Nowa era polskich sanatoriów?
Data dodania: 30.08.2024 Czas czytania: ~ 8 min
Państwa głos został zapisany. Głosować można raz na 24 godzinny na jeden obiekt z wybranej kategorii.
Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera
Data dodania: 30.08.2024 Czas czytania: ~ 8 min
Sanatoria, niegdyś symbol zdrowego życia i miejsca, gdzie Polacy szukali ukojenia od chorób, dziś ponownie zyskują na popularności. W Polsce, szczególnie w malowniczych miejscowościach uzdrowiskowych, ich historyczne budynki zaczynają przechodzić gruntowne modernizacje. Inwestorzy prywatni widzą w nich potencjał. Ale czy ich cele komercyjne dają się połączyć ze społecznymi ?
Obserwuj nas w Google News. Kliknij w link i zaznacz gwiazdkę.
Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google. Kliknij w link i potwierdź wybór.
Modernizacja sanatoriów to temat pełen emocji. Z jednej strony mamy projekty, które starają się zachować duszę tych miejsc, delikatnie odświeżając ich wygląd i funkcje. Z drugiej – śmiałe, kontrowersyjne zmiany, które nie wszystkim się podobają. Czy nowe zawsze znaczy lepsze? A może warto ocalić to, co stare, choć w nowej odsłonie? W naszym materiale analitycznym przyjrzymy się różnym podejściom do modernizacji sanatoriów, zastanowimy się także, co te zmiany mówią o społecznych nastrojach.
Sanatoria w Polsce mają długą i bogatą historię. Ich złoty wiek przypada na XIX i początek XX wieku, kiedy to miejsca takie jak Krynica-Zdrój, Ciechocinek czy Rabka stały się oazami zdrowia dla tych, którzy zmagali się z chorobami płuc i innymi dolegliwościami.
Były to czasy, kiedy wizyta w sanatorium była niemal rytuałem – symbolem dbania o zdrowie, a jednocześnie luksusem dostępnym dla wybranych. Wówczas sanatoria nie tylko leczyły, ale i kształtowały społeczne zwyczaje – były miejscem, gdzie spotykała się elita, gdzie zawierano znajomości i relacje towarzyskie.
Po I wojnie światowej w Polsce nastąpił intensywny rozwój sanatoriów i obiektów wypoczynkowych, głównie w górskich i nadmorskich miejscowościach takich jak Krynica, Zakopane, Truskawiec, Jurata czy Jastarnia. Modernistyczna architektura sanatoriów, inspirowana nowoczesnością i techniką, charakteryzowała się prostymi formami, dużymi przeszklonymi powierzchniami i funkcjonalnym układem przestrzeni, przypominającymi "maszyny do wypoczywania". Sanatoria stały się popularne wśród przedstawicieli elit przedwojennej Polski, oferując nowoczesne warunki leczenia i wypoczynku, co odzwierciedlało zmiany społeczne i polityczne tego okresu.
„Paradoksem jest, że budynki modernistyczne, które miały być w założeniu architekturą prostą z betonu, cegły i szkła, w latach 30. są często ozdabiane alabastrem i drogimi materiałami. Modernizm stał się snobistyczną modą, czymś elitarnym” – uważa wypowiadający się w filmie Narodowego Instytutu Architektury i Urbanistyki pt. „Architektura kurortów | Rzeczpospolita modernistyczna. Odc. 10” historyk sztuki dr Michał Wiśniewski.
Przez lata sanatoria odgrywały ważną rolę w życiu wielu Polaków. Jednak po wojnie, a zwłaszcza w czasach PRL-u, ich funkcja nieco się zmieniła. Stały się bardziej masowe, dostępne dla szerszego grona osób, ale też – niestety – często podupadały, tracąc swój dawny blask. Mimo to, wciąż były symbolem zdrowotnej troski państwa o obywateli, choć już w mniej ekskluzywnej formie.
Jak podkreśla Hanna Faryna-Paszkiewicz: „Ale i budowa nowoczesnych sanatoriów nobilitowała poszczególne małe miasta i osady – Krynicę, Muszynę, Żegiestów, Szczawnicę. Co ważne, znakomita większość powstałych w dwudziestoleciu sanatoriów funkcjonuje do dziś, pełniąc swą pierwotną funkcję, ale i zyskując nowe znaczenie: są zabytkami wysokiej klasy architektury utylitarnej tamtego czasu. Żegiestowski Wiktor autorstwa Jana Biegańskiego i Zbigniewa Wardzały, otwocka realizacja Egdara Norwertha czy sanatorium w Bystrej Tadeusza Nowakowskiego weszły do historii polskiej architektury”.
Dziś, gdy prywatni inwestorzy ponownie odkrywają potencjał tych miejsc, a ludzie coraz częściej szukają ucieczki od zgiełku i stresu codziennego życia, sanatoria mogą znów odgrywać ważną rolę w naszym społeczeństwie. Powrót do sanatoriów to nie tylko kwestia zdrowia fizycznego, ale i potrzeby mentalnej ucieczki do miejsc, które oferują spokój, relaks i kontakt z naturą. Warto więc przyjrzeć się, jak te zmiany historyczne i społeczne wpłynęły na to, czym są i czym mogą stać się sanatoria w przyszłości. Szczególnie, że dostrzegalna jest od jakiegoś czasu tendencja do modernizację tych obiektów. Przebiegają one jednak w różny sposób.
Przykład Starej Pijalni Wód w Uzdrowisku Goczałkowice-Zdrój doskonale ilustruje zachowawcze podejście do modernizacji obiektów sanatoryjnych. Pijalnia, wzniesiona w 1862 roku, przeszła gruntowną renowację, której celem było przywrócenie jej dawnego blasku i zachowanie oryginalnego charakteru. Prace koncentrowały się na odtworzeniu historycznych detali i kolorystyki, a także na przywróceniu pijalni jej pierwotnej funkcji. Dzięki temu obiekt, wpisujący się w XIX-wieczną architekturę uzdrowiskową, zyskał nowe życie, pozostając wiernym swoim korzeniom. Obiekt zdobył tytuł Modernizacja Roku w kategorii "małe jest piękne” w edycji XXVII 2022. Za prace renowacyjne w pawilonie odpowiadała pracownia Archma Magdaleny Krause-Świerczyńskiej z Mikołowa.
Równie ostrożnym podejściem do modernizacji obiektów sanatoryjnych mogłaby się wydawać propozycja Grupy Arche, która weszła w posiadanie sanatorium Metalowiec w Złockiem koło Muszyny. Projekt zakłada zachowanie oryginalnych cech architektonicznych, takich jak duże przeszklenia i proste, geometryczne formy oraz jasna kolorystyka. Dla fanów architektury modernistycznej lat 60-tych to duża ulga. Wszystko jednak ma swoją cenę. Arche Metalowiec Muszyna, bo tak ma się nazywać obiekt, to przykład modernizacji, która idzie w parze ze zmianą funkcji. Choć historyczny budynek zostanie uratowany i odnowiony z poszanowaniem modernistycznej architektury, jego przeznaczenie zmienia się radykalnie – stanie się nowoczesnym hotelem i produktem inwestycyjnym. Pokoje będą miały prywatnych właścicieli, a zyski z wynajmu generowane przez cały obiekt będą rozdzielane bez konieczności zajmowania się jego codziennym funkcjonowaniem. Obiekt zaoferuje m.in. baseny, spa, sale konferencyjne, restauracje, a także zachowane oryginalne detale, takie jak meble, parkiety i mozaika. Z jednej strony, ten projekt pozwala na ocalenie budynku, a z drugiej – rodzi pytania o to, czy takie podejście nie zmienia nieodwracalnie pierwotnego sensu powstania tego obiektu. Podobny los ma spotkać także dawne niedokończone sanatorium milicyjne z lat 80-tych w Nałęczowie, wykupione przez tego samego inwestora.
Najbardziej burzliwą dyskusję wywołała jednak propozycja rozbudowy jednej z najbardziej kultowych dzielnic uzdrowiskowych w Polsce. Dzielnica Leczniczo-Rehabilitacyjna Ustroń-Zawodzie, rozciąga się na 200 hektarach i jest jednym z najważniejszych założeń sanatoryjnych w Europie powstałych na przełomie lat 60. i 70. XX wieku. Kompleks, zaprojektowany w Pracowni Projektów Budownictwa Ogólnego w Katowicach przez Henryka Buszko, Aleksandra Frantę i Tadeusza Szewczyka, wyróżnia się niezwykłą architekturą – zwłaszcza charakterystycznymi domami rehabilitacyjnymi w kształcie piramid, które miały harmonijnie wpisywać się w górski krajobraz. Propozycja modernizacji tego wyjątkowego kompleksu budzi wiele kontrowersji.
Dzielnica Leczniczo-Rehabilitacyjna Ustroń-Zawodzie, ma zostać rozbudowana przez biura Franta Group i KWK Promes Roberta Koniecznego. Nowa inwestycja planuje wprowadzenie nowoczesnych budynków i rewitalizację istniejących obiektów, co budzi mieszane uczucia. Chociaż projektanci zapewniają, że nowa koncepcja uzupełnia istniejące założenie, nie ma pewności co do tego w jakim kierunki rozwinie się dzielnica. Z jednej strony, modernizacja może tchnąć nowe życie w uzdrowisko, z drugiej, istnieje obawa, że oryginalna koncepcja architektoniczna zostanie zdominowana przez komercyjne zmiany, które zniszczą wyjątkowy charakter tego miejsca.
Dzielnica została niedawno wpisana do rejestru zabytków po numerem A/1257/23. Wpis do rejestru był zainicjowany przez Instytut Dokumentacji Architektury Biblioteki Śląskiej. Decyzja ta podkreśla wyjątkową wartość architektoniczną kompleksu i dodaje dodatkowy kontekst do planowanych modernizacji. Wpis do rejestru zabytków oznacza, że wszelkie prace muszą być realizowane z dużą ostrożnością, aby zachować integralność i unikalny charakter tego historycznego założenia. W 2017 roku powstał nawet dokument “Uzdrowisko. Architektura Zawodzia” w reżyserii Ewy Trzcionki, który zwraca uwagę na wyjątkowość tego kompleksu i wyzwania związane z jego modernizacją.
Obserwując współczesne modernizacje sanatoriów, widać wyraźne zderzenie dwóch wizji: zachowawczej i komercyjnej. Z jednej strony mamy próby ocalenia historycznej architektury, co może sugerować, że sanatoria nadal mają miejsce we współczesnym krajobrazie zdrowotnym. Z drugiej strony, pojawiają się projekty, które przekształcają te obiekty w luksusowe hotele, co rodzi pytanie: czy otwarte dla szerokiego spektrum kuracjuszy sanatoria wrócą do łask, czy też zostaną ostatecznie zastąpione w enklawy luksusu dostępne tylko dla nielicznych ? Przyszłość tych miejsc zależy od tego, czy zachowany zostanie balans między dziedzictwem a współczesnymi potrzebami.
Tekst przygotowała: Magdalena Wałek
Magdalena Wałek, doktor architektury związana z Wydziałem Architektury Politechniki Śląskiej. Specjalizuje się w wykorzystaniu nowoczesnych narzędzi cyfrowych w ochronie dziedzictwa kulturowego i zabytków. Redaktor naczelna portali Grupy Sztuka Architektury.
Obserwuj nas w Google News. Kliknij w link i zaznacz gwiazdkę.
Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google. Kliknij w link i potwierdź wybór.
Podoba Ci się nasza działalność ? Postaw kawę dla Grupy Sztuka Architektury!
Infrastruktura transportowa rzadko bywa stawiana za wzór wyrafinowania architektonicznego, uchodząc ...
Na poprzemysłowej mapie Wrocławia kształtuje się jedna z najciekawszych inwestycji kulturalnych. Stu ...
Na terenach po dawnej Hucie Baildon w Katowicach powstaje osiedle Bracka Vita. Projekt autorstwa zes ...
Miasto to nie zestaw betonowyc...
Przez ostatnie dekady pionowy...
Przez ostatnie trzydzieści lat...
Podczas 48. sesji Komitetu Świ...
ZOBACZ WSZYSTKIE
Strona korzysta z plików cookies w celu zapewnienia realizacji usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce...
Komentarze
Zaloguj się, aby dodać komentarz