Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Architekt i jego dzieło. Zagadnienia ochrony prawnej utworu architektonicznego. Część I

 

Czas czytania: ~16 min


W powszechnej świadomości społecznej prawa autorskie osobiste i majątkowe dotyczące muzyki, filmów czy książek są ogólnie znane oczywiste i respektowane. Nikt nie podważa tego, że nawet najgłupsza piosenka, tandetne romansidło, czy też prymitywny film komediowy są utworami w rozumieniu prawa autorskiego i są chronione. Jeszcze niedawno było zupełnie inaczej, ale wzrost świadomości społecznej m.in. w wyniku różnych kampanii informacyjnych oraz procesy sądowe i kary finansowe skutecznie odstraszyły amatorów cudzej własności intelektualnej w tych dziedzinach.

 

Architekt i jego dzieło.  Zagadnienia ochrony prawnej

utworu architektonicznego

Autor tekstu: mgr inż. arch. Magdalena Ignaczak

 

Niestety zupełnie inne „dzikie zwyczaje” panują w przestrzeganiu praw autorskich architektów i projektantów, które są podważane, kradzione, deptane, lekceważone i łamane i jest na to pełne przyzwolenie społeczne i sądowe . Dzieje się tak, mimo takiej samej ochrony jak innych działalności twórczych zapisanych w Ustawie o prawie autorskich i prawach pokrewnych. Art.1. pn.2. 

 

W szczególności przedmiotem prawa autorskiego są utwory:

1) wyrażone słowem, symbolami matematycznymi, znakami graficznymi (literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne oraz programy komputerowe);

2) plastyczne;

3) fotograficzne;

4) lutnicze;

5) wzornictwa przemysłowego;

6) architektoniczne, architektoniczno-urbanistyczne i urbanistyczne;

7) muzyczne i słowno-muzyczne;

8) sceniczne, sceniczno-muzyczne, choreograficzne i pantomimiczne;

9) audiowizualne (w tym filmowe).

 

Mimo takich zapisów w Ustawie nie wiadomo dlaczego architekci i projektanci wnętrz dają się wpuścić w dywagacje i dzielenie włosa na czworo, że nie każdy projekt jest utworem, a powinno być odwrotnie to osoba podważająca twórczy charakter projektu powinna to wykazać poprzez pokazanie typowości spornego projektu na tle wcześniejszych, podobnych rozwiązań, czyli de facto wykazać, że jest to plagiat, czy kopia. 

 

Zgodnie z Art. 1 pn. 1 Ustawy o prawie autorskich i prawach pokrewnych

Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór), co literalnie oznacza, że nie ma wartościowania, nie ma znaczenia  czy zaprojektowany budynek (lub wnętrze) jest duży, czy mały, ładny czy brzydki, nagrodzony czy też wyśmiewany, na  wodzie, czy na drzewie, zrealizowany czy nie jeśli jest rezultatem pracy twórczej tak jak inne wymienione w ustawie utwory to też jest utworem – utworem architektonicznym z dziedziny budownictwa.

 

Co ważne, zgodnie z komentarzami do Prawa Autorskiego projekty z dziedziny architektury lub urbanistyki (jak również wnętrz) aby spełniać status utworu muszą odznaczać się przynajmniej minimalnym natężeniem twórczości, wynikającym choćby z kompilacji znanych rozwiązań (wyr. SN z 21.10.2004 r., V CK 143/04, Legalis) co oznacza, że niemal każdy projekt (tak jak piosenka, obraz , czy powieść), który nie jest plagiatem lub kopią, jest utworem. W samo znaczenie słowa projekt wpisana jest działalność twórcza, projektować tzn. tworzyć, wykonywać pracę twórczą, której efektem jest utwór i trzeba naprawdę się „postarać” aby zaprojektować coś co nie jest utworem.

 

Z jednej strony większość architektów, projektantów żyje w wykreowanej przez swoje środowisko bańce i przekonaniu o szacunku do efektów swojej pracy, znaczeniu tworzonych przez nich projektów, jak i szacunku do nich samych.

Z drugiej strony mamy pełną pogardę dla ich praw autorskich osobistych i majątkowych, w przestrzeni publicznej i świadomości społecznej funkcjonują właściwie same budynki i wnętrza „sieroty” bez autora, projektant znika, nie istnieje.

Z trzeciej strony sami architekci i projektanci nie wiedzą albo wręcz nie chcą wiedzieć jakie mają prawa i jak z nich korzystać, czy też boją się z nich korzystać nie chcąc się narażać np. podpisują w umowach klauzulę, że nie będą korzystać ze swoich praw autorskich osobistych, bezrefleksyjnie, automatycznie przenoszą nieodpłatnie prawa majątkowe na inwestora, tym samym podcinają gałąź, na której siedzą. 

 

Należy podkreślić, że prawa autorskie osobiste architekta, projektanta są niezbywalne, a autor projektu nie znika po wybudowaniu obiektu, ani po jego sfotografowaniu, czy sfilmowaniu, autor zawsze pozostaje autorem i ma prawo zgodnie z art. 16 Pr. Aut. do oznaczenia swoim nazwiskiem przede wszystkim zrealizowanego obiektu, czyli najlepszego egzemplarza utworu, w którym najpełniej wyrażona jest wizja projektanta. Nikt – inwestor, dziennikarz, wykonawca, fotograf nie może pozbawić tego prawa architekta, czy projektanta.

 

Zgodnie z art.1 pn. 4 Pr. Aut. ochrona przysługuje twórcy niezależnie od spełnienia jakichkolwiek formalności. Autor nabywa prawa autorskie osobiste i majątkowe z chwilą powstania utworu, czyli już na etapie projektu koncepcyjnego.

 

Dobre praktyki, poszanowanie praw autorskich architektów i projektantów są niestety rzadkością.

 

Środowisko architektów i projektantów jest zatomizowane i nie ma siły przebicia, nie stoją też za nimi, wielkie koncerny czy lobbyści, dlatego też z takim lekceważeniem odnoszą się do nich inwestorzy, wykonawcy, czy też dziennikarze. SARP czy SAW zajmują się sobą, a Izba Architektów reglamentowaniem dostępu do pełnienia samodzielnych funkcji w budownictwie, czyli czysto techniczną, jedną z wielu działalności architekta, żadna z tych organizacji nie jest zainteresowana zaangażowaniem się w trudną i kosztowną walkę o prawa autorskie architektów i projektantów.

 

Ustawa o prawach autorskich daje architektowi, projektantowi następujące prawa:

Art. 16 Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, autorskie prawa osobiste chronią nieograniczoną w czasie i nie podlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem, a w  szczególności prawo do:

1. autorstwa utworu;

2. oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem albo do udostępniania go anonimowo;

3. nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania;

 

Art.17.Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, twórcy przysługuje wyłączne prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu.

 

Tak wygląda teoria w najważniejszych komentarzach prawnych

1. Projekty z dziedziny architektury lub urbanistyki muszą bowiem odznaczać się przynajmniej minimalnym natężeniem twórczości, wynikającym choćby z kompilacji znanych rozwiązań (wyr. SN z 21.10.2004 r., V CK 143/04, Legalis), co oznacza, że szablonowe projekty mogą nie posiadać statusu utworu. Jednak fakt wyraźnego wymienienia w ustawie utworów architektoniczno-urbanistycznych stwarza swego rodzaju "domniemanie", że tego typu dzieła posiadają status utworu. W praktyce oznacza to, że podmiot kwestionujący twórczy charakter projektu architektonicznego lub urbanistycznego stanie w procesie sądowym przed trudnym zadaniem "przełamania" tego swoistego domniemania poprzez pokazanie typowości spornego projektu na tle wcześniejszych podobnych rozwiązań. Należy także podkreślić, że fakt iż duża część projektów architektonicznych powstaje na zamówienie lub jest realizowana na potrzeby konkursu gdzie zawarte są dość szczegółowe wytyczne, nie wyklucza istnienia indywidualnego charakteru tego projektu….  Elementy twórcze w tego typu projektach mogą przejawiać się w detalach architektonicznych np. kolorystyce doborze materiałów czy oświetleniu. (J. Barta, R. Markiewicz, w: System Pr Pryw, t. 13, 2007)

 

2. Projekt architektoniczny: to złożona projekcja wizji projektanta, w szczególności architekta, dotycząca kształtu, budowy, zestawienia, wykończenia lub rozplanowania obiektu budowlanego lub jego części lub jego otoczenia bądź wnętrza   (J. Barta, R. Markiewicz, w: System Pr Pryw, t. 13, 2007)

 

3. Działalność architekta, choć z reguły ograniczona przez rozmaite aspekty funkcjonalne projektowanego budynku, przez aspekty techniczne, konstrukcyjne, materiałowe i wiele jeszcze innych, od początku – można powiedzieć – była brana pod uwagę przy wyznaczaniu przedmiotu prawa autorskiego. Zdatność do ochrony zachowują także wyodrębniane nieraz kategorie architektury: tzw. mała architektura, architektura wnętrz, a także architektura ogrodów. Ochrona przysługiwać przy tym może nie tylko tzw. projektom indywidualnym, jednostkowym, ale też projektom typowym.

 

Dodajmy, iż utwór architektoniczny, jako dobro niematerialne, ucieleśnione może być zarówno w rysunkach, planach architektonicznych, jak i w makietach oraz realizacjach, tj. we wzniesionych budynkach, urządzonych wnętrzach.

(Prawo autorskie i prawa pokrewne, Art. 1 SPP T. 13 red. Barta 2017, wyd. 4)

 

4. Utwory architektoniczne, architektoniczno-urbanistyczne i urbanistyczne. Żadna z tych kategorii nie została zdefiniowana przez prawo. W literaturze przedmiotu wyodrębnia się je pomocniczo na podstawie kryterium podmiotowego, według którego utwór architektoniczny to utwór z dziedziny budownictwa, będący rezultatem pracy twórczej architekta (J. Barta, R. Markiewicz, w: System Pr Pryw, t. 13, 2007,)

 

5. Efekty pracy twórczej architekta wnętrz mogą być przedmiotem PrAut. Projekt zagospodarowania wnętrza, nawet jeśli zawiera dostępne na rynku przedmioty wyposażenia mieszkania, jak standardowe meble, fabrycznie produkowane "obrazy", jednokolorowe gładkie zasłony, chodniki, dywany itp. przedmioty dostępne w marketach, może być przedmiotem PrAut, jeśli ich dobór i kompozycja w pomieszczeniu wskazują na twórczy i oryginalny charakter działań architekta. (komentarz III Utwór architektoniczny, Prawo autorskie i prawa pokrewne red. Barta 2017 wyd. 4 ; Art. 1 Pr. Aut.  P red. Ferenc- Szydełko  2016, wyd.3/ Ferenc Szydełko XVII Utwory architektoniczne, architektoniczno-urbanistyczne i urbanistyczne).

 

6. Utwór architektoniczny i architektoniczno-urbanistyczny może przejawiać się w wielu formach. Może być ucieleśniony zarówno w rysunkach, planach, makietach, jak i ostatecznej realizacji w postaci obiektu budowlanego (J. Barta, R. Markiewicz, w: System PrPryw, t. 13, 2007,). Chodzi tu o architektoniczny projekt koncepcyjny, projekt architektoniczno-budowlany, architektoniczny projekt wykonawczy. (komentarz P red. Ferenc- Szydełko  2016, wyd. 3 XVII Utwory architektoniczne, architektoniczno-urbanistyczne i urbanistyczne)

 

7. Docelowa forma wyrażenia utworu architektonicznego i architektoniczno-urbanistycznego to wzniesiona, ukończona budowla (zespół budowli). Jest to ostateczna i najwłaściwsza, pełna forma wyrażenia utworów tego rodzaju, ponieważ najdokładniej oddaje zamierzenia projektanta. Dopiero w tej formie w pełni ujawnia się odbiorcy oryginalny zamysł twórcy, jest ona desygnatem tego zamysłu (zagadnienia te wnikliwie przebadała E. Wojnicka, w: System PrPryw, t. 13, 2007, s. 276 i n.).

 

8. Ochronie podlega „niematerialna wizja projektanta wyrażona w materialnym nośniku (dokumentacja projektowa, wizualizacja itd., a najważniejszym i najpełniejszym nośnikiem – egzemplarzem projektu jest zrealizowany obiekt” (Kacper Jan Piórecki Prawa autorskie uczestników procesu inwestycyjno-budowalnego – prace z prawa własności intelektualnej rok 2011, 112 ISSN 0137-236X)

 

„Utwór architektoniczny i architektoniczo-urbanistyczny może przejawiać się w wielu formach. Może być ucieleśniony zarówno w rysunkach, planach, makietach, jak i ostatecznej realizacji w postaci obiektu budowlanego.” (komentarz J. Barta, R. Markiewicz system PrPryw t.13 2007

 

9. Obowiązek wymienienia imienia i nazwiska twórcy jest wyrazem poszanowania autorskich praw osobistych (Ryszard Markiewicz, Komentarz do ustawy o Pr.Aut, Komentarze Tom I

 

10. Ochronie prawa autorskiego podlegają zarówno projekty architektoniczne nowych budynków, które zostały zapisane literalnie w ustawie jak i przebudów (komentarz Rafał Golat – Projekt przebudowy jako odrębny utwór)oraz projekty wnętrz, małej architektury i ogrodów ponieważ ustawodawca zostawił katalog otwarty, jeśli spełniają przesłanki utworu (komentarz III Utwór architektoniczny, Prawo autorskie i prawa pokrewne red. Barta 2017 wyd. 4 ; Art. 1 Pr. Aut.  P red. Ferenc- Szydełko  2016, wyd.3/ Ferenc Szydełko XVII Utwory architektoniczne, architektoniczno-urbanistyczne i urbanistyczne).

 

Na koniec trzeba wyjaśnić, że jest pełen bałagan w nazewnictwie, pojęcia „utwór”, „projekt”, „dokumentacja projektowa”  występują często zamiennie, zaciemnia to meritum sprawy. 

 

Jeśli za Kacprem Janem Pióreckim (Prawa autorskie uczestników procesu inwestycyjno-budowalnego – prace z prawa własności intelektualnej rok 2011, 112 ISSN 0137-236X)

 

uporządkujemy nazewnictwo to słowo „Projekt” ma niematerialny charakter i oznacza właśnie utwór architektoniczny rozumiany jako niematerialną wizja projektanta, która może przejawiać się na różnych nośnikach czy egzemplarzach projektu, a egzemplarzami projektu są m.in.

1. dokumentacja projektowa, którą jest projekt koncepcyjny, projekt budowlany, projekt architektoniczno-budowlany, projekt wykonawczy

2. makieta

3. wizualizacje

4. zrealizowany obiekt

 

Tak wygląda rzeczywistość

To właśnie przy korzystaniu ze zrealizowanego obiektu – najlepszego egzemplarza projektu, w którym najpełniej wyrażona jest wizja projektanta dochodzi najczęściej do łamania praw autorskich osobistych i majątkowych architektów i projektantów. 

 

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Architekci i projektanci nie wiedzą, że nie muszą automatycznie w umowach na wykonanie projektu przenosić za darmo praw autorskich majątkowych. Zgodnie z Pr. Aut. to oni decydują co z nimi zrobią, mogą zachować prawo do wynagrodzenia za korzystanie z utworu, przenieść na inwestora odpłatnie, bo to on będzie mógł wtedy na tym zarabiać  lub udzielić płatnej licencji na korzystanie na konkretnych polach eksploatacji.

 

Nierespektowanie praw autorskich architektów i projektantów, wymuszanie przez inwestorów niekorzystnych zapisów w umowach jest codziennością. Na porządku dziennym jest też przy prezentacji konkretnego zrealizowanego obiektu lub wnętrza, umyślne i świadome pomijanie przez inwestorów i dziennikarzy, kto jest autorem tego projektu. W publikacjach, artykułach, reklamach, katalogach reklamowych, folderach, mediach społecznościowych, filmach notorycznie pomijane są nazwiska architektów, projektantów.

 

Jeśli projektant upomina się o swoje prawa to pojawiają się niewybredne epitety o wybujałym ego, pogróżki o wystąpieniu z pozwem cywilnym o nękanie, nazywanie architekta podwykonawcą inwestora, zrównanie jego pracy z parkieciarzem, czy murarzem itd. 

 

Podpisują się pod nimi prawnicy, redaktorzy naczelni dużych czasopism, stacji telewizyjnych, dyrektorzy dużych firm międzynarodowych. 

 

Szczególnym wyrazem lekceważenia jest zapraszanie  architektów i projektantów na konferencje i spotkania przez firmy, które prezentują i zachęcają ich do używania swoich produktów w projektach, pokazując zdjęcia i katalogi reklamowe, w których do reklamy swoich produktów wykorzystują zrealizowane obiekty (zarówno architekturę jak i wnętrza) lub  ich fragmenty bez podania kto je zaprojektował, w ten sposób przywłaszczają one sobie  cudzą twórczość.

 

Kolejnym problemem jest  brak pozywania przez architektów i projektantów firm i osób łamiących ich prawa do sądu, dlatego brak jest judykatury, smutne, a w zasadzie tragiczne jest, że sędziowie nic nie wiedzą o prawach autorskich architektów i projektantów, bo takie sprawy są rzadkością. Wyroki sądowe dowodzą, że Sędziowie nie wiedzą jak wygląda dokumentacja projektowa, że językiem architektury i architektury wnętrz jest rysunek w tym też rysunek techniczny, a projektant zrealizowanego obiektu otrzymuje nagrodę za projekt czyli niematerialną wizję projektanta a nie „projekt budowlany” czyli dokumentację techniczną.

 

Sędziowie deprecjonują wartość pracy twórczej projektanta wnętrz nazywając projekt wnętrza aranżacją, czyli czymś nietrwałym tymczasowym, nie są w stanie zrozumieć że projekt architektury i wnętrza może powstawać jednocześnie, tworzyć nierozerwalną całość i wzajemnie się przenikać, że niemożliwe jest rozdzielenie tego co jest jeszcze projektem architektonicznym, a co jest już projektem wnętrza.

 

Sędziowie nie wiedzą co to jest niematerialna wizja projektanta. Nagrody,  publikacje w czasopismach i portalach internetowych nie są dla nich niepodważalnym dowodem na oryginalność projektu.  

 

W wyrokach bezrefleksyjnie cytowane są komentarze prawne bez zrozumienia ich sensu, sędziowie nie rozumieją, że utwór przejawia się przede wszystkim w zrealizowanym obiekcie, szukają go np. w korespondencji z inwestorem.

 

Dla sądu próba korzystania ze swoich praw autorskich majątkowych jest naganna i  oznacza chęć zrobienia sobie prze projektanta dodatkowego źródła dochodu.

W wyrokach sądowych pojawiają się stwierdzenia całkowicie niezgodne z komentarzami, że to na występujących o ochronę swoich praw autorskich osobistych i majątkowych spoczywa ciężar udowodnienia, że wykonany przez nich projekt stanowi utwór, który podlega ochronie.

 

Sprawę praw autorskich zafałszowuje też nazewnictwo, w Prawie Autorskim i komentarzach do niego pojawiają się sformułowania: „utwory architektoniczne”, „architektoniczno-urbanistyczne”, w komentarzach też „projekt koncepcyjny”, „projekt architektoniczno-budowlany” czy też „architektoniczny projekt wykonawczy”, ale w innych aktach prawnych a zwłaszcza w Prawie Budowlanym takie sformułowania nie istnieją, jest jedynie „projekt budowlany” i „projekt wykonawczy”, czyli w percepcji sędziów coś budowlanego, do budowy dla wykonawcy, nic twórczego.

 

Normą są przypadki gdy organizatorzy dużego konkursu architektonicznego (polski oddział koncernu europejskiego) aby nie poprawić błędów w nazwisku projektanta potrafią wynająć kancelarię prawną i zaciekle odmawiać projektantowi prawa do oznaczenia utworu jego nazwiskiem.

 

Inwestorzy, którzy reklamują swoje obiekty poprzez artykuły i programy w prasie i telewizji notorycznie pomijają nazwiska projektantów lub przywłaszczają sobie autorstwo projektów.

 

Media odmawiają zamieszczenia sprostowania, czym pozbawiają projektantów prawa do oznaczenia utworu swoim nazwiskiem.

 

*Na wszystkie zawarte tu przykłady posiadam dokumenty, korespondencje, wyroki sądów"

 

Przykłady można mnożyć, temat jest poważny bo pokazuje destrukcję fundamentów, na których opiera się praca twórcza architektów i projektantów, jest to ostatni moment kiedy można coś zmienić.

 

Co powinno się zrobić?

1. Architekci i projektanci muszą sami zacząć się szanować, chcieć poznać swoje prawa i stosować je w praktyce.

 

2.  Może powinna powstać niezależna organizacja, która zajęła by się sprawą łamania praw autorskich, pomocy w sprawach sądowych, udziałem w procesach jako strona społeczna, edukacją społeczeństwa dotyczącą tego tematu, pozywaniem do Sądu i piętnowaniem firm, które łamią prawa autorskie architektów i projektantów

 

3. Może powinna powstać czarna lista firm i osób, łamiących prawa autorskie architektów i projektantów i nie powinno zapraszać się ich na spotkania z projektantami.

 

4. Powinno zostać zunifikowane nazewnictwo w Prawie Budowlanym zgodnie z Prawem Autorskim.  W Prawie Budowlanym i prawach pokrewnych, projekt budowlany powinien nazywać się „projekt architektoniczno-budowlany”, a  projekt wykonawczy „projekt architektoniczno-wykonawczy”. Sądy nie miały by wtedy problemów ze złą interpretacją nazewnictwa co obecnie skutkuje pozbawianiem projektantów ich praw.

 

5. Należy podjąć działania i lobbować w celu wpisania do Art. 1 pn. 2 poz. 6  Pr. Aut.  literalnie architektury wnętrz, małej architektury, architektury ogrodów jak również projektów architektury i wnętrz jako utworu całościowego.

 

6. Architekci i projektanci powinni pozywać wszystkich, którzy łamią ich prawa autorskie osobiste i majątkowe, może wtedy wzrósłby szacunek do zawodu architekta i projektanta i pojawiła się judykatura, a sędziowie zmuszeni byliby zgłębić ten temat.

 

7. Powinny być organizowane szkolenia dla sędziów tak jak to ma miejsce w innych dziedzinach bo niewiedza w tej materii jest przerażająca.

 

mgr inż. arch. Magdalena Ignaczak od trzydziestu lat prowadzi własną pracownię i od kilku lat zajmuje się prawami autorskimi architektów,  o pomoc w przystępnym wyjaśnieniu praw autorskich przysługujących architektom i projektantom zwróciła się do Pani Profesor dr hab. Ewy Ferenc-Szydełko, wybitnej specjalistki w zakresie prawa własności intelektualnej, autorki Komentarzy na temat Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Dzięki temu powstał artykuł, który mamy nadzieję pokaże przede wszystkim architektom i projektantom jakie mają prawa i jak mogą z nich korzystać.


Podepnij swój artykuł

Podoba Ci się nasza działalność ? Postaw kawę dla Grupy Sztuka Architektury!
Postaw mi kawę na buycoffee.to

tagi

Prawo, Architekt, Architektura

Białe domy i amerykański sen
Białe domy i amerykański sen

An Nhiên House to wyjątkowy projekt autorstwa Ho Khue Architects, zlokalizowany w wietnamskim mieści ...

Bernardyńska we Wrocławiu się zmienia
Bernardyńska we Wrocławiu się zmienia

Zakończył się pierwszy etap przebudowy ulicy Bernardyńskiej we Wrocławiu. Finansowana przez dewelope ...

Szare pudełko na sztukę
Szare pudełko na sztukę

9 marca 2024 roku wystawami rzeźby Adolfa Ryszki oraz fotografii Chrisa Niedenthala zainaugurowała s ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Prawo
ZOBACZ TAKŻE

PRACA:
Zatrudnię
  • Zatrudnię

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera