Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Najlepszy absolwent architektury jest z Polski

 

Czas czytania: ~4 min


CFQpLWr3C49METmWBhx908Hmtii00imXiLX23qCEHvdl2mpkMfPvXehninmk_hugon-kowalski01.jpg

Poszukiwaniem najlepszych, najciekawszych, najbardziej innowacyjnych i oryginalnych propozycji młodych absolwentów wydziałów architektury i urbanistyki z całego świata zajmuje się organizacja Archiprix. Zrzesza ona ponad 1500 uczelni i od 2001 roku co dwa lata spośród nadesłanych wybiera najlepsze prace absolwentów. Po raz pierwszy w konkursie nagrodę otrzymał Polak (kilka lat wcześniej nominację do nagrody otrzymał dyplom Macieja Siudy).

Hugon Kowalski swój dyplom obronił w 2011 roku na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu (nota bene pierwszej uczelni artystycznej, na której można studiować kierunek techniczny). Opiekunem naukowym tego dyplomu był Robert Konieczny.

qwhQjdmdgEfiIlMUeNiCFRs1dWWZeYGc34RjfdPoLcTR6rYeRXPSKsPQ5XGZ_hugon-kowalski02.jpg

Jak wspomina sam laureat nagrody, głównym źródłem inspiracji dla tego projektu był artykuł w prasie, opowiadający o problemach dzielnic biedy w Bombaju, szczególnie największego slumsu Azji, Dharavi. To jeden z niewielu slumsów na świecie, w którym ludzie pracują, zarabiają, żyją, a nie wegetują w skrajnej biedzie. Działają tu zakłady rzemieślnicze i niewielkie fabryczki; w Dharavi żyje zapewne ponad milion ludzi. Jak pisze Kowalski: „Ludzie, którzy tam mieszkają są szczęśliwi, tworzą wspólnotę. Oczywiście pragną zmian, zmian na lepsze, oczekują od władz miasta pomocy w budowie instalacji wodno- kanalizacyjnej, ale nie chcą się wyprowadzać ze slumsów do budynków wysokościowych z klasycznym układem mieszkań, które oferuje im miasto i potencjalny inwestor. Proponowane przez władze lokale zastępcze nie odpowiadają na potrzeby tej niezwykłej społeczności”.

4FCT8Hw5IA415Rr4DVhLHySosGU3LaBAOpV5oBGPQVZ3UiLMxzeMr8VvWHES_hugon-kowalski03.jpg

To właśnie kwestia braku pomysłu na reformę azjatyckich slumsów, na ich modernizację, poprawiającą jakość życia, ale nie zaburzającą wytworzonej tam kultury stały się pretekstem do dyplomu młodego architekta. Postanowił zaprojektować slums, który szanuje potrzeby i przyzwyczajenia mieszkających w nim ludzi.

C1FEdEq6W83naeMJk2wBxzBzyPM5RQ64ZRDQZgx78YEGqMEfAyXE5uPKwTvc_hugon-kowalski04.jpg

„Zależało mi na stworzeniu struktury, konstrukcji taniej w wykonaniu, w której ludzie ci mogliby się osiedlać. Która nie będzie ich krępować, której funkcje będą mogli dowolnie kształtować i zmieniać. Rodziny mają same decydować o ilości pomieszczeń, ich rozmieszczeniu, użytych materiałach. Mają być architektami, kształtując swoją przestrzeń, wyznaczając jej granice, dostosowując ją do swoich potrzeb, do swojego życia. Nowe miejsce zamieszkania ma także nie ma zaburzyć silnych więzów międzyludzkich tej społeczności. Ważne dla mnie było też zachowanie miejsc, które są ośrodkami życia towarzyskiego dla tych ludzi, takie jak pralnia, studnia, toalety, place targowe, świątynie, czy po prostu ulice” – pisze autor projektu.

W9EKxZe8s1zDRnztW7Gk5Fr7x0YoM8q8bgkhk64uKZDu1Rr73PTHhvYR4dmA_hugon-kowalski05.jpg

Architekt zaprojektował nowy slums, oddalony o 7,5km od obecnego, w pobliżu wysypiska śmieci (które jest dla mieszkańców źródłem wielu produktów i materiałów, np. plastiku). Gabaryty zaprojektowanego budynku Kowalski ustalił, badając okoliczną zabudowę, obrys gmachu i jego wysokość dopasował do sąsiednich obiektów. Tak powstał wysoki na 50m, długi na 220m blok, którego bryłę podzielono podłużnymi korytarzami: „Korytarz podłużny dzieli bryłę budynku na dwie części: część mieszkalną od południa i część recyklingową od strony północnej. Korytarze zapewniając cyrkulację powietrza, chronią również część mieszkalną od nieprzyjemnych zapachów wydobywających się z części recyklingowej” – zaznacza architekt. Aby niesione wiatrem śmieci z wysypiska nie wpadały do mieszkań, elewację od tej strony pokryto metalową siatką.

Bv7r0X6R86bo6A5zc12Cwnz3fT3tPTNw73L246tJdFrGg6aoktYuHmCbEjmL_hugon-kowalski06.jpg

Co bardzo ważne: obiekt jest strukturą, w której nie jest zaprojektowana funkcja. To mieszkańcy wybiorą, jak chcą użytkować gmach, architekt nie narzuca rozwiązań. Tak to przewidział Hugon Kowalski: „Funkcja tego budynku ma zależeć od ludzi, którzy zdecydują się tam zamieszkać. Obiekt podzielony jest na jednostki o wymiarach 7x 3,5 m, podobnie jak parking wielopoziomowy. Wydzielonych zostało 5820 jednostek, których mieszkańcy samodzielnie zdecydują o użytych materiałach i sami rozmieszczą funkcje”.

Praca dyplomowa Hugona Kowalskiego została jedną z siedmiu, nagrodzonych w tym roku w ramach Archiprix International/ Hunter Douglas Awards 2013. finałową siódemkę wybrano zaś spośród prawie 300 nadesłanych z całego świata projektów. Gratulujemy!


Podepnij swój artykuł

tagi

Dom jednorodzinny JRV2 z drewna i betonu ze studia de.materia
Dom jednorodzinny JRV2 z drewna i betonu ze studia de.materia

Projekt architektoniczny tego domu jednorodzinnego zdeterminowało jego położenie: na stoku skarpy, n ...

Budynek jako pomnik
Budynek jako pomnik

Budynek – pomnik, miejsce pamięci połączone z dziełem architektonicznym – to pomysł, który nie jest ...

Mies van der Rohe Award: polskie nominacje
Mies van der Rohe Award: polskie nominacje

EU Prize for Contemporary Architecture - Mies van der Rohe Award – to najważniejsza nagroda architek ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera