Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Jerzy Gurawski architekt, który nie rozstaje się ze szkicownikiem

 

Czas czytania: ~4 min


ozLZ2suXzq1dIXJp522vPOhvggexXu222cOltMM2RJnhkObJvpt7ylqrnrdt_gurawski.jpg

Jerzy Gurawski nie rozstaje się ze szkicownikiem. Pokazuje mi widoki z włoskich miasteczek. Ale w jego szkicowniku pojawiają się też pierwsze wizje projektów.

Przed kilku laty przystanęliśmy nad brzegiem Warty. Architekt Jerzy Gurawski wyjął szkicownik i kilkoma kreskami nakreślił wizję budynku łagodnie falującego wzdłuż brzegu rzeki. Dziś apartamentowiec Wstęga Warty jest najciekawiej zaprojektowanym nadrzecznym budynkiem w Poznaniu. To najprzyjemniejszy fragment bulwaru nad Wartą i rzadki przykład, kiedy komercyjna architektura tworzy ramę dla przestrzeni publicznej.

 

Z Grotowskim architekt Jerzy Gurawski robił teatr

Choć Gurawski jest jedną z największych indywidualności współczesnej architektury Polskiej, nie ma wielkiej pracowni zatrudniającej gromadę projektantów. Jest bardziej artystą niż menedżerem. Projektuje niewiele - gmachy uczelni, domy mieszkalne, kościoły. Jego projekty tkwią korzeniami w modernizmie, ale to modernizm romantyczny. Sam określa się "facetem kontekstu", który wpisuje w istniejące otoczenie nowe rozwiązania przestrzenne. Stylistyka jest dla niego mniej istotna.

 

Jerzy Gurawski – prezentacja sylwetki architekta

Urodził się w 1935 r. we Lwowie, od ponad 30 lat mieszka w Poznaniu - i zmienia to miasto. Nie tylko swoimi projektami, ale też wpływem, jaki wywiera na rzesze uczniów zainspirowanych jego dążeniem do prostoty. Od 1975 r. wykłada na Wydziale Architektury Politechniki Poznańskiej. W latach 60. związany był z eksperymentalnym teatrem Jerzego Grotowskiego w Opolu, tworząc przestrzeń teatralną do spektakli. Właśnie przestrzeń, a nie scenografie. Bo w teatrze Gurawski działał jak architekt.

 

Znajomość Jerzego Gurawskiego z Grotowskim

Grotowskiego poznał w klubie Pod Jaszczurami w Krakowie na wykładzie o życiu seksualnym Hindusów. Grotowski opowiadał wtedy również o teatrze. Gurawski narysował wizję opowiedzianą przez Grotowskiego i tak zaczęło się współtworzenie jednej z najbardziej niezwykłych scen teatralnych XX wieku. Jak sam mówi, od tamtego czasu odrzuca dekoracje - zarówno te historyczne, jak i minimalistyczne.

Z Jerzym Gurawskim siedzimy w ciemności na scenie sali koncertowej Akademii Muzycznej w Poznaniu. Wokół panuje idealna cisza.

- Cieszy mnie, gdy uda mi się doprowadzić budynek do idealnej prostoty - wyznaje architekt, a jego słowa rozchodzą się w doskonałej akustyce wnętrza.

 

Optymistyczna architektura Jerzego Gurawskiego

Jego budynki są wolne od ozdobników, idealnie dopasowane do otoczenia. To zarazem architektura słoneczna, optymistyczna, jakby zawierająca radość z tworzenia. Podczas rozmowy w sali koncertowej architekt zapala światło i wskazuje na proste rozwiązania, do których dochodził przez lata. Jednym z nich jest brak sufitów podwieszanych nad estradą. Jak mówi, tam, gdzie taki strop jest, dźwięk wraca na scenę i odbijając się od sufitu, zwala się na orkiestrę.

 

Uniwersytet w lesie Jerzego Gurawskiego

 W 1974 roku zwyciężył w konkursie architektonicznym na campus poznańskiego uniwersytetu na Morasku, realizowany na obrzeżu miasta w polodowcowym pejzażu lasów i niewielkich jeziorek. Zgodnie z ideą nakreśloną w projekcie konkursowym (opracowanym przez Jerzego Gurawskiego wspólnie z Marianem Fikusem i Janem Godlewskim) wzdłuż alei integrującej życie uczelni powtarzać się miały czworoboczne segmenty wydziałów z dziedzińcami pośrodku. Pierwszym z takich segmentów był Wydział Fizyki. Przy rozbudowie campusu u schyłku lat 90. Gurawski przełamał schemat "lego" - zamiast powtarzalnych segmentów powstały nowe gmachy otwarte na krajobraz: las, park ze stawem, wzgórze. Dziś to jedno z nielicznych w Polsce miejsc, gdzie współczesna architektura harmonijnie wpisuje się w pejzaż.

 

Akademia Muzyczna w Poznaniu – projekt Gurawskiego

Zupełnie inny charakter ma zaprojektowana przez Gurawskiego w ostatniej dekadzie Akademia Muzyczna w Poznaniu. Z kuluarów sali koncertowej przeszkloną ścianą zewnętrzną budynek otwiera się na ogromny plac obramiony monumentalnymi gmachami - jedno z najwspanialszych wielkomiejskich założeń urbanistycznych w Polsce, z zamkiem, teatrem, pomnikami Mickiewicza i Czerwca 1956. To przestrzeń kulturowa o ogromnym ładunku symbolicznym i historycznym. Poznańskie forum, na którym w minionym stuleciu rozgrywały się ważne dla miasta wydarzenia. Stojąc na galerii w holu budynku, Jerzy Gurawski wskazuje na "wlewającą" się do wnętrza przestrzeń - i cieszy się, że udało mu się zrealizować to, o czym marzył: pełne zintegrowanie budynku z otoczeniem. Nowy budynek Akademii Muzycznej nie zrywa z przeszłością. Choć współczesny, powtarza językiem późnego modernizmu rytm neorenesansowych szczytów. Kamienne elewacje i zaokrąglony narożnik prowadzą dialog współczesnej architektury ze stuletnim otoczeniem. Jest tu harmonia, nie ma arogancji. Ta zasada jest wspólna dla wszystkich budynków projektowanych przez Gurawskiego. Jego architektura jest spokojna, zarazem radosna, konsekwentnie prosta i ponadczasowa.

 

Źródło: Gazeta Wyborcza, Jerzy S. Majewski


Podepnij swój artykuł

tagi

Kajstaden – najwyższy w Szwecji budynek z drewna od CF Møller
Kajstaden – najwyższy w Szwecji budynek z drewna od CF Møller

550 ton dwutlenku węgla pozwala oszczędzić budynek, wzniesiony z drewna zamiast z betonu – mówią inż ...

Horizone Studio projektuje na Białorusi
Horizone Studio projektuje na Białorusi

Przy jednej z głównych ulic Brześcia, w bezpośrednim sąsiedztwie Brzeskiego Uniwersytetu Techniczneg ...

Centrum Promocji Drewna od MMA Pracownia Architektury
Centrum Promocji Drewna od MMA Pracownia Architektury

Centrum Promocji Drewna, realizacja architektoniczna powstała na terenie rezerwatu Jata w Nadleśnict ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera