Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Murowana "Cool Britania" ?

 

Czas czytania: ~2 min


VmsCXexfW7Fwxf4j71EvlsfCjAxJkht1X4v7dhdzLoUPVMAeLykwapDuC1GK_brown.jpg
Wydawać by się mogło, że taki kraj jak Wielka Brytania nie potrzebuje specjalnej promocji, żeby utrzymać swoją pozycję jednego z kulturalnych centrów świata. Ale Brytyjczycy wiedzą, że nic nie jest wieczne i dobry marketing nie zawadzi. Marzeniem premiera Gordona Browna jest powtórzenie sukcesu z połowy lat 90., kiedy to świat podbiło hasło "Cool Britania". Teraz kojarzymy je z pojawieniem się na światowej scenie takich artystów brytyjskich, jak Blur, Oasis, Spice Girls, a z drugiej strony YBA (Young British Artists). Zostali oni uznani za dziedzictwo narodowe, a sami zainteresowani chętnie angażowali się w budowanie mitu nowej, młodej brytyjskości, wykorzystując flagę i kolory narodowe w swoich pracach, strojach, gadżetach. Na czym polega nowy plan Gordona Browna? Chce pójść w mury - zbudować spektakularne siedziby dla ważnych, londyńskich instytucji kulturalnych. The British Institute ma przeprowadzić się do Centrum Filmowego, którego realizacja będzie kosztować 200 milionów funtów. Stałą siedzibę otrzyma również London Fashion Week. Poza tym planowana jest światowa konferencja artystyczna, o spektakularnym programie, wzorowana na Davos World Economic Forum. Godna pochwały inicjatywa premiera stoi jednak w sprzeczności z ostatnimi decyzjami dotyczącymi rozdzielania finansów w sektorze kultury. Arts Council obcięło dotacje dla teatrów i innych instytucji, zaś samo Ministerstwo Kultury ma budżet uszczuplony o kilkaset milionów funtów. Sceptycy twierdzą, że plan Gordona Browna to akcja PR - owa, mająca odwrócić uwagę od nieciekawej sytuacji finansowej w instytucjach kulturalnych. Takie zdanie mają również polityczni opozycjoniści Browna, którzy jego działanie komentują jako propagandę. "To brzmi bardziej jak stalinowski plan pięcioletni, a nie jak nadanie priorytetu inwestycjom w „przemysł kulturalny”. Czekaliśmy ponad rok na papier, który jest niczym więcej jak garścią przegrzanej polityki i marketingu" - twierdzi konserwatysta Ed Vaizey.

Podepnij swój artykuł

tagi

Dom jednorodzinny JRV2 z drewna i betonu ze studia de.materia
Dom jednorodzinny JRV2 z drewna i betonu ze studia de.materia

Projekt architektoniczny tego domu jednorodzinnego zdeterminowało jego położenie: na stoku skarpy, n ...

Budynek jako pomnik
Budynek jako pomnik

Budynek – pomnik, miejsce pamięci połączone z dziełem architektonicznym – to pomysł, który nie jest ...

Mies van der Rohe Award: polskie nominacje
Mies van der Rohe Award: polskie nominacje

EU Prize for Contemporary Architecture - Mies van der Rohe Award – to najważniejsza nagroda architek ...

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera