Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Azymut zdrowie

 

Czas czytania: ~2 min


9eTGRssxyr9ogSU25iHYtelUQmR0y1uMvQ8dfyErprTPmTZ9u4ahxojJZla6_pod-zlotowem.JPG

Maksymalne ograniczenie wszelkiego kontaktu z produktami chemicznymi, niskie koszty eksploatacji oraz możliwie spokojne, pozbawione stresów, codzienne funkcjonowanie – to s ą fundamenty, na których powstał dom ekologiczny pod Złotowem.

W ramach ubiegłorocznego ArchFilmFestu pokazywany był film pt. „Wielkie nadzieje”. Jedna z głównych jego tez brzmiała, że ekologia jest nową, „wielką opowieścią” naszych czasów, ideą organizującą dzisiaj już nie tylko pracę architektów, ale także całej branży budowlanej. Niepostrzeżenie, niemal po cichu wkradła się nie tylko do głów inwestorów instytucjonalnych, architektów, producentów materiałów, ale pomału także zagościła u tzw. zwykłych ludzi, których przekonuje już nie tylko górnolotna idea odpowiedzialności za naszą planetę, ale także codzienne koszty eksploatacji oraz zdrowe otoczenie, w którym będą przebywać zarówno oni, jak i ich domownicy

9hKldlat8Io0tE5PtyggzZSMizRE7DkDSnxXxJnwOoNZxjyDz93le54Joguy_pod-zlotowem1.JPG

Motor – zdrowie
No właśnie – zdrowie. To był podstawowy motyw, który skłonił Emilię i Walentego Durka do budowy ekologicznego domu. Szukali bezpiecznego środowiska życia ze względu na chorobę pani Emilii, która kilka lat temu zachorowała na nowotwór.

Po doświadczeniach pracy zarówno w dużych, jak i małych pracowniach architektonicznych, Emilia i Walenty Durka przenieśli się do oddalonego o około 2 godziny drogi na północ od Poznania Złotowa – rodzinnego miasta Pani domu. To właśnie tutaj znaleźli wyższy komfort życia oraz przestrzeń dla rozpoczęcia samodzielnej działalności. Nie chcieli drogi takiej, jak ich byli pracodawcy – architekci, którzy poruszają się od wzlotu do upadku, od wielkich zleceń do bankructwa w stresogennym, wielkomiejskim rytmie. Woleli dążyć do życia w wersji zrównoważonej pomiędzy pracą, rodziną, życiem prywatnym i zdrowiem. Choroba Pani Emilii zakończyła się szczęśliwie, ale dalsze funkcjonowanie wymagało nowej strategii na życie. Maksymalnego ograniczenia wszelkiego kontaktu z produktami chemicznymi, zmiany nawyków żywieniowych oraz możliwie spokojnego, pozbawionego stresów, codziennego funkcjonowania, pozwalającego żywić nadzieję na to, że choroba nie powróci.

Dalsza część wywiadu w najnowszym numerze e-kwartalnika Krytyka Architektury


Podepnij swój artykuł

tagi

Znamy zwycięzców Konkursu Koło 2018
Znamy zwycięzców Konkursu Koło 2018

Konkurs Koło w tym roku obchodził swój jubileusz – odbyła się jego 20. edycja. Jego celem od początk ...

Face2Face Business Campus
Face2Face Business Campus

Face2Face Business Campus swoją nazwę zawdzięcza wzajemnemu ustawieniu dwóch budynków, z których zło ...

Ażurowy szpital
Ażurowy szpital

Na gmach szpitala, który powstać ma w mieście Tambacounda w południowej części Senegalu rozpisany by ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera