadczasowych.

 

22ARCHITEKCI

Osiedle mieszkaniowe Fi

Dziś prefabrykacja wraca do łask. To dobrze?

AZ: Prefabrykacja wprowadza kolejny zestaw wytycznych, projektuje się bardziej systemowo, elementami powtarzalnymi. Mniej jest miejsca na indywidualne „rzeźbienie”, ale daje to też porządek i jasność procesu.

MK: Największą zaletą jest jakość i krótszy czas realizacji. Element przyjeżdża gotowy, z kontrolowanej produkcji. Problemem jest to, że decyzje trzeba podejmować wcześniej - zmiana technologii w trakcie potrafi być bolesna. Ale potencjał jest ogromny.

 

22ARCHITEKCI

Akademik Student Depot

Który z ostatnich projektów był najbardziej wymagający pod względem procesu?

MK: Stara Papiernia, powstająca – notabene - w części z prefabrykatów. Zaczęliśmy w 2014 roku, od tego czasu zmieniały się funkcje, wytyczne, podejście do centrów handlowych, obostrzenia techniczne. To projekt, który dojrzewał razem ze zmianami rynkowymi.

AZ: Do tego dochodzi wielofunkcyjność, różni najemcy, ograniczenia konserwatorskie, wymagania Wód Polskich… To jeden z najbardziej złożonych projektów, jakie prowadziliśmy. Wymaga ogromnej elastyczności.

 

22ARCHITEKCI

Akademik, ul. Ciołka, Warszawa

Projektujecie też akademiki i mieszkania na wynajem. Jak odnajdujecie się w modelu „subskrypcyjnego zamieszkiwania”?

MK: Gdy zaczynaliśmy, nikt jeszcze o tym nie mówił. Teraz mobilność i wynajem zmieniają sposób myślenia o mieszkaniu. Funkcje też ewoluują - pokoje do nauki, pokoje gamingowe, sale filmowe, wspólne kuchnie, paczkomaty. To często wynik praktyki i potrzeb, które ujawniają się dopiero po zamieszkaniu.

AZ: Kiedyś każdy inwestor miał swoją wizję: tylko wspólne kuchnie, albo tylko aneksy. Dziś rynek się uczy, my też. COVID wymusił np. konieczność posiadania kuchni w każdym pokoju. Teraz rozwiązania są hybrydowe, bardziej dojrzałe i oparte na doświadczeniu użytkowników.

 

22ARCHITEKCI

Instalatorów, Warszawa

Projektowanie na wynajem wymaga od was innego podejścia niż klasyczna mieszkaniówka?

AZ: Tak, bo choć użytkownik zmienia się szybciej, budynek ma funkcjonować długoterminowo. Inwestorzy wiedzą, że wygodne zarządzanie to realna korzyść. Paradoksalnie więc analiza trwałości i funkcjonalności bywa tu głębsza niż w projektach „na sprzedaż”.

MK: Staramy się, by te budynki przypominały raczej mieszkaniówkę niż hotel, dzielimy budynki na klatki, unikamy długich korytarzy, dbamy o poczucie „domowości”. Trwałość materiałów i logika układów są tu kluczowe. Dodatkowo przy zwiększonych wymaganiach pożarowych czy sanepidowskich ważne staje się też odpowiednie wpisanie odpowiednich  systemów w budynek.

 

 Intelligent Business Centre Lab, Toruń

Intelligent Business Centre Lab, Toruń

Czyli BIM? W jaki sposób zmienił waszą pracę?

MK: Używamy BIM-u tam, gdzie realnie daje przewagę, przy dużych i skomplikowanych inwestycjach. Najwięcej korzyści widać na późniejszych etapach projektowych i w samej koordynacji.

AZ: Przyspiesza wiele procesów, pozwala wyłapać kolizje i uniknąć błędów, które później byłyby kosztowne. Dla inwestorów to ważne. Dla nas to narzędzie, które porządkuje pracę, ale nie jest celem samym w sobie.

 

Skoro mowa o narzędziach: wykorzystujecie AI w projektowaniu?

MK: Widzę duży potencjał w analizach i optymalizacji, układy kondygnacji, analizy nasłonecznienia. AI potrafi policzyć to, co ręcznie zajmuje długie godziny. Ale problemem jest brak powtarzalności przy generowanych odpowiedziach, szczególnie tych graficznych. Trzeba to bardzo kontrolować.

AZ: To narzędzia, które wspierają, ale nie zastępują odpowiedzialności. Podpisujemy się pod projektem własnym nazwiskiem i uprawnieniami, a to zobowiązuje.

 

22ARCHITEKCI

Budynek biurowo-usługowy, Pulawska, Warszawa

Jesteście obecni zarówno w SARP, jak i na uczelni. Co daje wam ta równoległa aktywność poza pracownią?

AZ: W SARP wychodzę poza bieżące problemy projektowe i mam szerszą perspektywę. Widzę, że wyzwania są wspólne dla wielu architektów. To też dla mnie odskocznia, ale bardzo rozwijająca.

MK: W SARP zachodzi prawdziwa wymiana międzypokoleniowa. W pracowni mamy swoje schematy myślenia, a tam zderzamy się z innymi perspektywami. Uczelnia pozwala nam z kolei aktualizować narzędzia, bo studenci często lepiej orientują się w nowinkach technologicznych. Pomaga nam to być w wielu kwestiach bardziej na czasie.

 

22ARCHITEKCI

R4R Gdańsk

Spójrzmy jeszcze w przyszłość - 22ARCHTEKCI za 10 lat.

MK: Chcemy usprawnić wewnętrzne procesy, żeby działać szybciej i jeszcze lepiej. Brakuje nam w portfolio dużych budynków użyteczności publicznej, tam jest więcej miejsca na eksperyment niż w projektach prywatnych, które ze swojej natury są bardziej optymalizowane.

AZ: Myślę, że przyszłość to coraz bardziej multidyscyplinarne projektowanie. Współpraca z projektantami zieleni, myślenie o wodach opadowych, otoczeniu, ekosystemach. Technologicznie da się dziś zbudować niemal wszystko - pytanie brzmi: dlaczego? Sens i odpowiedzialność stają się ważniejsze niż forma.

 

22ARCHITEKCI

Akademik Gdańsk

Jakie wyzwania w najbliższych latach będą wpływać na architekturę, którą chcecie tworzyć?

AZ: Proekologiczność rozumiana praktycznie, nie deklaratywnie. Budynek łatwo postawić, ale trudniej przewidzieć, jakie koszty środowiskowe będzie generował przez lata. Czekają nas też przebudowy działających obiektów, adaptacje zamiast wyburzeń.

MK: Coraz większą wagę ma mądre gospodarowanie zielenią i wodą - retencja, nasadzenia, niecki bioretencyjne, projektowanie z myślą o funkcjonowaniu całego ekosystemu. To już nie moda, ale konieczność. Ważnym pytaniem będzie też na pewno z jakich materiałów budujemy - natrualnych, wtórnie wykorzystanych. Istotne stają się też kwestie wynikające bardziej z polityki. Mamy przecież już konieczność projektowania schronów.

To wyzwania wymagające, ale w takim długofalowym, odpowiedzialnym podejściu do architektury czujemy się mocni i gotowi im sprostać.

 

Źródło: 22ARCHITEKCI


Podepnij swój artykuł

Podoba Ci się nasza działalność ? Postaw kawę dla Grupy Sztuka Architektury!
Postaw mi kawę na buycoffee.to

tagi

Architekt , Architektki , Architektura , Biuro Architektoniczne , Wywiad , Wywiad Z Architektem

Zielony Rynek 2.0 w Lodzi - sprawny mariaż historii z nowoczesnością?
Zielony Rynek 2.0 w Lodzi - sprawny mariaż historii z nowoczesnością?

Zamiast kolejnego bezdusznego dyskontu Łódź proponuje metamorfozę kultowego targowiska! Władze chcą ...

Bez pastelozy! Poznański Eskulap i powrót do modernistycznych korzeni
Bez pastelozy! Poznański Eskulap i powrót do modernistycznych korzeni

Jak ocalić architekturę przełomu lat 60. i 70. przed estetyczną katastrofą i skutecznie przystosować ...

Modułowa sieć z łącznikami. Nowe Archiwum Państwowe w Katowicach już działa
Modułowa sieć z łącznikami. Nowe Archiwum Państwowe w Katowicach już działa

Trzy nowe obiekty, kilometry akt całkowicie odcięte od kaprysów pogody i... Bebok witający gości na ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera